Dziewięcioletni Tymek Cieńciała jest najmłodszym skoczkiem w Polsce i najmłodszym uczestnikiem Turnieju Czterech Skoczni Dzieci, który wkrótce odbędzie się w Austrii.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chłopiec pochodzi z Wisły i wkrótce będzie bronił dwukrotnego zwycięstwa w ostatnich dwóch latach w tych zawodach. – To w tej chwili najbardziej prestiżowa impreza dla dzieci na świecie. Skoki to wspaniała zabawa dla Tymka. Nie kryje się za tym żadna presja, czy “chore ambicje” lub “niespełnione marzenia rodziców” – podkreśla Andrzej Cieńciała, ojciec chłopca.

Tymek ma na koncie już wiele zwycięstw i medali, ciągle się rozwija, ma w sobie wielką pasję. W swojej kategorii wiekowej znajduje się w ścisłej światowej czołówce. Pierwszy raz na skoczni stanął jako czterolatek. Chłopak rośnie, więc co roku trzeba kupować mu nowy profesjonalny sprzęt oraz oczywiście opłacić koszty wyjazdów krajowych i zagranicznych na treningi i zawody. To wydatek około 20 tys. zł rocznie.

W tej chwili Tymek jedzie z ojcem do Austrii na TCS (zawody odbędą się Hinzenbach i Bischofshofen). Zawody w Hinzenbach odbędą się w niedzielę. Chłopiec chciałby bronić tytułu. Trzymamy kciuki!

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Błagam, nie róbcie z chłopaka drugiego Murańki. Ma przed sobą jeszcze co najmniej 7-8 lat rozwoju.
już oceniałe(a)ś
0
0
Nie mogę się doczekać by usłyszeć jak wymawiają jego nazwisko zagraniczni komentatorzy! Powodzenia Tymek!
już oceniałe(a)ś
0
0