Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ostatnie dni nie są dla Siemaszki łatwe. Najpierw w bezczelny sposób zdobył gola ręką w starciu z Ruchem Chorzów, a następnie dolał oliwy do ognia swoją wypowiedzią.

– Czy strzeliłem gola ręką, czy nie, niech to zostanie tajemnicą – mówił tak naiwnie, jakby myślał, że nikt tego meczu nie oglądał.

Nagrody fair play za cały sezon napastnik Arki na pewno nie dostanie, ale po tych wydarzeniach stracił wiele w oczach kibiców. A przecież niedawno został bohaterem finału Pucharu Polski, a także znalazł się w trójce odkryć sezonu 2016/17.

W środę zaś Komisja ds. Etyki i Fair Play PZPN zwróciła się do Komisji Ligi Ekstraklasy SA z prośbą o zbadanie tej sytuacji.

Komisja ds. Etyki i Fair Play PZPN wyraża głębokie zaniepokojenie zachowaniem piłkarza Arki Gdynia Pana Rafała Siemaszko podczas meczu Arka Gdynia – Ruch Chorzów oraz publicznymi wypowiedziami trenera Arki Gdynia, Pana Leszka Ojrzyńskiego. W związku z tym Komisja ds. Etyki i Fair Play PZPN wnosi o rozpatrzenie tych zachowań i kieruje sprawę do Komisji Ligi Ekstraklasy SA o zbadanie tych sytuacji.

Komisja ds. Etyki i Fair Play PZPN zdecydowanie potępia zachowania piłkarzy i trenerów, które nie są etyczne i nie oddają ducha fair play.

W przypadku Ojrzyńskiego chodzi zapewne o słowa z konferencji prasowej po spotkaniu.

– Mnie wstyd nie jest. Wstyd to jest kraść albo się obijać, a my pracujemy – mówił na gorąco trener Arki.

Zarówno piłkarz, jak i trener mogą zostać ukarani. Inna sprawa, że w tym momencie nie wiadomo, w jaki sposób oraz kiedy. Czasami na szacunek i uznanie kibiców pracuje się latami, jednak wszystko można zaprzepaścić jedną sytuacją lub wypowiedzią.

Jedno jest pewne. Meczu Arka - Ruch jeszcze długo się nie zapomni.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.