Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Dzięki zdobyciu trzech punktów przewaga podopiecznych Marcina Brosza do czołówki I ligi zmalała. Padł rekord frekwencji na stadionie przy ul. Roosevelta 81 w tym sezonie.

Pierwsze minuty derbowego spotkania były dość spokojne. Obie drużyny grały ostrożnie, żadna z ekip nie odważyła się na frontalne ataki. Z czasem jakość widowiska się jednak poprawiła.

Po pierwszym kwadransie lekką przewagę zdobyli podopieczni Jerzego Brzęczka. To właśnie piłkarze GieKSy tworzyli groźniejsze akcje w tej fazie meczu. W 25. minucie bramkę mógł zdobyć Tomasz Foszmańczyk. Pomocnik katowiczan nie zdołał jednak wykończyć świetnej akcji Mikołaja Lebedyńskiego i Pawła Mandrysza. Uderzenie 31-latka nieznacznie minęło bramkę strzeżoną przez Tomasza Loskę.

Chwilę później kibice Górnika znów zadrżeli. Golkiper zabrzan, Tomasz Loska, chciał naprawić błąd jednego z defensorów gospodarzy i zdecydował się na eskapadę poza pole karne. Tam wyprzedził go jednak Alan Czerwiński i zdecydował się na uderzenie do pustej bramki. Strzał był jednak na tyle lekki, że Bartosz Kopacz zdążył wybić futbolówkę zmierzającą do siatki. W odpowiedzi groźną akcję przeprowadzili zabrzanie. Na strzał z dystansu zdecydował się David Ledecky, piłka odbiła się jeszcze od nóg Szymona Żurkowskiego i minimalnie minęła słupek bramki gości. Sebastian Nowak odetchnął z ulgą.

W 31. minucie musiał jednak wyjmować piłkę z siatki. Z rzutu rożnego dośrodkował Rafał Kurzawa, najwyżej w polu karnym wyskoczył Kopacz i uderzył piłkę głową. Ta po drodze odbiła się jeszcze od Andreji Prokicia i wpadła do bramki

Po zdobyciu bramki zabrzanie nabrali wiatru w skrzydła. W 36. minucie dobre, prostopadłe podanie otrzymał Szymon Żurkowski. 19-latek wbiegł z piłką w pole karne katowiczan i padł niczym rażony piorunem. Sfaulował go Mateusz Kamiński. Chyba nikt nie miał wątpliwości, że gospodarzom należy się rzut karny. Arbiter nie podyktował jednak „jedenastki”.

Po wznowieniu gry inicjatywa ponownie należała do GKS-u. Większość akcji katowiczanie przeprowadzili prawą stroną boiska. Podobać się mogła zwłaszcza aktywna gra w ofensywie Alana Czerwińskiego. Dośrodkowaniom prawego obrońcy gości brakowało jednak dokładności. Obrona zabrzan także spisywała się bez zarzutu.

Piłkarze GieKSy najbliżej wyrównania byli w 68. minucie. Tomasz Foszmańczyk zagrał do Łukasza Zejdlera, ten podał z kolei do Lebedyńskiego, a napastnik gości z najbliższej odległości huknął bez zastanowienia na bramkę zabrzan. Świetną interwencją popisał się jednak Loska. Groźnie było też kilkanaście minut później. Foszmańczyk zdecydował się na indywidualną akcję, ale jego uderzenie z ostrego kąta w polu karnym skutecznie zablokował Szymon Matuszek.

W 82. minucie piłkę do bramki gości po dośrodkowaniu z rzutu wolnego skierował Kopacz. Sędzia słusznie odgwizdał spalonego. Niemal identyczna sytuacja miała miejsce kilka minut później pod bramką zabrzan. Po dośrodkowaniu z wolnego piłkę do siatki wbił Kamiński. Arbiter liniowy zauważył jednak, że defensor katowiczan był na pozycji spalonej.

Serca kibiców Górnika zadrżały jeszcze w 95. minucie spotkania, podczas ostatniej akcji meczu. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego na strzał przewrotką zdecydował się Kamiński. Piłka po jego uderzeniu poszybowała jednak nad bramką! Dosłownie po chwili sędzia odgwizdał koniec zawodów.

Górnik Zabrze – GKS Katowice (1:0)

Bramka: 1:0 Prokić (31 - samobójcza)

Górnik: Loska – Wolniewicz, Kopacz, Suarez, Olszewski – Ł. Wolsztyński (67. Arcon), Matuszek, Żurkowski (86. Ambrosiewicz), Kurzawa Ż – Ledecky Ż (70. Karwot), Angulo

GKS: Nowak – Czerwiński, Kamiński, Pielorz Ż, Abramowicz – Foszmańczyk, Kalinkowski, Zejdler, Mandrysz (65. Jóźwiak) – Prokić (69. Goncerz), Lebedyński (77.Wołkowicz)

Sędziował: Wojciech Myć (Lublin); Widzów: 20987

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.