Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Izba ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych PZPN przyznała rację Patrykowi Lipskiemu. Piłkarz złożył wniosek o rozwiązanie kontraktu z winy klubu. Według obecnych przepisów umowa może zostać zerwana, jeśli zaległości wynoszą ponad dwa miesiące. Lipski i jego menedżer dowodzili, że tak właśnie się stało, a Izba to potwierdziła.

Piłkarz wydał w tej sprawie oświadczenie. „Podczas spotkania każda za stron przedstawiała swoje propozycje. Dochodziliśmy do pewnych konsensusów i ustaleń. Z czasem jednak Przedstawiciele Klubu zaczęli zmieniać te ustalenia (...). Wbrew swoim założeniom godziłem się na kolejne i kolejne zmiany. I tak trwało to siedem godzin. (...). Mimo, że dokonałem wszelkich starań, aby w drodze kompromisu ustalić dalsze warunki współpracy – Przedstawiciele Klubu niespodziewanie zerwali negocjacje i zakończyli spotkanie. (...)”.

Ruch zamierza się odwołać od decyzji Izby. Lipski tymczasem zakończy sezon na trybunach, gdyż doznał urazu łokcia.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.