Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Piast dzięki wygranej ze Śląskiem (2:0) wygrzebał się ze strefy spadkowej. Teraz jednak przed drużyną dwa wyjazdy: do Lubina oraz Chorzowa. – Jestem zadowolony z tego, jak zespół zaprezentował się w ostatnim meczu. Takiego Piasta Gliwice kibice chcą oglądać zawsze. Zaangażowanego od pierwszej do ostatniej minuty, konstruującego akcje, nieodpuszczającego, tworzącego sytuacje, strzelającego bramki. Mieliśmy okazję nacieszyć się tym, że zdobyliśmy trzy punkty po okresie bez wygranej. To było dla nas ważne. Do Lubina pojedziemy z dobrym nastawieniem i zamiarem wygranej. Mamy przed sobą intensywny okres, bo we wtorek gramy z Ruchem Chorzów, a później w sobotę z Górnikiem Łęczna – przypomina szkoleniowiec.

Zagłębie to trudny rywal, który trochę na własne życzenie gra o utrzymanie w lidze. – Niewiele brakowało, aby lubinianie grali w pierwszej ósemce. Wystarczyło wygrać ostatni mecz i by się tam znaleźli. Nie osiągnęli tego celu, a myślę, że ich pierwotnym założeniem była gra w europejskich pucharach. Gra o utrzymanie jest dla nich niejako zaskoczeniem. Taka jest jednak sytuacja i walczą o pozostanie w ekstraklasie. Ich dorobek wciąż nie gwarantuje im utrzymania – mówi Wdowczyk.

Sześć punktów do utrzymania

W Lubinie na pewno nie zagrają Mateusz Mak, Edvinas Girdvainis oraz Martin Bukata. Słowak wypadł z gry do końca sezonu. – Hebert i Łukasz Sekulski też mieli drobne urazy... Poczekamy do samego końca i zobaczymy, jak będą się czuć. Na tę chwilę nie mogę podać wyjściowej jedenastki – dodaje trener.

Zagłębie nie zaprezentowało się zbyt dobrze w swoim ostatnim meczu w Chorzowie (1:1). – Wielkim optymistą nie jestem, bo mocno stąpamy po ziemi i wiemy, że mecz meczowi nie jest równy. To prawda, że zarówno Zagłębie, jak i Ruch nie zaprezentowały się zbyt dobrze w tym spotkaniu, ale w ciągu tygodnia wszystko może się zmienić. Musimy być przygotowani, że lubinianie wyjdą z nastawieniem zdobycia trzech punktów. Nie będziemy próbowali ułatwić im zadania i postawimy sobie taki sam cel – zaznacza.

Sześć punktów w dwóch następnych spotkaniach powinno dać Piastowi utrzymanie. – Myślę, że gdybyśmy zdobyli sześć punktów w meczach z Zagłębiem i Ruchem, to spokojnie byśmy się utrzymali. Trzeba być jednak czujnym do samego końca. To takie marzenie, które jest realne do spełnienia – kończy Wdowczyk.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.