Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Dla Legii, która w czwartek rywalizowała z Ajaxem Amsterdam (0:0) w Lidze Europy, spotkanie z Ruchem, najsłabszą drużyną Ekstraklasy, może nie być dużym wyzwaniem. – Mamy swoje cele do zrealizowania. Nie ma mowy o kalkulowaniu. Jesteśmy zdecydowanym faworytem i dla nas liczy się tylko zwycięstwo. Chcemy zagrać dobry mecz. Dominować na boisku. Oczywiście doceniamy Ruch Chorzów, bo przed meczem nikt nie powinien dopisywać sobie trzech punktów. To, że Ruch jest na ostatnim miejscu w tabeli, jest bardzo złudne. To nie znaczy, że rywal się przed nami położy. Będą walczyć. Najważniejsze jednak jest to, w jaki sposób my podejdziemy do tego spotkania Ważna jest dla nas koncentracja, determinacja, dobre przygotowanie mentalne, techniczne i taktyczne. Będziemy nad tym pracować – mówi Jacek Magiera, trener mistrza Polski.

W barwach niebieskich występuje wielu byłych graczy Legii. Chociażby najlepszy strzelec zespołu z Cichej, napastnik Jarosław Niezgoda. – Nie będzie pod żadną obserwacją w tym spotkaniu, bo jest w każdym innym. Staramy się oglądać wszystkie jego mecze, jeśli nie na żywo, to chociaż wycinki z jego kontaktów z piłką. Jest to zawodnik, który się rozwija, cały czas idzie do przodu. Cieszymy się z tego i mamy nadzieję, że gdy wróci do Legii, będzie takim prawdziwym, ekstraklasowym piłkarzem – podkreśla Magiera.

Początek niedzielnego meczu o godzinie 18.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.