Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Kurczyk pełnił już obowiązki prezesa, gdy ze stanowiska odwołano Janusza Patermana. Potem jednak biznesmen wrócił do pracy w radzie nadzorczej spółki, której był przewodniczącym. Ruch szukał w tym czasie nowego prezesa, ale wygląda na to, że nieskutecznie, skoro znowu postawił na Kurczyka.

Klub nieraz znajdował się w trudnej sytuacji, zarówno sportowej, jak i organizacyjnej, ale zawsze, dzięki wsparciu kibiców i zaangażowaniu partnerów biznesowych, wychodził z nich obronną ręką

– Wkrótce wystartują wiosenne rozgrywki ekstraklasy. Będzie to dla nas pracowity i wymagający okres. Nie tylko dlatego, że musimy odrabiać straty na boisku, czekają nas także zmiany w akcjonariacie spółki. Z pewnością wpłyną one na kierunek nowej strategii, którą przyjmiemy. Dlatego właśnie zdecydowałem się ponownie objąć stanowisko prezesa zarządu, by wspomóc realizację zmian, które w najbliższym czasie czekają Ruch. Klub nieraz znajdował się w trudnej sytuacji, zarówno sportowej, jak i organizacyjnej, ale zawsze, dzięki wsparciu kibiców i zaangażowaniu partnerów biznesowych, wychodził z nich obronną ręką. Głęboko wierzę, że tak będzie i tym razem – podkreśla Aleksander Kurczyk, który będzie sprawował funkcję prezesa co najmniej przez najbliższe trzy miesiące.

Zarząd klubu pracuje obecnie w trzyosobowym składzie. Za pion sportowy odpowiada Mirosław Mosór, natomiast wiceprezes Rafał Byrczek reprezentuje jednego z udziałowców Ruchu, czyli Miasto Chorzów.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.