Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ostatnim klubem bośniackiego piłkarza była Legia Warszawa. Wcześniej występował w Lechii Gdańsk. Na najwyższym szczeblu rozgrywek w Polsce rozegrał 72 spotkania, w których zdobył 18 bramek.

– Rozmowy nie trwały zbyt krótko, ale na szczęście udało się zakończyć negocjacje i mogłem podpisać umowę. Jestem bardzo zadowolony, że trafiłem do Gliwic i jestem zawodnikiem Piasta – cytuje nowego gracza internetowa strona Piasta.

– Miałem inne oferty, ale nie chcę za bardzo o tym mówić. Podoba mi się Polska i chciałem tutaj zostać. Piast był pierwszym zespołem, który się ze mną skontaktował i okazał się najkonkretniejszy. To wicemistrz Polski i jestem pewny, że mamy te same cele. Jestem szczęśliwy, że będę grał w tym klubie – dodał Vranješ.

– Co mogę dać Piastowi? Nie chcę niczego obiecywać, ale znam swój charakter i na pewno dam z siebie sto procent. Przyjechałem tutaj pomóc drużynie w osiąganiu dobrych rezultatów. Jestem piłkarzem, który może grać na każdej pozycji w środku pola. Muszę poznać zdanie trenera i wtedy okaże się, jaki ma pomysł na mnie. Najważniejsze to przygotowanie się do rundy, bo to pozwoli dać maksimum w następnych meczach – mówi.

W obecnym sezonie Bośniak wystąpił w zaledwie jednym ligowym meczu. Więcej meczów zanotował na trzecioligowych boiskach. – Brakowało mi występów w Ekstraklasie, ale grałem w rezerwach Legii. Chciałem utrzymać meczowy rytm... Najważniejsze, że nie miałem kontuzji. Szkoda, że nie grałem na wyższym poziomie, ale nie chcę wracać do tego, co było. Teraz jestem w Piaście i otwieram nowy rozdział w swojej karierze – podkreśla Vranješ.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.