W czwartek, 17 listopada o godz. 19 w Galerii pod Łukami wernisaż wystawy malarstwa Marty Zemły. Pochodząca z Katowic artystka chętnie wykorzystuje w swoich pracach motywy architektoniczne i przyrodnicze, nasyca swe dzieła żywymi kolorami oraz eksperymentuje z technikami.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Rozmowa z Martą Zemłą, nauczycielką, malarką, absolwentką ASP w Katowicach.

Marta Odziomek: Od jak dawna malujesz?

Marta Zemła: Od kiedy pamiętam. Jestem dzieckiem architektów, więc w rodzinnym domu zawsze było dużo różnych materiałów plastycznych, każdy coś tam rysował, malował. Naturalne więc było dla mnie w ten sposób spędzać czas.

Nie wyobrażam sobie, że mogłabym nie malować. To moja praca, hobby, sposób na spędzanie wolnego czasu, pewnie też jakaś forma autoterapii, metoda na zachowanie wewnętrznego spokoju. Może też trochę rodzaj ucieczki od szarej rzeczywistości do idealnego świata.

Nie jestem jednak przywiązana do żadnej techniki, lubię eksperymentować. Ciągle się uczę.

Co inni mówią o twoich obrazach?

Że mają lepsze samopoczucie, jak na nie patrzą! Że te prace są ładne, radosne, kolorowe. To mnie cieszy, gdyż jako odbiorca bardzo nie lubię sztuki ponurej, epatującej brzydotą, okrucieństwem. Wydaje mi się, że nie taka jest rola sztuki, żeby nam to życie do reszty zohydzić.

W twoim portfolio jest sporo prac ilustrujących Wschód. Skąd ten kierunek?

Wschodem fascynuję się od dzieciństwa. Moi rodzice wygrali kiedyś konkurs architektoniczny na Centrum Islamu w Madrycie, więc dużo się wtedy w domu mówiło na ten temat, oglądaliśmy albumy, podróżowaliśmy, zwiedzali minarety.

Później rozwinęłam swoje zainteresowania w tym temacie. Fascynuje mnie wszelka egzotyka – Indie, Tybet, Bhutan, Egipt, Grecja, zaginione cywilizacje, światy, których już nie ma albo po których zostały nieliczne ślady. Mam wrażenie, że – opowiadając o nich poprzez obrazy – przywracam je do życia. Przestają być tylko wyblakłym wspomnieniem, niekiedy znanym tylko garstce pasjonatów.

Fascynują mnie w szczególności te kultury, które zostały wymiecione z kart historii.

Drugi kierunek w twoim malarstwie to zimna północ.

Prace te wyrażają tęsknotę za czymś, co być może kolejne pokolenia będą znały tylko z obrazów i legend z powodu postępujących zmian klimatycznych. Zima jest piękna, czysta, trochę nierealna. Jest dla mnie czymś bajkowym, wspomnieniem z dzieciństwa, marzeniem o śniegu, o czymś nieskalanym.

Ciekawe wydają się też twoje prace skupione na detalach przyrodniczych.

Przyroda to dla mnie źródło nieustającej inspiracji. Jest w niej nieskończona różnorodność form, mnóstwo kolorów, interesujących szczegółów.

Z kolei obrazy z architekturą w roli głównej są ciekawie przez ciebie komponowane.

To takie trochę budowanie świata z różnych klocków. Bawię się nimi, sprawdzam, co do siebie pasuje, aż powstaje cały świat...

Wiele twoich dzieł jest nasyconych różnymi kolorami, choć od innych bije „lodowatość"! Jak to jest?

Po prostu lubię zmianę, nie lubię się nudzić, zamykać w jednej kolorystyce. Wolę różnorodność, fascynuję się nią. Wiele zależy też od mojego nastroju.

Na co dzień jesteś nauczycielką.

Uczenie w szkole to moja kolejna pasja. Widzę wielki sens w dzieleniu się wiedzą i umiejętnościami z młodymi ludźmi. Staram się przekazać im swój entuzjazm i pokazać radość, jaką daje tworzenie. Wydaje mi się że tzw. talent nie ma tu nic do rzeczy, każdy może tworzyć z radością, a efekty to sprawa drugorzędna.

Jakie obrazy znajdą się na wystawie w Galerii pod Łukami?

Zaprezentuję nowsze prace, wcześniej niepokazywanie. Jak zwykle będzie różnorodnie, serdecznie zapraszam.

Wystawa prac Marty Zemły potrwa do 2 grudnia i czynna będzie od poniedziałku do piątku w godz. 10-18.

Galeria pod Łukami mieści się w Miejskim Domu Kultury „Ligota" (ul. Franciszkańska 33) w Katowicach. Wstęp wolny.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Świetnie się to czyta!
    już oceniałe(a)ś
    1
    0