Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

„Białoruś obrażona” przypomina subiektywną, pisaną gorączkowo kronikę. Wściekłą relację z wydarzeń, które miały miejsce niedawno za naszą wschodnią granicą. Z jednej strony obserwujemy autorytarną władzę udająca niby-demokrację. Z drugiej są ludzie, obywatele, walczący o swoje miejsce na ziemi. Więcej tu rzeczywistości niż fikcji.

'Białoruś obrażona' w Teatrze Miejskim w Gliwicach. Premiera 10 grudnia 2021 online'Białoruś obrażona' w Teatrze Miejskim w Gliwicach. Premiera 10 grudnia 2021 online Fot. Bartosz Dziuba

Konflikt przedstawiony w tej "interwencyjnej sztuce" ma długie korzenie, wyrastające z tragicznego sporu Kreona i Antygony, z odwiecznego napięcia pomiędzy władzą a ludem. Ujawnia się nie tylko w podłości jednych i heroizmie drugich, ale w zatruwaniu każdej sfery życia, każdej relacji, w nieustannym antagonizowaniu i wznoszeniu barykad w poprzek rodzin, kolegów, sąsiadów.

Śledząc dramatyczną sytuację na Białorusi, wczytując się w tekst sztuki Andrieja Kureichika, słyszymy wołanie o pomoc - „Nie zostawiajcie nas samych”! 

Sam Kureichik pisze: "Patrząc na emocje, to rewolucja miłości i solidarności. To właśnie tym emocjom dał się porwać naród, dlatego że zmęczył się już ciągłą pedagogiką strachu, tym, że wokoło są sami wrogowie, że wszystko jest źle, że znajdujemy się w okrążonej twierdzy. Ludzie zechcieli zupełnie innego życia, radosnego i wesołego".

Realizacja „Białorusi obrażonej” w Teatrze Miejskim w Gliwicach będzie mieć formę teatru internetowego. Ale - jak mówią twórcy - nie z powodu pandemii. 

'Białoruś obrażona' w Teatrze Miejskim w Gliwicach. Premiera 10 grudnia 2021 r.'Białoruś obrażona' w Teatrze Miejskim w Gliwicach. Premiera 10 grudnia 2021 r. Fot. Jeremi Astaszow / ASTASHOW STUDIO

- Czy może być bowiem lepsze narzędzie, aby spektakl dotarł tam, gdzie jest najbardziej potrzebny, na Białoruś? Tam, gdzie teatry są zamknięte, gdzie dławi się głos twórców i publiczności? Czy jest lepsze narzędzie, żeby spektakl stał się znakiem SOLIDARNOŚCI — ludzi teatru w Polsce z ludźmi teatru na Białorusi? Przekazujcie sobie wiadomość o nim dalej, bo im więcej nas będzie, tym silniejszy i głośniejszy będzie nasz wspólny protest. Bo nie o artystyczne sprawy i gusta tutaj chodzi — powiedział Grzegorz Krawczyk, dyrektor Teatru Miejskiego w Gliwicach.

Gliwiccy artyści chcą poprzez tę realizację wesprzeć ludzi białoruskiego teatru. Ich teatry są zamykane z powodów politycznych, ludzie trafiają na bruk albo do więzień. 

 
- »Spektakl, który Państwu prezentujemy, jest polską prapremierą sztuki białoruskiego dramaturga, ale przede wszystkim jest wyrazem naszej solidarności w sprzeciwie przeciw upokarzaniu obywateli Białorusi« - informuje Teatr Miejski. 

Pisze Kureichik: "Zderzyliśmy się z tym, że teatr poszedł na pierwszy ogień i pierwszy został poddany represjom. Został zamknięty wielki Teatr Kupałowski, narodowy, 101 lat historii, najlepsi artyści Białorusi, ich wszystkich wyrzucili na bruk. Został zamknięty teatr w Grodnie, Teatr Opery i Baletu, ten, który praktycznie nigdy nie był zamykany. Nowy Teatr Dramatyczny zwolnił 15 artystów. Oni pierwsi ponieśli ofiary, dlatego że byli na samym ostrzu. Akcję z „Białorusią obrażoną” zaczęliśmy, jako akcję solidarności".

Reżyser sztuki, Jerzy Jan Połoński, przybliżając kulisy produkcji mówi: - To zrealizowany jako tzw. Mastershot Teatr TV, z elementami umownymi, formalnymi, jak i prawie filmowymi wariacjami na temat. Sztuka Kureichika dzieje się symultanicznie w kilku miejscach. Będziemy wędrować z kamerą pomiędzy poszczególnymi fragmentami przestrzeni teatralnej, w której ulokowaliśmy naszą BIAŁORUŚ. W tym teatralnym labiryncie wszystko doskonale się ze sobą splata i wszystko jest bardzo ze sobą połączone.

- Mamy nadzieję, że polscy i białoruscy widzowie odczytają ten klucz i staną się bliskimi świadkami opowiadanych przez nas wydarzeń. Uważamy, że tak desperacka, otwarta i odważna wola wyrażenia sprzeciwu i szczere dążenie do demokratycznych zmian w kraju, który jest naszym bezpośrednim sąsiadem, a spora część jego obywateli zamieszkuje (również z powodów politycznych) nasz kraj, warta jest wszelkiej pomocy - dodaje reżyser.

'Białoruś obrażona' w Teatrze Miejskim w Gliwicach. Premiera 10 grudnia 2021 r.'Białoruś obrażona' w Teatrze Miejskim w Gliwicach. Premiera 10 grudnia 2021 r. Fot. Bartosz Dziuba

Premiera internetowa sztuki odbędzie się 10 grudnia. Spektakl będzie dostępny nieodpłatnie, bez logowania zarówno na stronie internetowej teatru, jak i na jego kanale YouTube.

Spektakl będzie grany w języku polskim, ale z napisami w języku rosyjskim.

Ze względu na treść sztuki, język i przedstawiane sytuacje zalecana dolna granica wieku widzów to 16 lat.

Link do wydarzenia na FB: https://www.facebook.com/events/674442486573496

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.