Wielka hala, która jeszcze nie zapisała się w świadomości wielbicieli muzyki. Line-up wypełniony nazwami zespołów, o których większość publiczności słyszała pewnie po raz pierwszy. Orkiestra symfoniczna i jej dyrygent w roli głównej. Czy tak pomyślany festiwal mógł się udać? Mógł i się udał, a to dzięki temu, że dyrygentem był Radzimir Dębski – Jimek.

Ten artysta to fenomen

Pierwsza edycja festiwalu „Jimek +” w hali Arena Gliwice potwierdziła przede wszystkim, że ten artysta to fenomen.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej