W Tarnowskich Górach trzeba zejść pod ziemię, popływać łódką, pobłądzić w buczynie i napić się w miejscu, w którym biesiadowali królowie. Przygotowaliśmy dla was listę obowiązkowych miejsc do zwiedzenia.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zabytkowa Kopalnia Srebra

Zabytkowa kopalnia srebra w Tarnowskich Górach
Zabytkowa kopalnia srebra w Tarnowskich Górach  Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

Niezwykłe miejsce, które zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO, a to już powinno być wystarczającą rekomendacją, aby je odwiedzić. Warto zejść na głębokość niemal 40 m pod ziemię, by odwiedzić prawdziwe podziemne miasto i jego labirynt korytarzy. W zabytkowych podziemiach zachowano surowy, pierwotny górniczy klimat.

Udostępniona turystom trasa jest jedynie fragmentem wyrobisk Królewskiej Kopalni „Fryderyk", która działała już od 1784 r. Szlak wytyczają dawne szyby górnicze: Anioł, Żmija i Szczęść Boże. Pod ziemią można oglądać wykute w skale przodki górnicze, chodniki transportowe, komory. Część trasy – odcinek o długości ok. 270 m – pokonuje się łódkami. Cała podziemna trasa ma 1740 m. Podziemia warto odwiedzić zwłaszcza w trakcie letnich upałów. W kopalni przez cały rok panuje stała temperatura ok. 10 stopni Celsjusza. Warto więc zabrać ze sobą cieplejsze okrycie.

Sztolnia Czarnego Pstrąga

Sztolnia Czarnego Pstrąga w Tarnowskich Górach
Sztolnia Czarnego Pstrąga w Tarnowskich Górach  Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

Podziemna trasa, którą pokonuje się łódkami, także została wpisana na listę UNESCO. Udostępniony fragment to część XIX-wiecznej Sztolni Głębokiej „Fryderyk". Panuje tu niezwykły klimat. W ciemności, którą rozprasza jedynie światło lamp karbidowych, turyści pokonują łódkami odcinek o długości 600 m. W niespiesznym tempie z uwagi na to, że przewodnik wprawia łódki w ruch, odpychając się od ścian sztolni. Jednocześnie snuje opowieści o dawnym górnictwie.

Sunąc po krystalicznie czystej wodzie, łodzie przepływają przez cztery murowane bramy: Pamięci, Odważnych, Szczęśliwych i Leniwych. Każda z nich skrywa tajemnice związane z budową tego arcydzieła podziemnej hydrotechniki. W sztolni można zobaczyć różne gatunki grzybów i formy naciekowe. Woda przyciąga kilka gatunków ryb, w tym pstrągi, od których wzięła się nazwa zalanych wodą podziemi.

Wylot Sztolni Czarnego Pstrąga

Portal wylotu Głębokiej Sztolni Fryderyk
Portal wylotu Głębokiej Sztolni Fryderyk  Materiały prasowe UM w Tarnowskich Górach

W 1788 r. w Tarnowskich Górach uruchomiono pierwszą na kontynencie – poza Anglią – maszynę parową, która służyła do odwadniania wyrobisk. Ale z czasem maszyna przestała sobie radzić z wodą, więc wydrążono sztolnię, która odprowadzała wodę do rzeki Dramy. Po zwiedzeniu sztolni warto więc sprawdzić, jak to miejsce wygląda. Wylot sztolni znajdziemy w lesie między Tarnowskimi Górami a Zbrosławicami. Podziemne wody wypływają tam do tzw. roznosu Fryderyk, który odprowadza je po kilkuset metrach do Dramy. Wypływ wód podziemnych rozpoznamy po wybudowanej w XIX w. Bramie Gwarków.

Pomarańczowa hałda popłuczkowa

Hałda Popłuczkowa kopalni 'Fryderyk'
Hałda Popłuczkowa kopalni 'Fryderyk'  Materiały prasowe UM w Tarnowskich Górach

Oddalona o 3 km od tarnogórskiego rynku jest ogromnym usypiskiem skały płonnej, odpadu z płuczki rud ołowiu, srebra i cynku. Nie sposób jej nie odnaleźć. Częściowo zadrzewiona i porośnięta rzadkimi i chronionymi murawami galmanowymi hałda jest wyraźnym wyniesieniem kształtującym krajobraz okolicy. Skruszona dolomitowa skała i domieszka drobin brunatnej rudy żelaza nadały jej pomarańczową barwę, która czasem przechodzi nawet w czerwień.

Rezerwat Segiet i Srebrna Góra

Rezerwat przyrody Segiet
Rezerwat przyrody Segiet  fot. archiwum UM Bytom

Rezerwat jest położony w pobliżu hałdy z wpisanym na listę światowego dziedzictwa UNESCO jednym z najwyższych (347 m n.p.m.) wzniesień Garbu Tarnogórskiego – Srebrną Górą. Od XIII w. prowadzono na tym obszarze odkrywkową eksploatację galmanu, galeny i srebra. Pozostałością dawnych szybów są głębokie leje, tzw. warpie, które wciąż można spotkać na terenie rezerwatu. Obejmuje on ponad 24 ha wspaniałego lasu bukowego, w którym zachowały się drzewa w wieku nawet 150 lat. Przy zwiedzaniu rezerwatu można skorzystać ze ścieżki dydaktycznej „Las Segiecki". Poprowadzono ją m.in. doliną potoku, nad malowniczymi, leśnymi stawami oraz przez punkt widokowy nad kamieniołomem Blachówka. Ścieżka ma długość niespełna 4 km.

Tarnogórski Rynek

Rynek w Tarnowskich Górach
Rynek w Tarnowskich Górach  Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

Urokliwy, pełen knajpek centralny plac jest otoczony starymi kamieniczkami. Warto zajrzeć tu na pochodzący z XVI w. Dom Sedlaczka. Nazwę wziął od czeskiego kupca Jana Sedlaczka, który w 1786 r. urządził w nim winiarnię. Wcześniej w karczmie biesiadowali królowie – Jan III Sobieski, August II Mocny i August III Sas oraz pisarze – Julian Ursyn Niemcewicz i Johann Wolfgang Goethe, który w trakcie wizyty w Tarnowskich Górach podziwiał pracę maszyny parowej. Wina można się tu napić i dziś, bo na parterze Sedlaczka wciąż działa restauracja. Na pierwszym piętrze budynku znajduje się z kolei tarnogórskie muzeum ze swoimi górniczymi zbiorami i wystawami dotyczącymi miasta, jego zabytków i historii.

Dzwonnica Gwarków

Dzwonnica Gwarków w Tarnowskich Górach
Dzwonnica Gwarków w Tarnowskich Górach  Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

Miasto nie pozwala zapomnieć o swoich górniczych korzeniach. Podziwiać tu można drewnianą wieżę z XIX-wiecznym dzwonkiem, który kiedyś wyznaczał kolejne szychty w kopalni. Dzwonnicę przeniesiono w pobliże kościoła św. Piotra i Pawła, bo pierwotnie miała ona stać albo w kopalni dolomitu w niedalekich Bobrownikach Śląskich, albo w kopalni Fryderyk.

Park Miejski

Park Miejski w Tarnowskich Górach
Park Miejski w Tarnowskich Górach  Materiały prasowe UM w Tarnowskich Górach

Chwilę oddechu zapewni nam – oczywiście wpisany na listę UNESCO – park. To doskonały przykład rekultywacji terenów pogórniczych. Park założono w 1903 r. dzięki staraniom ks. Franciszka Kokota, proboszcza miejscowej parafii. Teren pełen hałd i warpi został zazieleniony i obsadzony drzewami. Z upływem lat zbudowano tu boisko sportowe, tor łyżwiarski i górkę saneczkową. W parku znajdują się obecnie również drewniana wieża widokowa, staw z fontanną, kawiarenka i korty tenisowe.

Zamek w Starych Tarnowicach (dzielnicy Tarnowskich Gór)

Kompleks Zamkowy w Starych Tarnowicach
Kompleks Zamkowy w Starych Tarnowicach  Fot. Anna Piernikarczyk

Obiekt ma prywatnego właściciela, działa w nim hotel z restauracją. Jest w nim też część muzealna, zamek można zwiedzać. Zbudowano go w XVI w. w stylu renesansowym, z dziedzińcem i krużgankami. W następnych wiekach był wielokrotnie przebudowywany. Po II wojnie światowej zamek znacjonalizowano i został przejęty przez PGR. W ciągu następnych dziesięcioleci coraz bardziej niszczał. W 2000 r. został wykupiony przez prywatnego właściciela i odzyskał dawny blask. Można w nim podziwiać bogate wnętrza i kolekcje, m.in. stylowych mebli, narzędzi rzemieślniczych czy bibliotekę z rzadkimi starodrukami.

Akcja „Miasto na jedną noc". Reporterki i reporterzy „Wyborczej" przez 10 wakacyjnych weekendów odwiedzają 10 miast. Opowiadamy i pokazujemy Wam, dlaczego warto się do nich wybrać, co w nich zjeść, jakie są ich największe atrakcje. Zaczęliśmy w Wałbrzychu, byliśmy w Poznaniu. Teraz czas na Tarnowskie Góry. Liczymy na Wasze podpowiedzi, co jeszcze warto tu zobaczyć. A może czego unikać? Gdzie zjeść? Co odwiedzić? Piszcie na miastonajednanoc@wyborcza.pl

Miasto na jedną noc
CZYTAJ WIĘCEJ
icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Piszę kolejny post, bo wzrusza mnie, że pani Malinowska tak ładnie moje miasto rodzinne opisuje. Mam nadzieję, że te artykuły przeczyta też pan Michał Sporoń, znany już polonista ze Staszica, któremu przyszło zmierzyć się z bezmiarem głupoty posłanki Dziuk. Pan Sporoń powiedział, że wyemigruje do Włoch, albowiem nie chce się już dłużej kopać z koniem (powiedział ładniej, to ja strywializowałam). Pani Michale, co prawda skończyłam Sempołowską, lecz darzę Pana ogromnym szacunkiem i sympatią. Może na jakimś Facebooku lub Instagramie napisze Pan, gdzie będzie Pana dom w Puglii? Bardzo chciałabym Pana odwiedzić, coraz trudniej spotkać takich ludzi, jak Pan.
    @bobolo
    ze Staszica....czyli z liceum do którego chodzi mój wnuk
    już oceniałe(a)ś
    1
    0