Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Galę, która podsumowała nasz plebiscyt Supermiasta oraz 30-lecie odrodzenia samorządów w Polsce zorganizowaliśmy we wtorek w naszej siedzibie przy ul. Czerskiej w Warszawie, ale ze względu na pandemię koronawirusa wszyscy gości łączyli się z nami zdalnie.

Adam Michnik, redaktor naczelny "Gazety Wyborczej", podkreślał na wstępie zasługi samorządów. – 30 lat to świetna data, żebyśmy się mogli cieszyć. To, co się stało w wyniku reformy samorządowej, to był wielki krok w kierunku budowania społeczeństwa obywatelskiego. Tak, jak mówił nam Lech Wałęsa, żebyśmy brali sprawy w swoje ręce. Ogromnym sukcesem samorządu jest to, że ma on autorytet u obywateli. U nas wszystkich. Sukcesem samorządu jest to, że wytworzył grupę wspaniałych społeczników – mówił Adam Michnik.

Zwracał też uwagę, że dzisiaj samorządy, obok wolnych mediów, nie próbują dopuścić do tego, by Polska stała się krajem na wzór putinowskiej Rosji czy orbanowskich Węgier. – Polska była i pozostanie krajem wolnych ludzi – podkreślał Adam Michnik.

Ból głowy od stanu oświaty

Paula Skalnicka-Kirpsza, redaktor naczelna „Wyborczej” w Poznaniu, pytała prezydentów, jak wspominają 1990 rok, kiedy odbyły się pierwsze wolne wybory do samorządów.

Robert Raczyński, prezydent Lubina, mówił, że kluczowe było to, iż mieszkańcy zaczęli się organizować wokół swoich lokalnych spraw a nie wokół partii. Jego zdaniem to ogromna zaleta.

– Władza centralna nie powinna ingerować w tę strefę. W 1990 roku wśród osób, które oczekiwały zmian, była wielka nadzieja i rzadko już potem spotykany entuzjazm. Niemniej zaskoczyła nas wówczas frekwencja wyborcza. W wielu miastach nie przekroczyła 40 proc. To nieco przykryło entuzjazm tych, którzy zostali wtedy wybrani do władz samorządu – mówił Raczyński.

Krzysztof Żuk, prezydent Lublina, podkreślał, że pierwsze lata samorządu były bardzo trudne. Miasta nagle musiały się zmierzyć z przebudową kanalizacji i wodociągów, zająć się budową dróg, czy ciepłownictwem.

– Pojawił się też ból głowy od stanu oświaty, którą wkrótce otrzymaliśmy jako zadanie własne. Samorządy miały jednak podstawy do samodzielności finansowej. Dziś tę samodzielność powoli tracimy – ocenił Krzysztof Żuk.

Uczestnikiem rozmowy był też Piotr Kuczera, prezydent Rybnika. Przyznał się pozostałym prezydentom, że w 1990 roku miał dopiero 13 lat i z tego czasu pamięta rybnickiego radnego Jana Tomiczka. – W naszej dzielnicy był ważną osobą, był prawdziwym społecznikiem – mówił.

Zwrócił też uwagę, że od 1990 roku Rybnik miał tylko trzech prezydentów, z których każdy miał szansę realizacji własnych zamierzeń, ale niektóre pomysły i działania były dla nich wspólne.

– Warto też podkreślić, że miasto to zawsze projekt otwarty. Zawsze jest tu coś do zrobienia, choć czasem realizacja pomysłów zabiera dużo czasu. Tak było na przykład z bulwarami nad Nacyną, które jako pomysł pojawiły się wiele lat temu, gdy prezydentem Rybnika był Józef Makosz, a tak się złożyło, że ja kończyłem tę inwestycję. To pokazuje jak bardzo jest ważna strategiczna kontynuacja w miastach – podkreślał Piotr Kuczera.

Plebiscyt Supermiasta. Co wybrali czytelnicy Wyborczej?

W czasie gali przypomnieliśmy też wyniki plebiscytu Supermiasta, w którym nasi czytelnicy wybierali największe osiągnięcia swoich samorządów.

W Katowicach za największe osiągnięcie minionych trzech dekad mieszkańcy uznali budowę NOSPR (23 proc. głosów). Drugie miejsce zajęło stworzenie Strefy Kultury (17 proc.), a trzecie przebudowa rynku (14 proc.).

W Gliwicach najwięcej osób zagłosowało na budowę fabryki Opla i stworzenie specjalnej strefy ekonomicznej (21 proc. głosów), budowa hali widowiskowo-sportowej znalazła uznanie u 19 proc. głosujących, a budowa węzła autostrad A1 i A4 oraz DK44 w Sośnicy u kolejnych 11.

W Bielsku-Białej od początku głosowania liderem było wyjątkowe zjawisko, jakim były tutejsze ruchy ekologiczne z Klubem Gaja na czele. Ostatecznie ekologię jako najważniejsze wydarzenie w najnowszej historii miasta wskazało aż 60 proc. uczestników głosowania. Kolejne 10 proc. wybrało przebudowę rynku, a po 7 proc. chwali miasto za piękniejące zabytki oraz przebudowę dróg.

W Rybniku wygrały bulwary nad Nacyną. To miejsce, gdzie można spacerować i jeździć rowerem wśród zieleni. Inwestycja zdobyła 24 proc. głosów. Na drugim miejscu znalazł się rybnicki rynek. W przeciwieństwie do centralnych placów w wielu miastach nie stracił swojej funkcji, wciąż tętni życiem. Doceniło to 19 proc. głosujących. Z kolei niedawno otwartą Drogę Regionalną wybrało 14 proc. głosujących.

W Sosnowcu zwycięzcą plebiscytu okazały się Stawiki. Miejsce spotkań i rekreacji jest nową wizytówką miasta. Pewnie dlatego zagłosowało na nią aż 33 proc. osób. Drugie miejsce (21 proc. głosów) zdobyła budowa Zagłębiowskiego Parku Sportowego, a za trzecie najważniejsze wydarzenie mieszkańcy uznali fakt, że udało się na nowo wykreować zagłębiowską tożsamość (17 proc. głosów).

Samorządy wobec epidemii koronawirusa

Drugi panel dyskusyjny prowadził Dariusz Kortko, redaktor naczelny „Wyborczej” w Katowicach. Prezydentów pytał m.in. o to, jak reagowali na epidemię koronawirusa parę miesięcy temu, gdy uspokajano, że to tylko inny rodzaj grypy.

Arkadiusz Wiśniewski, prezydent Opola, wspominał, że jednym z pierwszych jego działań było sprawdzenie stanu wyposażenia szpitali i tego, jak jest wyposażona straż pożarna i inne służby ratunkowe.

Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku, przypomniał, że on decyzję o „zamknięciu” miasta podjął na dzień przed tym, jak takie same działania podjął rząd

– Działaliśmy trochę po omacku, zamknęliśmy, co się dało, ale zostało to dobrze przyjęte przez mieszkańców – mówił Truskolaski.

Zwrócił też uwagę, że epidemia koronawirusa zbliżyła do siebie samorządy. Prezydenci wielu miast spotykali się bardzo często na wirtualnych telekonferencjach, wymieniali się też na bieżąco uwagami za pomocą internetowych komunikatorów.

– Szukaliśmy wspólnych doświadczeń, nasza solidarność została wzmocniona. Przekonaliśmy się, że możemy liczyć tylko i wyłącznie na siebie – podkreślił Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.