Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

44-letni sędzia Krystian Markiewicz orzeka w Sądzie Okręgowym w Katowicach, jest też profesorem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego. Współtworzył tzw. apteczkę prawną „Lex bez łez", publikację, która ma pomagać w budowaniu świadomości prawnej Polaków. Za tę inicjatywę otrzymał wyróżnienie w konkursie na Obywatelskiego Sędziego Roku.

Wróg numer jeden resortu Zbigniewa Ziobry

W 2016 r. Krystian Markiewicz stanął na czele Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia". - Czeka go trudne zadanie, bo będzie musiał się zmierzyć z „dobrą zmianą” - prorokowali śląscy sędziowie. Nie przypuszczali, że trudne zadanie zamieni się bezpardonową walkę. Okazało się bowiem, że forsowana przez PiS reforma wymiaru sprawiedliwości ma spacyfikować sądy i podporządkować je politykom.

Sędzia Markiewicz sprzeciwił się tym planom. W 2017 r. w obronie niezależności Sądu Najwyższego zainicjował akcję „Łańcuch światła”. W efekcie w środku wakacji w ponad stu miastach Polski przez wiele dni na ulice wychodziły setki tysięcy Polaków. Prezes Iustitii o zamachu na niezawisłość sędziowską alarmował też instytucje europejskie. Z tego powodu stał się wrogiem numer jeden resortu Zbigniewa Ziobry, zainicjowano przeciwko niemu kampanię hejterską. W akcję zaangażowali się sędziowie, którzy w ramach dobrej zmiany zostali prezesami sądów lub pracowali w Ministerstwie Sprawiedliwości lub nowej Krajowej Radzie Sądownictwa. Stworzyli oni grupę o nazwie KastaWatch i inspirowali hejterkę Emilię do szkalowania w internecie sędziego Markiewicza oraz współpracujących z nim przeciwników wprowadzanych przez Ziobrę reform.

Rekord w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości

W zeszłym roku sędzia Markiewicz pozwał ministra sprawiedliwości, któremu zarzucił brak nadzoru nad kierowanym przez niego urzędem. - Pod jego okiem działała zorganizowana grupa pracowników, którzy wynosili poufne informacje i wykorzystywali je do nękania mnie - wyjaśniał sędzia Markiewicz.

W odwecie rzecznik dyscyplinarny przedstawił sędziemu Markiewiczowi 55 zarzutów dyscyplinarnych - to rekord w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości. Prezesowi Iustitii zarzucono naruszenie zasady apolityczności. W jego obronie stanął doktor Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich, który dyscyplinarkę Markiewicza uznał za działanie mające wywołać „efekt mrożący” i zniechęcić sędziów do działania przeciwko władzy.

Organizator Marszu Tysiąca Tóg

W listopadzie dzięki staraniom Markiewicza Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że wybór Krajowej Rady Sądownictwa nie gwarantuje niezależności polskiego wymiaru sprawiedliwości i jest sprzeczny z prawem unijnym. W styczniu Krystian Markiewicz zorganizował w Warszawie Marsz Tysiąca Tóg. Wzięło w nim udział kilkanaście tysięcy prawników z całej Europy. Ich milczący protest zauważyły wszystkie najważniejsze media na całym świecie.

Sędzia Markiewicz nie lubi używać trudnych, prawniczych sformułowań. Do ludzi mówi prostym, zrozumiałym, pełnym pasji językiem. - Wygramy walkę o niezależne sądy, kiedy ludzie zrozumieją, że to jest ich wymiar sprawiedliwości. Niezawisłe sądownictwo jest potrzebne, bo jest gwarantem wolności. Przecież każdy z nas mógł być słynnym kierowcą seicento, który już kilka godzin po zderzeniu z autem premier został publicznie wskazany jako winny, każdy ma też telefon, który służby mogą podsłuchiwać. Jeśli nie będzie niezależnych sądów, każdy będzie mógł być bez powodu zatrzymany lub nawet aresztowany. To nie jest political fiction. Proszę powiedzieć młodym ludziom, że zabroni się im podróżowania po świecie lub ograniczy dostęp do internetu. Oczywiście powiedzą, że to niemożliwe. Jednak dopiero jak to stracą, docenią, co mieli. Z sądami jest podobnie. Narzekamy na nie, ale jeśli wymiar sprawiedliwości straci niezależność, zatęsknimy za czasami, kiedy wyroki wydawali sędziowie, a nie urzędnicy-politycy - mówił na lamach „Gazety Wyborczej”.

Cegła z "Gazety" - jak zagłosować?

Rozpoczęliśmy kolejny etap plebiscytu Cegła z "Gazety" - Nagroda im. Janoscha. Wcześniej nasi Czytelnicy zgłosili nazwiska osób, które najbardziej - ich zdaniem - w ostatnim czasie przyczyniły się do rozsławiania naszego regionu. Spośród kandydatów przez nich zgłoszonych członkowie kapituły wybrali sześciu finalistów. Cegłę otrzyma tylko jeden z nich. Kto to będzie, zależy od Waszych głosów. A głosować możecie do północy 28 stycznia za pomocą e-maili (plebiscyt@katowice.agora.pl) lub kuponów, które drukujemy w katowickiej "Wyborczej". Regulamin konkursu dostępny jest na stronie: wyborcza.pl/katowice. Wyniki 14. edycji Cegły z "Gazety" ogłosimy 31 stycznia podczas gali.

Tego samego wieczoru ogłosimy zwycięzcę drugiego, towarzyszącego Cegle plebiscytu - "Jak grają Katowice". Na ulubionego wykonawcę / zespół / projekt muzyczny związany z Katowicami - Miastem Muzyki UNESCO możecie głosować na podobnych zasadach jak na kandydata do tradycyjnej Cegły z "Gazety". Nagrodę wręczy zwycięzcy prezydent Katowic.

Poniżej przedstawiamy sylwetki dwóch pierwszych finalistów (z jedenastu)

1. Lawrence Foster - „Byłem zaskoczony, że w wieku 78 lat zaproponowano mi objęcie pozycji dyrektora artystycznego. To niemal niespotykane” - tak Lawrence Foster mówił we wrześniu 2019, rozpoczynając swoje kierownictwo artystyczne w NOSPR w Katowicach. Po pół roku muzycy, krytycy i publiczność zgodnie przyznają, że tchnął nową energię w grę orkiestry. Starannie dobierany repertuar, bogate doświadczenie i ogromne zaangażowanie w pracę z orkiestrą sprawiają, że pod jego batutą NOSPR osiąga nowy poziom artystycznego mistrzostwa i umacnia swoją pozycję na arenie międzynarodowej.

2. Kwartet Śląski - bez wątpienia najbardziej utytułowany zespół kameralny z Katowic. Istnieje nieprzerwanie od 1978 roku. Ich repertuar to ponad 400 utworów kameralnych, z czego około 300 to literatura XX i XXI wieku. Śląscy kameraliści dokonali ponad 100 prawykonań kwartetów smyczkowych kompozytorów polskich i obcych, z czego znaczna część jest im dedykowana. Dyskografia zespołu liczy ponad 50 płyt, z których wiele otrzymało prestiżowe nagrody fonograficzne. Miniony rok był dla zespołu szczególny - otrzymał Złoty Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”, statuetkę Koryfeusz Muzyki Polskiej, Fryderyka za najwybitniejsze nagranie muzyki polskiej, wystąpił m.in. na The Proms w Londynie oraz w wielu innych prestiżowych salach koncertowych świata.

Partnerem plebiscytu jest miasto Katowice

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.