Jestem prezydentem, ponieważ… dzięki zaufaniu mieszkańców i oddanym na mnie głosom od 18 lat mogę pełnić tę wyjątkową funkcję. To bardzo interesująca praca, w której z pewnością nie można się nudzić. Spectrum spraw załatwianych przez prezydenta jest ogromne, każdy dzień jest inny, przynosi nowe wyzwania, czasem problemy, które trzeba rozwiązać.

W pierwszym roku kadencji zajmę się: Przede wszystkim będziemy kontynuować zadania rozpoczęte w 2018 roku – m.in. przebudowę ul. Oświęcimskiej (DK44) czy budowę domu pomocy społecznej dla tyskich seniorów. Chcemy szpitalowi wojewódzkiemu Megrez przywrócić dawny blask, więc będziemy także inwestowali w poprawę opieki medycznej w szpitalu i jakość obsługi. Mamy także bardzo precyzyjny plan dotyczący budownictwa mieszkaniowego w mieście. Szacujemy, że w ciągu najbliższych lat będziemy mogli przekazać tyszanom około 200 nowych lokali mieszkalnych.

W całej kadencji najważniejsze będzie dla mnie… wywiązanie się z deklaracji przedwyborczych. Mam taką zasadę, że zawsze na koniec kadencji przedstawiam mieszkańcom rozliczenie z wyborczych obietnic złożonych 4 lata wcześniej. Mówię o tym, co zostało zrobione, a co nie i dlaczego. Muszę z dumą przyznać, że te rozliczenia, od 2000 aż do 2018 roku, wyglądają bardzo dobrze. Prawie wszystko udało się zrealizować, co powoduje, że prawdopodobieństwo spełnienia obietnic zawartych w programie na najbliższe lata rośnie.

Najbardziej obawiam się… zmiany koniunktury w gospodarce – to może pokrzyżować ambitne plany.

Od moich konkurentów nauczyłem się… że puste obietnice i słowa, że „wszystko jest za darmo” nie działają na mieszkańców. Na to, by coś dać, najpierw trzeba zapracować.

Jakie największe błędy może popełnić prezydent? Jak ich uniknę? Przede wszystkim nie można popaść w rutynę i być przekonanym o własnej nieomylności. Tylko dobierając zespół ludzi mądrych i mających własne zdanie, można uniknąć błędów.

Czym jest dla mnie „dobre miasto”? „Dobre miasto” to przede wszystkim miasto przyjazne mieszkańcom – takie, w którym chce się mieszkać, pracować, spędzać swój wolny czas... Dla mnie takim miastem są Tychy.

Co zrobię, żeby pozbyć się smogu? Wykorzystam wszelkie możliwości stworzone przez rząd, który obiecał m.in. finansowe wsparcie samorządów w walce ze smogiem. Oprócz tego wiele działań w tym obszarze realizujemy już teraz ze środków budżetu gminy. Kontynuujemy program ograniczenia niskiej emisji, w ramach którego gmina udziela dofinansowania na wymianę źródła ciepła oraz na działania termomodernizacyjne (np. wymiana okien, docieplenie dachu) w jednorodzinnych budynkach mieszkalnych. Niedawno uruchomiliśmy także dodatkowy system dopłat do zmiany systemu ogrzewania paliwem stałym na systemy ekologiczne. W Tychach działa ekopatrol, który w sezonie zimowym przeprowadza kontrole palenisk domowych, monitorujemy także jakość powietrza i, co niezwykle ważne, edukujemy w tym zakresie, zwłaszcza dzieci i młodzież.

Na co nie będę żałował publicznych pieniędzy? Z pewnością nie zabraknie środków na walkę ze smogiem, inwestycje w transport publiczny, upiększanie miasta (parki, skwery, place zabaw) i na opiekę senioralną.

Na jakie wydatki nigdy się nie zgodzę? Nigdy nie zgodzę się na powszechne rozdawnictwo.

Jakie największe wyzwania są przed moim miastem? Jak je pokonać? Jednym z największych wyzwań stojących przed nami jest usprawnienie gospodarki odpadami. Brak segregacji odpadów pociąga za sobą bardzo duże koszty, dlatego tak ważna jest edukacja mieszkańców.

Gdybym nie był prezydentem, to zająłbym się: Z pewnością więcej czasu poświęciłbym rodzinie i grze w golfa.

Kto jest dla mnie wzorem? Nie ma jednej osoby, na której się wzoruję. Tak naprawdę tyle, ile można sobie wyobrazić sfer życia, tyle znajduję wzorców czy postaw, które mi imponują, które są dla mnie przykładem tego, jak powinno się postępować. Nie sposób wymienić wszystkich.

Marzę o… takiej ilości wolnego czasu, by udało mi się zrealizować wszystkie plany.

Jakie ma być moje miasto w 2050 roku? Określiłbym je w dwóch słowach: „smart city” – inteligentne miasto. Takie, które ułatwia codzienne funkcjonowanie mieszkańców w każdym aspekcie – zarówno w dostępie do informacji, komunikacji i opieki medycznej, jak i w zapewnieniu mieszkańcom bezpieczeństwa. Miasto kompletne, w którym dobrze się żyje.