Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jestem prezydentem, ponieważ… mam duże doświadczenie i wiedzę niezbędną do piastowania tego stanowiska oraz wiele pomysłów na rozwój miasta.

W pierwszym roku kadencji zajmę się… dokończeniem projektów, które właśnie są w toku. Są to np.: budowa centrum przesiadkowego, remont dworca kolejowego, budowa nowej biblioteki, budowa nowej szkoły w dzielnicy Rogoźna.

W całej kadencji najważniejsze będzie dla mnie… zrealizowanie programu wyborczego, czyli – oprócz licznych projektów inwestycyjnych – wprowadzenie wielu nowych rozwiązań organizacyjnych i udogodnień dla mieszkańców, aby Żory były jak najbardziej przyjaznym dla nich miastem.

Najbardziej obawiam się… że mogą być wprowadzone zmiany w zakresie funkcjonowania samorządów, które będą odbierały im kompetencje lub zmniejszały dochody.

Od moich konkurentów nauczyłem się… że niestety czasami trzeba być trochę populistą.

Jakie największe błędy może popełnić prezydent? Jak ich uniknę? Największe błędy, jakie może popełnić prezydent, to brak dalekosiężnej wizji rozwoju i koncentracja na sprawach bieżących. Takiego błędu na pewno nie popełnię.

Czym jest dla mnie „dobre miasto”? Miasto jest „dobre” wtedy, kiedy większości mieszkańców po prostu dobrze się w nim żyje i chcą w nim mieszkać. Mają blisko to, co jest potrzebne na co dzień i mogą być dumni ze swojego miasta.

Co zrobię, żeby pozbyć się smogu? Konsekwentnie trzeba uświadamiać ludziom, że paląc w kotłach tradycyjnymi paliwami stałymi, trują siebie i innych. A do rządu trzeba ciągle apelować, żeby polityką cen paliw zachęcać ludzi do korzystania z jak najbardziej ekologicznych paliw – to się po prostu obywatelom musi bardziej opłacać.

Na co nie będę żałował publicznych pieniędzy? Na dobrą edukację, bo to jest najlepsza inwestycja w przyszłość.

Na jakie wydatki nigdy się nie zgodzę? Na zbyt duże wydatki na promocję – ponad niezbędne minimum.

Jakie największe wyzwania są przed moim miastem? Jak je pokonać? Kiedyś było to bezrobocie, a teraz brak pracowników może być barierą dla rozwoju przedsiębiorczości, która najbardziej przysparza dochodów budżetowych. Trzeba kontynuować politykę zachęcania ludzi do zamieszkania w Żorach.

Gdybym nie był prezydentem, to zająłbym się: Pewnie prowadziłbym własną działalność gospodarczą, w której wykorzystywałbym zdobytą wiedzę i doświadczenie.

Kto jest dla mnie wzorem? Nie ma jednej osoby, która byłaby dla mnie wzorem. Od wielu osób chciałbym zaczerpnąć to, co w nich najlepsze.

Marzę… o tym, że kiedyś będę miał czas i możliwości, żeby dużo podróżować po świecie.

Jakie ma być moje miasto w 2050 roku? Ma być przykładem dobrze zorganizowanego, nowoczesnego miasta średniej wielkości, które dzięki wprowadzeniu innowacyjnych rozwiązań jest miejscem, w którym w czystym, naturalnym środowisku żyją szczęśliwi ludzie.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.