Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jestem burmistrzem, ponieważ… zależy mi na rozwoju Tarnowskich Gór.

W pierwszym roku kadencji zajmę się: Zgodnie z przedwyborczymi zapowiedziami będę prowadził politykę kontynuacji, co oznacza realizację planowanych od lat zadań. Szczególnie cieszy mnie wysokość planowanych wydatków majątkowych, które zbliżą się do 60 mln zł.

W całej kadencji najważniejsza będzie dla mnie… taka praca całego urzędu, aby nie zmarnowała się żadna dostępna złotówka, zwłaszcza ta z funduszy europejskich. Takiego lewara finansowego zapewne później już nie będzie.

Najbardziej obawiam się: Obawiam się decyzji podejmowanych na podstawie „wskaźników niemierzalnych”.

Od moich konkurentów nauczyłem się… że można różnić się w spojrzeniach na przyszłość miasta, nie negując jego dotychczasowych sukcesów. Niektórzy z nich tak przyszłość miasta postrzegają.

Jakie największe błędy może popełnić burmistrz? Jak ich uniknę? Największym błędem, zwłaszcza burmistrzów wybranych pierwszy raz, jest wiara w efektywność „obsadzania” stanowisk osobami z tak zwanego układu politycznego. Tego da się uniknąć, gdy liczą się wyłącznie kompetencje…

Czym jest dla mnie „dobre miasto”? W dobrym mieście dobrze się mieszka. Nie oznacza to, że wszystko jest idealne – takich miast nie ma – ale dążenie do ideału jest istotą rozwoju dobrego miasta.

Co zrobię, żeby pozbyć się smogu? Mam świadomość, że „powietrze nie zna granic”, mimo tego miasto od lat realizuje programy eliminacji nieekologicznych źródeł ciepła. Rozbudowujemy – funkcjonującą już częściowo – sieć dostępnych online czujników monitorujących stan powietrza, PEC zrealizowało warte blisko 90 mln zł inwestycje i kontynuuje te działania. Najważniejsza jest jednak świadomość mieszkańców i na to kładziemy duży nacisk. Latający nad Tarnowskimi Górami w lutym i marcu bieżącego roku, mierzący poziom zanieczyszczeń, dron był jednym z elementów programu poprawiającego tę świadomość. Edukujemy młodzież w szkołach. Edukujemy dorosłych. Ostatecznym środkiem wpływającym na niewłaściwe decyzje mieszkańców są działania podejmowane przez straż miejską. W Tarnowskich Górach zawiązała się ponadto obywatelska grupa kontrolująca zanieczyszczenia powietrza, z działaniami nakierowanymi na karygodne zachowania trucicieli.

Na co nie będę żałował publicznych pieniędzy? Na potrzeby mieszkańców. W szczególności należy zaspokajać te potrzeby, których realizacja należy do zadań gminy, a które poprawiają jakość życia tarnogórzan. Trzeba przy tym pamiętać o równowadze pomiędzy wydatkami rozwojowymi a konsumpcyjnymi.

Na jakie wydatki nigdy się nie zgodzę? Nigdy nie mów nigdy. Trudno mi będzie jednak pogodzić się z wydatkami na projekty wymyślane ad hoc i zaspokajające interesy wyłącznie wąskich grup mieszkańców. Z naciskiem na słowo „interesy”.

Jakie największe wyzwania są przed moim miastem? Jak je pokonać? Po latach inwestowania w rozbudowę infrastruktury podziemnej pora na nadrobienie wieloletnich zaległości w budowie i remontach dróg gminnych. Nieszczęśliwie znacząca część dróg publicznych na terenie miasta jest zarządzana przez powiat, województwo oraz GDDKiA (rząd). Z powiatem podejmujemy już wspólne działania. Pozostali zarządcy ograniczają się do remontowania układu drogowego wybudowanego przed półwieczem. Wielkim wyzwaniem będzie skłonienie ich do inwestycji na terenie miasta. To wyzwanie kieruję jednak do radnych wojewódzkich i posłów.

Gdybym nie był burmistrzem, to zająłbym się… uczeniem fizyki. Do dziś frajdę sprawia mi, kiedy tłumacząc przypadkowym chętnym zawiłości tej dziedziny nauki, postrzegam przeobrażenia „z żaby w księżniczkę”.

Kto jest dla mnie wzorem? Generał Dwight Eisenhower. To za nim często powtarzamy w Tarnowskich Górach, że „plan jest niczym, planowanie jest wszystkim”.

Marzę o… jednym miliardzie złotych dla miasta. A może o kilku? Inwestycje na takim poziomie powinny zapewnić miastu oczekiwany poziom rozwoju technicznego, który sobie wyobrażam. Mógłbym się wówczas skupić na zapewnianiu mieszkańcom wyłącznie komfortu (śmiech).

Jakie ma być moje miasto w 2050 roku? Piękne! A tak na poważnie – jeszcze bardziej bezpieczne, nowoczesne, z czystym powietrzem i wyremontowanymi drogami, z rozbudowaną siecią tras rowerowych, centrum przesiadkowym, nowoczesnym i elastycznym systemem edukacji, kompletnie zrewitalizowaną starówką, wymuskaną miejską zielenią i przestrzeniami miejskimi, jeszcze przyjaźniej urządzonymi dzielnicami, a przede wszystkim z zadowolonymi mieszkańcami i przybywającymi do naszego miasta UNESCO turystami.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.