Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jestem burmistrzem, ponieważ… mam realny wpływ na zmianę mojej małej ojczyzny.

W pierwszym roku kadencji zajmę się: Zajmiemy się realizacją umowy wyborczej z mieszkańcami („Szczęśliwa siódemka dla Wojkowic”).

W całej kadencji najważniejsze będzie dla mnie… wyeliminowanie zjawiska depopulacji.

Najbardziej obawiam się… nadmiernej ilości polityki w samorządzie.

Od moich konkurentów nauczyłem się… jak nie postępować.

Jakie największe błędy może popełnić burmistrz? Jak ich uniknę? Największym błędem jest mówienie (względnie pisanie) „nie, bo nie”. Dla mnie niemożliwe jest możliwe i zawsze robię wszystko (w granicach obowiązującego prawa) aby osiągnąć wyznaczone cele.

Czym jest dla mnie „dobre miasto”? Takie miasto łączy interesy juniorów, młodzieży i seniorów oraz łączy społeczność lokalną z biznesem.

Co zrobię, żeby pozbyć się smogu? Zrealizuję pakiet #ekologiczneWojkowice. Będziemy zabiegać o podłączenie mieszkańców do ciepła i gazu, utrzymamy lokalny program wymiany źródeł ciepła. Naturalnie w tym konkretnym zakresie niezbędna będzie współpraca. Ponadto skorzystamy z dofinansowania NFOŚiGW, programu Geologia i Górnictwo i przeprowadzimy rekultywację hałdy połączoną z jej wygaszeniem. Zrealizujemy program Ciepły Dom i wreszcie wdrożymy nowoczesną i ekologiczną komunikację z sensowną siatką połączeń

Na co nie będę żałował publicznych pieniędzy? Na rozwój miasta, które aspiruje, aby być smart city.

Na jakie wydatki nigdy się nie zgodzę? Na te, które generują olbrzymie wydatki bieżące, co wpływa na płynność finansową.

Jakie największe wyzwania są przed moim miastem? Jak je pokonać? Budżet nie jest z gumy i decyzje, na które nie mam wpływu, mogą blokować proces inwestycyjny. Galopujące wydatki na oświatę, które połączone są z brakiem odpowiednich subwencji, mogą wprowadzić wiele gmin w problemy finansowe. Spada dochodowość linii autobusowych, co powoduje konieczność zwiększenia wydatków bieżących i rosnących dopłat. Walczymy ze zjawiskiem depopulacji i wierzymy, że w najbliższych 10 latach zwiększy się liczba mieszkańców.

Gdybym nie był burmistrzem, to zająłbym się: Zdałem egzamin zawodowy i jestem adwokatem. Mam ten komfort, że nie muszę kurczowo „trzymać się stołka”.

Kto jest dla mnie wzorem? Moi rodzice.

Marzę o… stabilnym rozwoju samorządności w Polsce.

Jakie ma być moje miasto w 2050 roku? Przede wszystkim chciałbym, aby istniało i dobrze funkcjonowało. Wiele inwestycji jest z myślą o przyszłości, dlatego też stawiamy, jak mało kto w rejonie, na wykorzystanie OZE. Wojkowice będą atrakcyjnym i inteligentnym miastem, bezpiecznym i rodzinnym, w którym ekologia to podstawa. Będzie dobrze skrojona oferta kulturalna, ale i sportowa.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.