Wiele osób, które przyjeżdżają do Katowic w celach biznesowych, chętnie tu wraca, by np. z całą rodziną iść na koncert do Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia 
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Janusz Mincewicz: Katowice rozwijają obiekty konferencyjne i ściągają duże kongresy. Czy przekształciły się z miasta przemysłowego w miasto kongresów, konferencji, eventów, szkoleń i sympozjów?

Marcin Krupa, prezydent Katowic: Zdecydowanie tak, a potwierdzają to liczby. Ponad 826 tys. gości wydarzeń kongresowych, konferencyjnych i targowych przybyło do Katowic w 2017 r., czyli o 64 tys. więcej niż rok wcześniej. Kolejny rok z rzędu notujemy trend wzrostowy. To pokazuje, że sprawdza się nasza konsekwentnie realizowana strategia ukierunkowana na rozwój turystyki biznesowej, ściąganie nowych imprez biznesowych oraz rozwijanie tych, które już przyciągnęliśmy. W tym roku w Katowicach odbędzie się Szczyt Klimatyczny ONZ, a w 2019 r. Światowa Konferencja Antydopingowa. Katowice to także gospodarz największego wydarzenia w Polsce – Intel Extreme Masters, w którym od dwóch lat bierze udział około 170 tys. gości. Tu warto dodać, że te wielkie wydarzenia wzmacniają pozytywny wizerunek naszego miasta i zapewniają nam promocję w skali globalnej.

Czy budowa Międzynarodowego Centrum Kongresowego była dobrym pomysłem?

– W 2017 roku zorganizowano w Katowicach 6334 wydarzenia biznesowe, a aż 210 z nich odbyło się właśnie w Międzynarodowym Centrum Kongresowym. Budowa MCK – czyli największej przestrzeni konferencyjnej w Polsce, w ścisłym sąsiedztwie Spodka – stworzyła ogromny potencjał i zapewniła możliwość organizacji największych imprez. Wspomniany Intel Extreme Masters w tym roku odwiedziło 169 tys. osób. Warto dodać, że można u nas mówić o efekcie kuli śniegowej. Każda poważna impreza, która odbywa się w Katowicach, pomaga przyciągnąć nowe.

MCK wraz z przylegającym do niego Spodkiem pozwala na organizację największych w Polsce kongresów, sympozjów i eventów, ale co z tych wydarzeń mają same Katowice?

– Za każdym razem podkreślamy, że tysiące gości w Katowicach to realne zyski dla miasta i naszych mieszkańców. Rozwija się zaplecze hotelowe i konferencyjne, zarabiają firmy cateringowe, restauratorzy, taksówkarze czy lokalni sklepikarze. Przeciętnie uczestnik konferencji korzystający z noclegu zostawia w Katowicach blisko 628 zł, a niekorzystający – 141 zł. Co ważne, wiele osób, które przyjeżdżają do Katowic w celach biznesowych, chętnie tu wraca, by np. z całą rodziną iść na koncert do Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w jednej z najlepszych sal koncertowych świata czy też wybrać się na jeden z katowickich festiwali znanych w całej Europie. To doskonała promocja Katowic.

W pobliżu Spodka i MCK jest Strefa Kultury, w niej gmach Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach z nowoczesną salą koncertową, o której wybitny polski pianista jazzowy Adam Makowicz powiedział mi, że to światowa czołówka. Czy jest atutem dla organizatorów targów i eventów?

– Oczywiście duży nacisk kładziemy na rozwój tzw. przemysłu czasu wolnego, bo o to dziś pytają inwestorzy, zastanawiając się, co ich pracownicy będą robić popołudniami i wieczorami, a organizatorzy wydarzeń, przygotowując dodatkową ofertę kulturalną. W Katowicach można wybrać się na dobry koncert, ciekawą imprezę kulturalną czy wydarzenie sportowe o zasięgu globalnym w Spodku lub wypoczywać na łonie natury, bo przecież aż połowa Katowic to tereny zielone – lasy, parki i jeziora.

Pytanie, czy z punktu widzenia biznesu dziś warto zainteresować się takimi Katowicami?

– Katowice to silna marka w oczach przedsiębiorców, na którą składa się szereg czynników, takich jak np. dostęp do wykwalifikowanej kadry, doskonała lokalizacja i rozbudowany system wsparcia. Jako stolica ponaddwumilionowej metropolii, Katowice są doskonałym ośrodkiem dla przedsiębiorców. To miasto prawdziwie europejskie, w którym nowoczesność twórczo nawiązuje do tradycji i się z nią przenika. Dziś mówimy o potencjale naukowym, gospodarczym i infrastrukturalnym całej metropolii.

Zapowiada pan, że zamierza uczynić miasto lepszym do życia i pracy. Na ile już udało się to już zrealizować?

– Realizowane inwestycje w perspektywie kilku najbliższych lat zmienią transportowe oblicze miasta. Dzięki budowie centrów przesiadkowych, remontom dróg, nowym liniom tramwajowym i wymianie taboru autobusowego – komunikacja miejska stanie się wygodną alternatywą do podróżowania po mieście. To pozwoli zaoszczędzić czas spędzany w korkach, a tym samym zmniejszyć niską emisję. Dodatkowo realizujemy szereg inwestycji w dzielnicach, których celem jest podnoszenie jakości życia w mieście. W naszym mieście każde dziecko ma miejsce w przedszkolach, a baza w żłobkach jest regularnie poszerzana. Budujemy trzy baseny z halami sportowymi i realizujemy setki małych inwestycji w ramach budżetu obywatelskiego, który jest największy w Polsce w przeliczeniu na mieszkańca wśród miast wojewódzkich. W Katowicach studiuje ponad 52 tys. młodych ludzi i naszym celem jest utrzymanie w mieście tego potencjału poprzez ciekawą ofertę miejsc pracy w nowoczesnych sektorach czy dogodny dostęp do mieszkań.

Jesteśmy też od 2015 roku kreatywnym miastem UNESCO w dziedzinie muzyki, dlatego jest ona nam wyjątkowo bliska. To dowód na to, że strategia miasta polegająca na inwestowaniu w kulturę przynosi efekty. Katowice weszły do elitarnego klubu miast słynnych ze swojego życia muzycznego. UNESCO doceniło intensywność i różnorodność życia muzycznego w naszym mieście – silnych muzyką poważną, dumnych ze swojego wkładu w rozwój polskiego jazzu i bluesa, szczycących się najlepszymi festiwalami muzyki alternatywnej i elektronicznej. OFF Festival i Tauron Nowa Muzyka to wakacyjne wydarzenia muzyczne, które do Katowic przyciągają wielu fanów różnych brzmień muzyki z całej Europy. Natomiast jesienią tradycyjnie już odbywa się Rawa Blues.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Słuchałem ostatnio w radiu wypowiedzi pana Krupy o tym jak to Chińczycy zachwycają się Katowicami bo tu jest Intel Extreme Masters. Otóż Panie Prezydencie, w rankingu jakości życia w miastach nie ma takich kategorii jak liczba "IWENTÓW" (eventów) tylko JAKOŚĆ ŻYCIA. A z tym jest w Katowicach źle - od jakości powietrza i komunikacji począwszy. Demografia Katowic mówi zresztą sama za siebie. Mam nadzieję że następny prezydent nie będzie od 'Iwentów'.
    już oceniałe(a)ś
    14
    2
    Taka gadanina przedwyborcza nie podniesie notowań tego nieudacznika bo mieszkańcy wiedzą prawdę o Katowicach i zarządzaniu nimi.

    Mam nadzieję, że ten pan zniknie jesienią po wyborach z naszego miasta wraz z tym całym układem z Uszokiem a teraz na dodatek z PiS-em i po ponad 20 latach rządzenia kliki związanej z Uszokiem nareszcie w Katowicach zaczną rządzić ludzie, którym zależy na rozwoju miasta a nie jedynie na korzyściach dla siebie i swoich znajomych.

    To miasto zasługuje na porządnych włodarzy a nie na ludzi, którzy myślą jedynie o swojej kapsie oraz o napełnianiu kieszeni swoim totumfackim w myśl zasady ręka rękę myje a o inwestycjach potrzebnych miastu i mieszkańcom przypominają sobie jedynie przed wyborami składając obietnice bez pokrycia co będzie robione w Katowicach jak się ich wybierze i które oczywiście jak zawsze nie zostaną spełnione.

    Nowe ulice, poprawa infrastruktury miejskiej, remonty wszystkiego, tramwaj na południe, stadion Gieksy budowa tego i tamtego itp itd. Ogłasza się zawsze przed wyborami konkursy na projekty inwestycji, co wybory na te same tematy bo projekty są dość tanie a gawiedzi powie się, że zostaną zrealizowane po wyborach. I tak jest zawsze przed kolejnymi wyborami a po nich następuje cisza.

    Masm nadzieję, że to ostatnie podrygi pana Krupy i jego otoczenia i w końcu nastąpi zmiana władz - mam nadzieję, że na zdecydowanie lepsze.
    @g.lesio
    I to jest niestety płonna nadzieja
    już oceniałe(a)ś
    0
    1
    A potem idziemy na spacer po centrum i spoglądamy na piękne i nie wiedzieć czemu, nie zamieszkałe kamienice. Podziwiamy Szopienice, ul. Gliwicką ... na koniec tych wspaniałych doznań - stajemy sobie w koreczku do Ligoty czy Ochojca.... proponuję się obudzić panie Krupa!!
    już oceniałe(a)ś
    10
    2
    Ten wywiad to klasyczny przykład tego, że się p. Krupa nie nadaje do bycia prezydentem dużego miasta z ambicjami. Ta radość z targów... z całym szacunkiem dla Kielc, ale tam jest to zrozumiałe, w Katowicach trochę mało ambitnie. Drogi, remonty, itd - to faktycznie mentalność sołtysa wsi, burmistrza małego miasteczka co najwyżej. Katowice to chyba inna liga. Wyobrażacie sobie Państwo takie słowa prezydenta Krakowa, Wrocławia, Gdańska, Poznania itd... (niezależnie od oceny tych prezydentów)? Dalsze rządy pana Krupy to dalsza marginalizacja Katowic. Dużo się tu zmieniło na plus ostatnio - to niezaprzeczalna prawda. Ale dystans do innych miast w Polsce, które zmieniają się jeszcze szybciej, gwałtownie niestety rośnie.... Jeszcze trochę, a będzie wielki niczym poziom samozadowolenia u p. Krupy.
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    Już pierwsze zdanie Marcinie doprowadza mnie do szewskiej pasji. Kto raz próbował kupić bilet na ciekawy koncert w NOSPR ten wie co mam na myśli. Już widzę tych "wiele osób z całą rodziną" które przyjeżdżają do Kato i w przerwie między kotletem a kawą wpadają na koncert do NOSPR, podczas gdy Twój urząd i Twoje "plecaki" rezerwują co najmniej połowę puli biletów, których nie ma po 10 minutach od otwarcia sprzedaży !
    już oceniałe(a)ś
    6
    2
    Czy ktoś może wie, ile kosztuje wykupienie takiego artykułu wyborczego w wyborczej?
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    Tysiące gości to owszem realne zyski ale dla niektórych firm (hotele, catering itp.), a dla stałych mieszkańców to utrapienie i pogorszenie jakości życia - większe korki, zastawione autami ulice, drożejące nieruchomości. Chyba, że komuś się podoba codzienny zalew miasta samochodami z okolicy, które parkują za darmo albo na dziko i nikt palcem nie ruszy...

    No i zapomniał pan Krupa wspomnieć, ile pieniędzy miasto corocznie wydaje na dofinansowanie MCK i różnych imprez z naszych podatków w ramach tej nieustającej "promocji" miasta (a raczej wielmożnie rządzącego). To są dziesiątki milionów rocznie jakie płacimy za możliwość ogłaszania kolejnych sukcesów

    Miło byłoby też zapoznać się z listą tych "setek małych inwestycji" z budżetu obywatelskiego bo na codzień ich jakoś nie widać
    już oceniałe(a)ś
    4
    2
    Katowice już są pewnego rodzaju takim miastem
    już oceniałe(a)ś
    2
    1