Sosnowiec wybudował już trzy ogrody jordanowskie. Najnowszy powstał na Górce Środulskiej i z miejsca stał się bardzo obleganym miejscem.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ogród Jordanowski na Górce Środulskiej kosztował 2,8 mln zł. Plac zabaw znajduje się nieopodal stoku narciarskiego. Atrakcji nie brakuje. W oczy rzuca się ogromne linarium z linową piramidą, tunelem, hamakami i zjeżdżalniami. Z kolei strefa dla najmłodszych dzieci to niskie drewniane domki, sprężynowe bujaki, huśtawki typu gniazdo i niskie ścianki wspinaczkowe. Ostatnia strefa zabawy to bardzo rozbudowana, wielopoziomowa instalacja z domkami i krętymi zjeżdżalniami. Zawiera elementy toru przeszkód i wspinaczki. Całość wykonano głównie z drewna i usytuowano na miękkich matach.

Wcześniej wybudowano ogród jordanowski w parku im. Jacka Kuronia w Kazimierzu Górniczym, zajmujący 1,3-hektarową działkę. Tu spore wrażenie robi kompleks linariów, na który składa się m.in. 10-metrowa wieża. Drugą z atrakcji jest dwuwieżowy zestaw z kilkoma zjeżdżalniami i mostkami dla małych dzieci. Część urządzeń dostosowana jest do potrzeb dzieci niepełnosprawnych. W ogrodzie znajduje się również strefa muzyczna, a na całym terenie sporo jest urządzeń sprawnościowych i nietypowych huśtawek. Na dzieci czekają tutaj także: zjazd linowy (tzw. tyrolka), bujaki, standardowe huśtawki oraz huśtawki przystosowane dla niemowląt, symulator rodeo, karuzele, drabinki, tunele i trampoliny. Ten plac zabaw kosztował 3 mln zł.

Nieco inny jest ogród w parku Sieleckim, czyli pierwszy „jordan” w Sosnowcu. Plac zabaw położony jest w głębi parku od strony Szkoły Muzycznej im. J. Kiepury. Są tu m.in. rozbudowane domki ze zjeżdżalniami, instalacje do wspinaczki, huśtawki, bujane koniki, karuzele i duża piaskownica. Znajdziemy tu także huśtawkę przystosowaną dla osób niepełnosprawnych. Druga część placu to kilka atrakcji usytuowanych pomiędzy drzewami w parku. Są tu instalacje do wspinaczki, domki ze zjeżdżalniami, skałki wspinaczkowe czy trampoliny.

– Miejsca, w których znajdują się nasze ogrody jordanowskie, nie są wybierane przypadkowo. Chcemy, aby place zabaw były właśnie tam, gdzie jest dużo zieleni, dużo przestrzeni, gdzie można obcować z przyrodą. To w pewien sposób także poszerzenie oferty przepięknych parków, licznie odwiedzanych nie tylko przez naszych mieszkańców, którymi może się pochwalić Sosnowiec. Sąsiedzi z okolicznych miast także doceniają nasze starania. Często możemy spotkać zaparkowane samochody z rejestracjami z odległych zakątków naszego województwa, a to najlepiej pokazuje, że warto iść tą drogą. Mamy jeszcze w Sosnowcu sporo miejsc urokliwych, w których takie ogrody na pewno by się przydały, i zrobimy wszystko, aby każda dzielnica mogła się z takiego placu zabaw cieszyć – mówi Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem