Pan Piotr pierwszy egzamin na prawo jazdy zdał jako 27-latek. Od tamtej chwili przez sześć dekad siadał za kierownicą codziennie i nigdy nie spowodował ani jednego wypadku, nigdy też nie jeździł po alkoholu. – W dodatku nigdy nie dostałem żadnego punktu karnego. Aż do zeszłego roku. Szybka jazda zawsze sprawiała mi niezmierną przyjemność, ale byłem przekonany, że jeśli droga jest pusta, to nic się nie stanie, jeśli trochę przycisnę gaz. W końcu jednak przyszła kryska na Matyska. Kilka razy złapał mnie fotoradar, zebrałem 28 punktów karnych i policja zabrała mi prawo jazdy – opowiada pan Piotr.

Dla 88-letniego wówczas mężczyzny to był dramat. – Nie wyobrażam sobie życia bez samochodu, zwłaszcza że wciąż pracuję. Mam półtorahektarowy sad, którego codziennie doglądam. Bez auta ani rusz – rozkłada ręce pan Piotr.

Dlatego dwa razy się nie zastanawiał. Natychmiast zgłosił się na kurs do ośrodka szkolenia kierowców w Pszczynie, a potem na egzamin do Wodzisławia Śląskiego. Zdał egzamin i odzyskał prawo jazdy. Teraz nawet się cieszy z wpadki z fotoradarem. – Gdyby nie ona, nie zgłosiłbym się na kurs, a dzięki jego ukończeniu jeżdżę bezpieczniej. Sześćdziesiąt lat temu szkolono kierowców inaczej. Było niewiele samochodów, więc zalecano nam jeździć środkiem drogi, a na bok usuwać się dopiero wówczas, gdy ktoś nadjeżdża z przeciwka. Oczywiście od dawna wiedziałem, że teraz już się tak nie robi, ale podczas ponownego kursu zaktualizowałem swoje wiadomości w wielu innych kwestiach – mówi pan Piotr.

Srebrny listek ma wyciszyć emocje młodych kierowców

Jak zaznacza, od czasu, gdy rok temu odzyskał prawo jazdy, jest bardziej zdyscyplinowany i nie zdobył ani jednego punktu karnego. Nie bez znaczenia jest dla niego także fakt, że zgodę na prowadzenie auta wydał mu lekarz.

– Z wiekiem traci się refleks, sprawność, pogarsza się wzrok. To ważne, żeby starsi kierowcy okresowo poddawali się badaniom, dla własnego bezpieczeństwa – mówi pan Piotr.

Jego zdaniem, jeśli lekarz nie ma nic przeciwko temu, żeby starszy człowiek nadal prowadził samochód, tym bardziej nie powinni mieć do tego zastrzeżeń młodsi użytkownicy dróg. – Niestety zdarza się, że kiedy jadę z przepisową prędkością, młodsi kierowcy za mną denerwują się, mrugają światłami – opowiada mężczyzna.

Srebrny listek ma poprawić bezpieczeństwo na drodzeSrebrny listek ma poprawić bezpieczeństwo na drodze mat.policji

Takie negatywne emocje na drogach Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego spróbuje wyciszyć za pomocą akcji „Srebrny listek seniora-kierowcy”. Inaugurację tej nowej inicjatywy w ramach kampanii „Śląskie. Dla Seniora” marszałek Wojciech Saługa ogłosił podczas pikniku „Łączymy pokolenia” w parku Śląskim.

Srebrne listki naklejane na szyby aut mają dodać starszym kierowcom pewności siebie i uchronić ich przed przejawami niecierpliwości ze strony młodszych uczestników ruchu drogowego. – Wielu z nas pamięta z przeszłości zielone listki, które i teraz zdarza się czasem zobaczyć na szybach niektórych samochodów. Sygnalizują one, że za kierownicą siedzi młody, niedoświadczony kierowca, wobec którego pozostali uczestnicy ruchu powinni być bardziej wyrozumiali. Srebrny listek ma symbolizować kierowcę doświadczonego, rozważnego, ale też może czasem trochę zagubionego w rozbudowanej sieci dróg i gąszczu nowych przepisów – mówi marszałek Wojciech Saługa.

Będę jeździł tylko do setnych urodzin

Fakt, że po polskich drogach jeździ się coraz trudniej, potwierdza Jacek Wójcik z Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Katowicach. – Jeszcze w latach 90. w naszym kraju zarejestrowanych było 9 milionów aut. Obecnie jest ich ponad 20 milionów. Ruch jest większy, dlatego osoby starsze, które uczyły się jeździć przed wieloma laty, powinny skorzystać ze wsparcia – mówi Wójcik.

Właśnie dlatego Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego wpadł na pomysł, by razem z WORD-em oraz policją nie tylko rozdawać dojrzałym kierowcom srebrne listki i zachęcać, by dobrowolnie znakowali nimi swoje pojazdy, ale też organizować szkolenia, podczas których będą mogli zaktualizować wiedzę i udoskonalić swoje umiejętności. Pojawił się również pomysł, by w porozumieniu z lokalnymi samorządami i centrami handlowymi na ogólnodostępnych parkingach wyznaczać miejsca zarezerwowane dla aut oznakowanych srebrnym listkiem. Ma to ułatwić seniorom załatwianie codziennych spraw.

Starszy aspirant Tomasz Bratek z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach podkreśla, że seniorzy nie są plagą na drogach. To ich pełnoprawni użytkownicy, często jeżdżący bezpieczniej niż młodzi kierowcy. Zawdzięczają to przede wszystkim doświadczeniu, ale także cechom charakteru, których nabywa się wraz z wiekiem, jak rozsądek, cierpliwość czy pokora. Starsi kierowcy przeważnie nie spieszą się tak jak młodzi, nie mają też potrzeby imponować innym za wszelką cenę, popisywać się i szarżować.

Zgadza się z tym 86-letni Mieczysław Brańka z Tychów, który prawo jazdy na motocykl uzyskał jako 25-latek, a na samochód – jako 42-latek. – Od tego czasu miałem dziesięć samochodów. Policzyłem, że przejechałem nimi około miliona kilometrów. Bezwypadkowo – mówi pan Mieczysław.

Dla 86-letniego tyszanina samochód to wolność. – Mogę jechać, gdzie chcę. Ostatnio odwiedzamy z żoną prawie wszystkie Senioralia organizowane przez Urząd Marszałkowski. Byliśmy m.in. w Bielsku-Białej, Jaworznie, Gliwicach – wylicza mężczyzna.

Dlatego swoje auto oznakuje srebrnym listkiem, podobnie jak pan Piotr, który deklaruje, że jeździć zamierza nie dłużej niż do setnych urodzin. – Potem zdam prawo jazdy w wydziale komunikacji, ale wcześniej nie widzę takiej potrzeby – mówi pan Piotr.

Jak zaktywizować seniorów? Warsztaty dla 40-latków

Polskie społeczeństwo się starzeje, a ta zmiana struktury demograficznej jest jednym z największych wyzwań stojących przed polską gospodarką, społeczeństwem i wieloma rodzinami. Jakie role w nowej rzeczywistości będą odgrywać osoby starsze? Nad tym zastanawiamy się od trzech lat w ramach akcji „DługoWIECZNI”. Podczas tegorocznej odsłony akcji wraz z Urzędem Marszałkowskim Województwa Śląskiego postanowiliśmy zorganizować cykl warsztatów poświęconych potrzebom ludzi starszych. Podczas dyskusji szukamy konkretnych rozwiązań problemów dotykających tej grupy wiekowej.

Seniorzy chcą wychodzić z domów, korzystać z oferty kulturalnej i rekreacyjnej, ale na to, by samodzielnie zdobyć się na ten krok, stać tylko nielicznych. Tych mniej śmiałych ktoś musi zmotywować, wyciągnąć z mieszkania, zaprowadzić na zajęcia, pokazać możliwości. To zadanie zwłaszcza dla dzieci i wnuków. Jak mają sobie z nim poradzić? O tym będziemy rozmawiać podczas warsztatów, na które zapraszamy 6 września o godz. 17 do Sali Widowiskowo-Koncertowej „Muza” przy ul. Warszawskiej w Sosnowcu. Będziemy rozmawiać o tym, jak zachęcić seniorów do wyjścia z domu, jakie aktywności im zaproponować oraz jak ciekawie spędzać wolny czas w międzypokoleniowym gronie. Oprócz przedstawicieli pokolenia czterdziestolatków do udziału zaprosimy przedstawicieli instytucji kultury. W planach mamy już kolejne warsztaty – dla młodzieży oraz dla reprezentantów środowisk sportowego i kulturalnego.

Chętnych do udziału w warsztatach prosimy o rejestrację pod numerem telefonu 32 32 52 444 (w dni robocze w godz. 10-17) lub pod adresem: długowieczni@agora.pl. Dla uczestników warsztatów mamy prezenty – bilety do kina Helios na dowolnie wybrany film oraz prenumeratę „Wyborczej”. Administratorem danych osobowych podanych przy zapisach na warsztaty jest Agora S.A. z siedzibą w Warszawie (00-732), ul. Czerska 8/10. Podane dane osobowe będą przetwarzane w celu przeprowadzenia warsztatów, w tym odpowiedzi na pytania z nimi związane, i wydania prezentów. Pozostałe informacje o danych osobowych znajdziecie w INFORMACJI O PRZETWARZANIU DANYCH OSOBOWYCH, dostępnej na stronie: Katowice.wyborcza.pl.