W niedawno zmodernizowanej przestrzeni Galerii Malarstwa Polskiego prezentowane są stale cztery rzeźby artysty: „Ezop – Bajkarz” w wyolbrzymionym ujęciu anatomicznym, wyobrażenie Oratora (Mówcy) (obie z 1919 roku) oraz dwa projekty pomników, z czego jeden, przedstawiający Bolesława Śmiałego (Prawego), charakteryzuje się najbardziej rozbudowanym programem treściowym.

Układ miecza sugeruje, że Bolesław mierzy w kler

Szukalski pracował nad projektem pomnika Bolesława Śmiałego (Prawego) około 7 lat, natomiast sama realizacja trwała 28 miesięcy. Zaczął go wykonywać w 1926 roku w swojej paryskiej pracowni przy Boulevard Arago, dalsze prace prowadził już w May-en-Multien w regionie Ile-de-France do 1928 roku. W tym czasie – zgodnie z przyjętą przez siebie zasadą – nie podjął się realizacji żadnego innego dzieła.

Centralna postać króla, o rozbudowanej i stylizowanej anatomii, ukazana została z odchylonym do tyłu mieczem, zakończonym ognistymi płomieniami. Miecz i nogę władcy oplatają chroniące Bolesława Śmiałego węże. Dodatkowo wokół stopy władcy Matka Ziemia zakreśliła pazurami krąg, sygnalizujący, że Bolesław Śmiały jest jej synem. Król ma na głowie koronę, ułożoną tak, jakby chwilę wcześniej została delikatnie strącona dłonią. Prawą nogą władca depcze mitrę biskupa Stanisława wyposażoną w przerażające zęby – w ten sposób artysta symbolicznie podkreślał, że władca nie chce poddać się wpływom chrześcijaństwa.

Układ miecza dzierżonego w dłoni sugeruje, że Bolesław mierzy w kler, jak twierdził Szukalski, gubiący naród. Z obu stron miecz podtrzymują przedstawiciele różnych pokoleń, niosący różne dary. W tym osobliwym orszaku znajdują się m.in. rycerz z hełmem wypełnionym krwią, kapłanka z mlekiem i serem, polonus z sokołem trzymającym w szponach niewielką ćmę, poeta, góral, legionista z czasów wojen napoleońskich, człowiek zesłany na Sybir oraz zupełnie bezwartościowy, jak twierdzi artysta, reprezentant czasów współczesnych.

Szukalski spisał dokładnie harmonogram prac prowadzonych przy obiekcie. Projekt początkowo został wykonany ze sztucznego tworzywa, „plastina”, na specjalnie zaprojektowanym szkielecie. Po upływie około 12 miesięcy artysta wykonał gipsowe odlewy, które przy użyciu zaprojektowanych przez siebie narzędzi poddawał odpowiednim pracom wykończeniowym. Prace te zajęły Szukalskiemu kolejne półtora roku. Ostatnim etapem w całym procesie powstawania projektu było wykonanie odlewów – w 64 częściach – a następnie złożenie ich w całość.

Nie wiadomo, gdzie zrealizowany pomnik Bolesława Śmiałego miałby zostać ustawiony. Jako najbardziej prawdopodobną lokalizację, ze względu na charakter miejsca, można było wskazać Wawel. Nigdy jednak nie doszło do realizacji pomnika.

Wśród wielu dwudziestowiecznych projektów ukazujących Bolesława Śmiałego praca autorstwa Szukalskiego była ostatnią, która powstała w pierwszym dwudziestoleciu. Jest również jedną z najciekawszych pod względem artystycznym realizacji w tym obszarze tematycznym. Inspiracją dla Szukalskiego najprawdopodobniej mogły być wcześniejsze dzieła Stanisława Wyspiańskiego – zarówno plastyczne, jak i literackie – nawiązujące do postaci króla. Wyspiański był jednym z trzech – obok Jana Matejki i Jacka Malczewskiego – cenionym przez Stacha z Warty polskim artystą.

Nowatorskie, a często wręcz osobliwe rozwiązania plastyczne, którymi wyróżniały się nie tylko projekty pomników, ale cała spuścizna twórcza Szukalskiego, są niezwykle zbieżne z jego fascynującą biografią.

Rzeźba kolan zamiast rzeźby modelki na egzaminie na ASP

Stanisław Szukalski – rzeźbiarz, grafik, rysownik, projektant, autor teorii zermatyzmu i macimowy – siał ferment w rodzimym środowisku twórczym i wywoływał skandale swoimi poglądami i działaniami.

Urodził się w Warcie 13 grudnia 1893 roku, chociaż przez całe życie konsekwentnie utrzymywał, iż na świat przyszedł dwa lata później. W genach miał niezwykły temperament. Wychowywany był w duchu żarliwego patriotyzmu. Wyjątkowo trudny charakter nie ułatwiał mu ani współpracy, ani budowania relacji z innymi.

Gdy miał 14 lat, dołączył wraz z matką i siostrą do pracującego w Stanach Zjednoczonych ojca. W Art Institute w Chicago rozwijał swój artystyczny talent. W 1909 roku wrócił do kraju.

Już podczas egzaminu na Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie okazało się, że jest niesubordynowany i zawsze chodzi własnymi ścieżkami: gdy został poproszony o wyrzeźbienie modelki, pokazał tylko rzeźbę jej… kolana. To jednak wystarczyło, aby dostał się do pracowni prof. Konstantego Laszczki.

Szukalski szybko doszedł do wniosku, że przyjęty na ASP sposób nauczania zawiedzie go co najwyżej w ślepą uliczkę i uniemożliwi dalszy rozwój jego nieprzeciętnego talentu, którego był świadom. Konflikty na uczelni narastały nie tylko z powodu braku akceptacji dla zastanego porządku przez wywrotowego artystę, ale i dlatego, że Szukalski miał obsesję na punkcie bycia ocenianym – nie potrafił znieść słów krytyki. Środowisko krytyków coraz bardziej interesowało się artystą, a sam Szukalski coraz częściej, nie przebierając w słowach, odpowiadał na wszelkie przejawy niesmaku wywołane jego sztuką.

Jego debiutancka wystawa odbyła się w krakowskim Pałacu Sztuki w 1912 roku, 10 lat później jego prace pokazywano w warszawskiej Zachęcie, ale szerszej publiczności w Polsce dał się poznać tak naprawdę dopiero 12 maja 1929 roku podczas otwarcia ekspozycji Cechu Artystów Plastyków „Jednoróg”. W osobnej sali Szukalski zaprezentował ponad 100 prac rzeźbiarskich i rysunkowych. Podczas wernisażu nieoczekiwanie wygłosił szokującą przemowę, która wprawiła zebranych w niemałą konsternację. Dosadnie wypowiedział się na temat systemu edukacji, konieczności przeprowadzenia natychmiastowej rewolucji w obszarze sztuk pięknych i nie pozostawił suchej nitki na kadrze akademickiej. Wskazał też osobę, która potrafiłaby wdrożyć te niezbędne reformy. Był nią oczywiście on sam.

Stach z Warty i Szczep Szukalszczyków herbu Rogate Serce

Charyzmatyczny artysta intrygował i przyciągał do siebie tłumy młodych twórców czekających na awangardowy zryw rodzimej sztuki. Wielu z nich z powodu sympatyzowania z szokującymi postulatami Szukalskiego usunięto wówczas z uczelni. W akcie sprzeciwu wobec wszystkich, którzy zakrzepli w skostniałym systemie, postanowili utworzyć Szczep Szukalszczyków herbu Rogate Serce. Mistrz Szukalski osobiście zaprojektował stroje dla swojej świty, krój pisma, którym odtąd szukalszczycy mieli się oficjalnie posługiwać, i bransoletę szczepowca. Każdemu z członków nadał też pseudonim. Sam zaczął nazywać siebie Stachem z Warty. Z biegiem lat więź między członkami szczepu rozluźniała się, a wyjazdy Szukalskiego do Stanów Zjednoczonych i jego coraz bardziej despotyczne zachowania doprowadziły do rozpadu grupy.

W 1929 roku odbyły się pierwsze rozmowy między Szukalskim a władzami województwa śląskiego dotyczące przyjazdu artysty na Śląsk. Udało się to dopiero w 1936 roku. Szukalski zaprojektował dla stolicy województwa kilka płaskorzeźb i wiele pomników.

Szukalski zmarł nagle 19 maja 1987 roku, a jego prochy zostały rozsypane na Rano Raraku na Rapa Nui (Wyspa Wielkanocna), którą artysta uznawał za kolebkę świata.

*Agnieszka Bartków jest kierownikiem działu sztuki w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu