Każdego dnia katowicka straż miejska wlepia mandaty kierowcom, którzy parkują na chodnikach i drogach rowerowych. Ale - okazuje się - takie kary słabo działają. Co można zrobić, by nauczyć kierowców parkowania?
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wnioski z badań w sprawie codziennych podróży w Katowicach są jasne. Po pierwsze wiemy, że mniej więcej połowa katowiczan woli korzystać z transportu publicznego. Po drugie, jeżeli w centrum miasta widzimy samochód zaparkowany często na wiele godzin, to jest ponad 50 proc. szans, że jest to auto spoza Katowic. W szczegółach wygląda to tak, że pojazdy parkujące dłużej niż 3 godziny stanowią 53 proc. wszystkich aut parkujących między godz. 6 a 20, z czego 61 proc. to pojazdy z rejestracją spoza Katowic. W śródmieściu są też miejsca, gdzie takich samochodów jest nawet 84 proc. No i najważniejsze: niemała część kierowców (zarówno z Katowic, jak i spoza miasta) parkuje swoje samochody niezgodnie z przepisami.

Akcja w Strefie Kultury

Kiedy jeszcze parkowanie w Strefie Kultury było bezpłatne, urzędnicy próbowali załatwiać sprawy po dobroci. W 2019 roku zorganizowano tu akcję informacyjną, która miała przypomnieć zasady parkowania. – Strefa Kultury jest naszą wizytówką. Chętnie chwalimy się obiektami, architektura których doceniana jest na całym świecie. Dlatego jesteśmy zdeterminowani w regularnych kontrolach tego miejsca i podejmujemy kolejne działania przeciwko rozjeżdżaniu zieleni, zastawianiu chodników i drogi rowerowej. Cieszymy się, że większość kierowców szanuje to miejsce, natomiast wciąż zdarzają się tacy, którzy łamią przepisy prawa, rozjeżdżają zieleń. Dlatego akcja informacyjna ma na celu przypomnieć kierowcom o kulturalnym zachowaniu – wyjaśniał Marcin Krupa, prezydent Katowic. Planował, że w ramach akcji „Parkuj kulturalnie. Jesteś w strefie kultury" ustawione zostanie dodatkowe oznakowanie na trawnikach, pojawią się także na znakach drogowych muszki nawiązujące do smokingów, które mają w sposób nietypowy zwrócić uwagę kierowców na sposób, w jaki parkują w tym miejscu.

Szybko się okazało, że nie da się ukrócić nielegalnego parkowania prośbami. Nadal wielu kierowców, dla których zabrakło wyznaczonych miejsc, zamiast poszukać ich np. na dostępnych prywatnych i płatnych parkingach, zostawia pojazdy na chodnikach i trawnikach.

Parkowanie to wyzwanie

Odpowiedzią na te zachowania, ale też skargi wielu mieszkańców, było ogłoszenie rok temu akcji „Wyzwanie: parkowanie!". W ciągu pierwszego roku akcji katowiccy strażnicy miejscy na terenie całego miasta ujawnili około 2 tys. wykroczeń, wystawili ponad 5,7 tys. mandatów. Liczby zrobią większe wrażenie, gdy przypomnimy, że przez kilka miesięcy trwania akcji strażnicy byli oddelegowani do działań związanych z pandemią koronawirusa i na walkę z kierowcami łamiącymi przepisy nie mieli często ani sił, ani środków.

Marcin Krupa przekonywał też, że niemała część osób ma alternatywę i nie musi do pracy dojeżdżać własnym samochodem. – W Katowicach realizowane są zmiany, których celem jest budowanie transportu zrównoważonego, przyjaznego dla pieszych, rowerzystów, kierowców i pasażerów komunikacji publicznej – mówił. Przypominał o centrach przesiadkowych, gdzie są ogromne i bezpłatne parkingi.

– Trzeba przyznać, że kierowcy mają czasem ułańską fantazję i potrafią parkować w miejscach zupełnie do tego nieprzeznaczonych, utrudniając przejazd rowerzystom czy przejście pieszym. Nie będzie taryfy ulgowej dla łamiących prawo – obiecywał Piotr Piętak, zastępca komendanta katowickiej straży miejskiej.

W newralgicznych miejscach, np. przed Wyższym Urzędem Górniczym Zakład Zieleni Miejskiej ustawił tuje. Donice blokują wjazd na zabrukowaną przestrzeń przed budynkiem, a jednocześnie stanowią zieloną, całoroczną ozdobę tego miejsca. To nie pierwsze tego typu działanie Zakładu Zieleni Miejskiej w Katowicach, który uczestniczy w procesie uniemożliwiania parkowania w miejscach, które nie są do tego przeznaczone. Podobne akcje były realizowane m.in. na osiedlu Tysiąclecia oraz ul. Misjonarzy Oblatów, gdzie ZZM posadził krzewy, a Miejski Zarząd Ulic i Mostów ustawił dodatkowo słupki blokujące wjazd samochodów. Ostatnio słupki zamontował też Komunalny Zakład Gospodarki Mieszkaniowej przy jednej ulic w Ligocie. ZZM rewitalizuje też zieleńce rozjeżdżone kołami samochodów.

– Realizując takie działania, osiągamy podwójną korzyść. Nie tylko uniemożliwiamy kierowcom parkowanie w miejscach do tego nieprzeznaczonych, ale zapobiegamy też utrudnianiu przemieszczania się pieszym i rowerzystom. Istotne jest także to, że wprowadzamy jeszcze więcej zieleni do przestrzeni miejskiej. To dla nas priorytet, dlatego zawęziliśmy i zazieleniliśmy al. Korfantego, realizujemy rewitalizację ul. Warszawskiej, prowadzimy przetarg na stworzenie nowych przestrzeni parkowych na terenie Wełnowca, Kostuchny, Ochojca oraz pograniczu Bogucic, Zawodzia i Dąbrówki Małej – wyjaśnia Mieczysław Wołosz, dyrektor Zakładu Zieleni Miejskiej w Katowicach.

Jak się zmieni parkowanie w Katowicach?

Wiadomo też, że najpewniej w przyszłym roku powiększona zostanie strefa płatnego parkowania w Katowicach. W budżecie miasta na 2023 rok znalazł się bowiem zapis o wydaniu około 2,5 mln zł na jej oznakowanie. Miasto kupuje też nowe parkomaty. – Zakupy zostały podzielone na dwie części. W pierwszej wykonawca prac postawił fundamenty oraz zamontował 100 nowych urządzeń, które już zostały uruchomione. Pozostała część umowy zostanie zrealizowana w przyszłym roku – słyszymy w Miejskim Zarządzie Ulic i Mostów. Całość zamówienia zakłada, że w mieście stanie łącznie 350 nowych parkomatów. Koszt zamówienia to około 9,4 mln zł. – W związku z pracami nad powiększeniem SPP, w przyszłym roku planujemy również zakup dwóch samochodów wyposażonych w kamery i szereg czujników służących weryfikacji opłat za postój w strefie – zapowiada MZUiM.

Urząd Miasta w Katowicach planuje utworzenie Śródmiejskiej Strefy Płatnego Parkowania oraz objęcie nowych terenów miasta Strefą Płatnego Parkowania (południowa część śródmieścia, wybrane obszary Koszutki oraz Os. Paderewskiego). Na tym nie koniec. Kierowcy muszą się spodziewać wydłużenia czasu poboru opłat, podniesienia stawek godzinowych za parkowanie, wprowadzenia opłat za krótkie czasy parkowania (0,5 godziny). Mieszkańcy obszaru płatnego parkowania oraz Katowic będą mogli korzystać ze specjalnych abonamentów. Katowice chcą też promować mobilne płatności za parkowanie. Pierwszych zmian należy się spodziewać w 2023 roku.

Rowerem po Katowicach

Cel? Promowanie innych sposobów poruszania się po Katowicach niż samochód. To nie tylko komunikacja miejska i poruszanie się pieszo. To także rowery.

W Katowicach od jakiegoś czasu przybywa dróg rowerowych. Do końca grudnia ich łączna długość ma wynieść około 190 km. – Do tematu rowerów podchodzimy systemowo. Traktujemy je jako środek nie tylko rekreacji, ale też transportu. Dlatego poza rozwojem sieci wypożyczalni rowerów miejskich stawiamy na rozbudowę dróg rowerowych, inwestując znaczne środki w tę infrastrukturę. W tym roku za około 4,4 mln zł budujemy 3,8 km nowych tras w ramach „Katowickiej Infrastruktury Rowerowej", a także prawie 4 km w ramach innych zadań. Ponadto stale dbamy o bieżące utrzymanie wszystkich ścieżek i tras rowerowych oraz wykonujemy konieczne ich naprawy w ramach środków własnych Miejskiego Zarządu ulic i Mostów – mówi Marcin Krupa, prezydent Katowic.

MZUiM zamontował też pięć stacji naprawy rowerów w dzielnicy Dąb, przy placach zabaw w Parku Kościuszki pojawiły się stojaki na rowery, a także zamontowany został licznik rowerów miejskich przy alei Korfantego, który od początku istnienia zliczył już około 120 tys. rowerzystów. Mogą oni korzystać z sieci miejskiej wypożyczalni. – W tym sezonie ponownie udało przekroczyć się liczbę 200 tys. wypożyczeń. Do rekordowego 2019 roku trochę zabrakło, ale zwiększenie liczy wypożyczeń o ponad 70 tys. w stosunku do sezonu 2021 pokazuje, że mieszkańcy chętnie wracają do korzystania z rowerów po przerwie spowodowanej pandemią – mówi Marcin Krupa.

Miasto twierdzi również, że działania w zakresie rozwijania transportu w sposób zrównoważony przyczyniły się do zmniejszenia liczby wypadków. Rok 2021 przyniósł aż o 64 proc. wypadków mniej, niż było ich 13 lat temu, zaś w strefie Tempo 30 nie wydarzył się ani jeden wypadek z udziałem pieszych.

Miasto kupuje też nowe autobusy. W tych dniach PKM Katowice ogłosił przetarg na dostawę ośmiu autobusów zasilanych gazem i wyposażonych w rozwiązania oparte o nowoczesne technologie. Będzie to kolejny przetarg w tym roku, który pozwoli uzupełnić tabor spółki i zróżnicować pojazdy pod względem typu zasilania. W przyszłym roku w bazie katowickiego PKM-u pojawi się w sumie 30 nowych autobusów - 22 hybrydowe i 8 zasilanych gazem.

Zamawiane teraz pojazdy mają mieć także możliwość spalania biometanu – czyli biogazu oczyszczonego i uzdatnionego do jakości wysokometanowego gazu ziemnego. Napęd będzie miał moc minimum 200 kW i będzie musiał spełniać rygorystyczne wymagania normy Euro 6. W znajdujących się na dachu zbiornikach będzie mieściło się tyle gazu, aby jedno napełnienie wystarczyło na przejechanie minimum 450 km na liniach komunikacji miejskiej.

Długość autobusów wyniesie między 11,5 a 12,5 m. W każdym pojeździe ma się znaleźć minimum 25 miejsc siedzących, w tym co najmniej 6 miejsc siedzących dostępnych z poziomu podłogi oraz co najmniej 4 siedzenia specjalne o wyróżniającej się barwie – dla matek z dziećmi i osób niepełnosprawnych. Masa całkowita autobusu nie powinna przekroczyć 19,2 tony. Pojazdy będą wyposażone w automatyczną skrzynię biegów z minimalnie czterema przełożeniami. Muszą także posiadać układ obniżający zużycie paliwa podczas postoju na przystankach. Mają zostać też wyposażone w system zdalnej diagnozy w formie online dotyczący układu napędowego, hamulcowego, zawieszenia, sterowania drzwi, klimatyzacji, ogrzewania, sterowania nadwozia i podwozia. System będzie także rejestrował całkowity i dzienny przebieg pojazdu oraz zużycie paliwa.

Co z parkowaniem w Katowicach? Miasto może wiele, ale potrzebna jest pomoc

Sprawie parkowania w Katowicach poświęcimy spotkanie z cyklu Miasta Idei, które organizujemy 28 listopada o godz. 16.30 w Strefie Centralnej przy placu Sejmu Śląskiego 2.

Zaczniemy od warsztatów z mieszkańcami, podczas których razem poszukamy recept na walkę z nielegalnym parkowaniem, zabezpieczenie zieleni, dróg rowerowych, chodników. W gronie mieszkańców poszukamy skutecznych metod na włączenie się w walkę z nielegalnym parkowaniem. Powód jest prosty - możliwości straży miejskiej są niestety mniejsze niż wyobraźnia, upór i zła wola kierowców, którzy ignorują przepisy i zasady kultury.

Liczba uczestników warsztatów jest ograniczona, dlatego prosimy o zapisy (przemyslaw.jedlecki@agora.pl).

Po warsztatach, również w Strefie Centralnej, odbędzie się otwarta dla wszystkich debata o parkowaniu w Katowicach. Naszymi gośćmi będą: Maciej Stachura, sekretarz miasta Katowice, prof. Robert Tomanek z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, Marcin Domański, zastępca dyrektora departamentu transportu w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, dr Łukasz Jach, z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Śląskiego oraz przedstawiciele Straży Miejskiej w Katowicach. Debata rozpocznie się o godz. 18.15.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Jak zwykle gadu gadu i "imponujące" liczby
    W ciągu roku 5,7 tys. mandatów! Czyli wychodzi średnio ok. 15 dziennie
    15 samochodów zaparkowanych na zakazach można znaleźć w mieście w ciągu kilkunastu minut...
    W zapracowanej straży miejskiej pracuje zdaje się grubo ponad 100 osób
    już oceniałe(a)ś
    6
    0
    Rozwiązanie jest proste - delikwent , który zaparkuje poza wyznaczonym miejscem znajduje swoje auto przywiezione przez lawetę na parkingu depozytowym. Szybko , skutecznie i za konkretną opłatą. Tak to działa w wielu miastach w Europie , nie trzeba wymyślać koła od nowa.
    Podpowiem drugi sposób , również prosty - blokada na koła , odblokowanie po uiszczeniu konkretnej opłaty.
    Zamiast dywagować i dyskutować wystarczy zacząć działać.
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    Nigdy nie jade do Katowic autem. Nie chce szukać miejsc, krążyć i sie denerwować. Bilet autobusowy rozwiązuje mi sprawe.
    @Artemide
    jeszcze lepsze; "bez koła nie jade"
    już oceniałe(a)ś
    0
    0