Cały Bytom przechodzi rewitalizację wartą setki milionów złotych. Kto jednak sądzi, że chodzi wyłącznie o remonty kamienic, parków czy placów, jest w błędzie. Tu zmienia się jakość życia bytomian, liczne remonty to tylko jedno z narzędzi, a nie cel.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przemiana Bytomia zaczęła się prawie 10 lat temu. Wtedy jako jedyne miasto na Górnym Śląsku został on włączony przez rząd do Obszarów Strategicznej Interwencji. Znalazły się w nich jeszcze Wałbrzych oraz Łódź.

Bytom po 1989 r. znalazł się w trudnej sytuacji. Zdegradowane przez rabunkowe wydobycie węgla śródmieście niszczało coraz bardziej. Jednocześnie upadały kolejne zakłady pracy. Zamknięto pięć kopalń oraz dwie huty. Do tego trzeba doliczyć współpracujące z nimi liczne firmy. W efekcie przemian w krótkim czasie pracę straciło od 30 do 50 tys. osób. To pokazywało skalę wyzwań, z jakimi musieli się zmierzyć mieszkańcy Bytomia. Jeszcze w 2015 r. bez pracy w mieście było nawet ponad 10 tys. osób, dziś to ok. 3,5 tys. osób. Przekłada się to na mniej więcej ośmioprocentowe bezrobocie.

Początek rewitalizacji

Za początek rewitalizacji Bytomia można uznać uchwałę miejskich radnych z 2016 r. Wyznaczyli wtedy obszar rewitalizacji, który obejmował niecałe 12 proc. powierzchni miasta. Na tym obszarze żyje prawie co trzeci bytomianin.

Jaki ma być odmieniony Bytom? To miasto, które skupia się przede wszystkim na mieszkańcach.

„Obszar rewitalizacji miasta Bytomia jest miejscem przyjaznym mieszkańcom, w którym poprawia się jakość życia mieszkańców, zanika zjawisko wykluczenia społecznego. Mieszkańcy czują się bezpiecznie. (…) Zwiększa się dostępność do usług społecznych, w tym wspierających osoby starsze i niepełnosprawne. W obszarze rewitalizacji przyspiesza rozwój gospodarczy, rozwija się lokalna przedsiębiorczość, a także napływają do miasta inwestorzy, dzięki którym kreowane są nowe miejsca pracy. Zrewitalizowane przestrzenie publiczne zyskują nowe funkcje, odnowiona zabudowa odzyskuje dawny blask" – czytamy w wizji miasta.

Remonty są ważne, ale tu chodzi o ludzi

Już ten opis pokazuje, że najważniejsi mają być mieszkańcy. A remonty? One też są ważne, ale to środek do poprawy jakości życia, a nie cel sam w sobie. Przykład? „Termomodernizacja zabudowy mieszkaniowej oraz ograniczenie źródeł niskiej emisji wpływają pozytywnie na jakość powietrza w obszarze rewitalizacji, a budynki zyskują na estetyce. Obszar rewitalizacji jest dobrze skomunikowany, co ułatwia dostęp do usług publicznych, zagospodarowane tereny zielone sprawiają, że mieszkańcy chętniej spędzają czas we wspólnej przestrzeni" – wyjaśniają urzędnicy.

Dlaczego to takie ważne? Atrakcyjne przestrzenie miejskie to lepsze relacje między ludźmi. „Bytomianie są dumni ze swojego miasta, a mieszkańcy innych miast w regionie zauważają, że Bytom to dobre miejsce do zamieszkania" – brzmi konkluzja wizji rewitalizacji miasta, która trwa w Bytomiu od kilku lat.

Proces jest badany i opisywany w raportach. Dane pokazują nie tylko spadek bezrobocia, ale też wzrost przedsiębiorczości. Pracodawcy częściej niż kiedyś poszukują pracowników z kwalifikacjami i doświadczeniem, a firmy działają dłużej i rzadziej są zamykane. Spadła też liczba osób, które korzystają z pomocy społecznej.

Bytomianie interesują się miastem

Z ankiet, które przeprowadzono w mieście, można się dowiedzieć, że jako podobszary, gdzie w istotnym stopniu obniżył się problem degradacji społecznej, mieszkańcy wskazali w szczególności Bobrek i Śródmieście. Natomiast problem ubóstwa w znacznym stopniu zmniejszył się w podobszarze Rozbark. Jeśli chodzi np. o poprawę przestrzeni, bytomianie dostrzegli ją głównie w Śródmieściu, Rozbarku i Kolonii Zgorzelec. Uwagę przykuwa jeszcze jeden element.

„Ankietowani dostrzegają zwiększenie aktywności społecznej i wzrost zaangażowania mieszkańców zarówno w perspektywie całego miasta, jak i w obszarze rewitalizacji. Wzrost aktywnej postawy mieszkańców w rozwiązywaniu problemów dostrzega się przede wszystkim w podobszarach Bobrek, Rozbark i Śródmieście. Tego typu zmiana wynika z poprawy dostępności do infrastruktury służącej zwiększeniu aktywności, w tym infrastruktury czasu wolnego" – czytamy w niedawnym raporcie z badania.

Prezydent Bytomia o rewitalizacji

– Rewitalizacja to proces długotrwały i skomplikowany. W Bytomiu udało się przywrócić do życia wiele obiektów zdegradowanych, które dzisiaj służą mieszkańcom miasta. Wśród nich są m.in. Pałac Tiele-Wincklerów, obiekty po byłej KWK „Rozbark", gdzie dzisiaj działają Teatr Tańca i Centrum Sportów Wspinaczkowych i Siłowych, Młodzieżowy Dom Kultury nr 1, ale również wiele innych historycznych i zabytkowych obiektów – mówił niedawno prezydent Bytomia Mariusz Wołosz. Dodał, że proces rewitalizacji nie byłby możliwy, gdyby miasto nie zdobyło dotacji z Unii Europejskiej.

– Nie udałoby nam się osiągnąć dobrego efektu, gdybyśmy zdecydowali się jedynie na wydatkowanie środków unijnych w ramach miejskich inwestycji. Bytom jako jedno z pierwszych miast w Polsce zaprosiło do rewitalizacji podmioty prywatne i wspólnoty mieszkaniowe. Dzięki temu ok. 50 historycznych kamienic w ścisłym centrum Bytomia przechodzi właśnie modernizację – podkreśla prezydent Wołosz.

Chodzi o niedawną aktualizację Gminnego Programu Rewitalizacji „Bytom 2020+". Zaktualizowano listę przedsięwzięć rewitalizacyjnych. Do tych już realizowanych dołączyło 148 nowych propozycji. 17 spośród nich zostało uznanych za przedsięwzięcia wspierające uruchomienie mechanizmów rozwojowych, dlatego są wspierane przez fundusze unijne. Pomysłodawcami przedsięwzięć rewitalizacyjnych, które znalazły się na liście uzupełniającej do GPR, są wspólnoty mieszkaniowe, przedsiębiorcy, stowarzyszenia, jednostki miejskie i instytucje.

Efekty rewitalizacji w Bytomiu

Widoczne gołym okiem efekty rewitalizacji w Bytomiu można mnożyć. Prawie 5 mln zł kosztowała kompleksowa rewitalizacja i doposażenie budynku przy ul. Piekarskiej 39, gdzie swoją siedzibę ma Centrum Usług Społecznych.

Inwestycja została zrealizowana w ramach projektu „Utworzenie Centrum Usług Społecznych oraz lokali socjalnych, wspomaganych i chronionych w Bytomiu (Śródmieście i Rozbark)", którego łączny koszt to ok. 16 mln zł. Działania merytoryczne będą podejmowane w ramach drugiej edycji projektu miękkiego „Centrum Wsparcia Rodziny", współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego. Działania projektowe są podejmowane m.in. przez 10 asystentów rodziny, siedmiu koordynatorów rodzinnej pieczy zastępczej, psychologów, terapeutę zajęciowego oraz pedagogów.

Zanim trzykondygnacyjny budynek przy ul. Piekarskiej doczekał się nowej funkcji, przez wiele lat stał pusty. Wcześniej na pierwszym i drugim piętrze mieściły się mieszkania, a parter zajmował lokal użytkowy.

– Remont budynku ruszył pod koniec 2020 r., a zakres prac obejmował m.in. wymianę stropów, całej konstrukcji dachu, okien, drzwi, wszystkich niezbędnych instalacji, a także remont elewacji i zakup wyposażenia – mówi Magdalena Górak, dyrektorka Bytomskich Mieszkań, które realizowały część inwestycyjną projektu.

Utworzono tu m.in. sale terapeutyczne, pokoje asystentów rodziny, koordynatorów rodzinnej pieczy zastępczej, sale szkoleniowe oraz sale spotkań z rodzicami. Budynek jest wyposażony w windę i jest przyjazny rodzinom z małymi dziećmi, bo nie brakuje tu miejsca do zabawy.

Zabytkowy budynek jak nowy

Bytomianie mogą się też cieszyć z zakończenia remontu zabytkowego budynku dawnego kina Gloria przy ul. Szymanowskiego 2. Położony w południowo-wschodniej części Rynku ośmiokondygnacyjny budynek, będący jednym z flagowych przykładów modernizmu, został wyremontowany dzięki wspólnym staraniom zarządzającej nieruchomością Górniczej Spółdzielni Mieszkaniowej oraz władz miasta. Remont budynku przy ul. Szymanowskiego to część większego projektu rewitalizacyjnego obejmującego ul. Dworcową, Zaułek oraz okolice Rynku. Koszt inwestycji to 1,1 mln zł, a dofinansowanie ze środków unijnych – 819 tys. zł.

Zakończono remont zabytkowego budynku kina Gloria w Bytomiu
Zakończono remont zabytkowego budynku kina Gloria w Bytomiu  Tymoteusz Staniek

– Jestem dumny, że dzięki naszej inwestycji udało się dać nowe oblicze temu wyjątkowemu budynkowi, a tym samym dołożyć cegiełkę do zmiany wizerunku tej części Śródmieścia – mówi Marek Stalmach, prezes Górniczej Spółdzielni Mieszkaniowej.

– Widzimy, jak zmienia się śródmieście Bytomia, jak pięknieją ulice i kamienice m.in. przy ul. Dworcowej, Rycerskiej czy Zaułek. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie aktualizacja GPR. Dofinansowanie unijne w połączeniu z prywatnym kapitałem i ogromnym zaangażowaniem wspólnot mieszkaniowych daje niesamowity efekt – mówi prezydent Mariusz Wołosz.

Przypomnijmy: część budynku, w której działało kino Gloria, spłonęła 5 kwietnia 2011 r. Podpaliło ją trzech nastolatków. W trakcie kradzieży kabli wrzucili do sali kinowej zapalone świece. Spłonęły sala kinowa i dach, kina nie udało się uratować. 5 kwietnia 2019 r., po ośmiu latach od pożaru, zarządca budynku GSM dzięki wielkiej determinacji wywalczył odszkodowanie w kwocie ok. 4 mln zł, które w większości przekazano m.in. na remont podziemi IV LO oraz budynku przy ul. Musialika 1–3.

– Odtworzenie kina w tej lokalizacji jest nierealne ze względów ekonomicznych i formalnych, ale są pomysły, by w podwórzu, które jest jeszcze w fazie zagospodarowywania, organizować raz w roku seanse filmowe. Planujemy też mural na ścianie szczytowej łączącej dawne kino z częścią mieszkalną, który będzie przypominał o historii tego miejsca – mówi Marek Stalmach.

Zmiany na ul. Dworcowej w Bytomiu

Na rogu ulic Dworcowej i Moniuszki zakończyła się renowacja jednej z najbardziej nietuzinkowych secesyjnych elewacji. „Oblicowana glazurowaną cegłą, dekoracyjne opaski okien z przeplatającymi się wstęgami, metalowe obramowania balkonów i wykusze o kapryśnej secesyjnej linii. Do tego twarz młodzieńca w czapce, spod której wymykają się kosmyki włosów" – to opis detali kamienicy przy ul. Dworcowej 22.

W czterokondygnacyjnej kamienicy zaprojektowanej w 1905 r. przez architekta Wilhelma Hellera odnowiono tylne i frontowe elewacje wykonane z różnokolorowej cegły klinkierowej. Wykonano także elewację pionową oraz wymieniono drzwi w częściach wspólnych.

Jednym z ambasadorów kamienicy jest jej mieszkaniec, Jacek Maniecki, germanista, społecznik, który tajemnice tego fascynującego budynku zgłębiał w urzędowych archiwach, gdzie zachowały się poniemieckie teczki. Następnie jej opis trafił do zbioru Cyfrowej Biblioteki Bytomskiej Architektury.

– To jedna z ładniejszych bytomskich kamienic, która oprócz niezaprzeczalnych walorów architektonicznych ma także bogatą historię. Jako wspólnota mieszkaniowa od lat staraliśmy się o jej remont. Dopiero dzięki projektowi rewitalizacji udało się to zrobić w gruntownym zakresie. Wykonawca wykonał kawał dobrej roboty – mówi Jacek Maniecki, mieszkaniec kamienicy.

– Wielokrotnie staraliśmy się o dotacje, lecz dopiero aktualizacja Gminnego Programu Rewitalizacji, umożliwiająca skorzystanie z dofinansowania unijnego przedsiębiorcom i wspólnotom mieszkaniowym, otworzyła nam drogę do pozyskania dotacji na remont elewacji – mówi Tomasz Ćwiek, zarządca wspólnoty mieszkaniowej.

Zmienia się też sama ul. Dworcowa. Tu projekt zmierzający do finału prac zakłada m.in. budowę sieci wodociągowej, kanalizacji, sieci elektrycznych i teletechnicznych. Ulica zyskuje też nową nawierzchnię z ciętego kamienia, a układ drogi jest podzielony na strefy: komercyjną, przeznaczoną dla lokalnych przedsiębiorców, rekreacyjną, na której będą królować zieleń i mała architektura, oraz strefę ruchu.

Przebudowa ul. Dworcowej obejmuje również powstanie nowych zieleńców, nasadzenia roślinności w donicach, budowę pergoli, postawienie nowych ławek i koszy na śmieci. Ruch samochodów na przebudowanej ul. Dworcowej zostanie uspokojony i ograniczony do niezbędnego minimum, pojawi się też monitoring kontrolujący wjazd samochodów na ul. Dworcową, a zmianie ulegnie organizacja ruchu.

Miasta Idei w najpiękniejszym mieście Górnego Śląska

Ponad 160 projektów – tyle punktów koniecznych zmian liczy bytomski program rewitalizacji. To inwestycje nie tylko w budynki, ale przede wszystkim w ludzi. Zapraszamy na Miasta Idei o przemianie Bytomia.

Bytom od kilku lat przechodzi ogromne zmiany. Rewitalizacja, która tu trwa, to bowiem nie remont, ale rzeczywiste przywrócenie życia w wielu miejscach. W Bytomiu, który w latach PRL był niszczony rabunkowym wydobyciem węgla, rewitalizacja ma wyjątkowy wymiar. Powstał tu jeden z największych programów odnowy miasta w Polsce. Zmiany są już widoczne, teraz czas na kolejny krok.

Podczas Miast Idei podsumujemy dotychczasowe działania miasta, a także spojrzymy w jego przyszłość.

Podczas warsztatów z mieszkańcami zastanawiamy się, co jeszcze można zrobić, by Bytom stał się nie tylko znowu najpiękniejszym miastem Górnego Śląska, ale też jednym z najbardziej atrakcyjnych do pracy, inwestowania oraz mieszkania. Odnowione miasto musi o siebie opowiedzieć na nowo mieszkańcom i sąsiadom. Jak to zrobić? Poszukamy odpowiedzi razem z mieszkańcami.

Warsztaty rozpoczną się 15 listopada o godz. 16 w Biurze Promocji Bytomia, Rynek 7. Liczba uczestników jest ograniczona, dlatego prosimy o zapisy (przemyslaw.jedlecki@agora.pl).

Po tej części Miast Idei, o godz. 17.45, odbędzie się otwarta dla wszystkich debata o przyszłości miasta. Naszymi gośćmi będą: Mariusz Wołosz, prezydent Bytomia, Sylwia Widzisz-Pronobis, architektka, dr Maria Buszman, specjalistka ds. public relations, autorka strategii promocji miast, Przemo Łukasik, architekt, współwłaściciel pracowni Medusa Group, oraz dr Adam Hajduga, wiceprezydent European Route of Industrial Heritage.

Przemysław Jedlecki
W "Wyborczej" pracuje od 2000 roku. Pisze o miastach, polityce i komunikacji. Autor projektu Miasta Idei, wydawca serwisu katowice.wyborcza.pl
icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Mikołaj Chrzan poleca
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Bytom w roku 1945 dostał się do rąk wandalów, najpierw rosyjskich a potem polskich, którzy starali się zlikwidować każdy ślad niemieckości tego miasta. Konsekwencje tego ponosi dziś to piękne niegdyś miasto. Dlatego proszę nie uważać tego co się tam robi za dobry uczynek lecz za obowiązek.
    @1939-tenrok
    W 1933 Niemcy oddały się ochoczo w ręce Szaleńca z wąsikiem. Z jego powodu połowa Niemiec i cała Polska dostałą się w ręce wschodniej dziczy, która wytrzebiła Polskę normalną,. na rzecz folwarczno-zaburzańskiej.
    Śląskość jest wartościowa. Niemieckość i Rosyjskość, zawsze pachnie imperialną zmową narodów niewolników. A Polska do Pisuaru zbierała się zupełnie dobrze do nowej jakości, jak i Bytom się zbierał. Teraz mamy ostre hamowanie, bo znowu , dzięki partii łajdaków i nieudaczników, folwarczny suweren stanął na piedestale. Nacjonalizmy są obrzydliwe. Człowieczeństwo i Cywilizacja, kruche u warte wspierania.
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    A może zapytać urzędników czemu wcześniej wykluczali prywatnych wlascicieli z możliwości ubiegania się o pieniądze?
    @petronelladelacruz
    Niby można, tylko po co? Co to zmieni, czasu nie cofniesz. Cieszmy się, że coś się zmienia, patrzmy na teraźniejszość i na przyszłość. Nie rozgrzebujmy przeszłości, bo to marnowanie energii i stracony czas. Serdecznie pozdrawiam.
    już oceniałe(a)ś
    2
    1
    @bobolo
    Brednie mają się dobrze. Bytom raczej stracony.
    już oceniałe(a)ś
    1
    1
    Rzeczywiście w Bytomiu ostatnio sporo się zmienia na lepsze. Przed wojną to było najbardziej zamożne i eleganckie śląskie miasto. PRL prowadził tu rabunkową eksploatację, a jak już wszytko zabrali III RP kopnęła Bytom w tyłek i kazała radzić sobie sama. Mam nadzieję, że pozytywne zmiany ostatnich lat będą kontynuowane.
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    Urzędnicy i redaktor b zadowoleni. A normalnie to rozpacz jak patrzę na Bytom i jego ludzkość.
    @petronelladelacruz
    Żadna rozpacz, bo teraz Bytom bardzo zmienia się na lepsze!!!!! Wspólnoty mieszkaniowe remontują stare kamienice a i władze miasta ściągają z róóżnych stron pieniądze na remonty chodników i dróg, kanalizacji, budynków. Należy rónież pamiętać, że w Bytomiu jest kilkaset bezpańśkich kamienic, których nie ma kto remontować.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Podczas okupacji jeździłam z mamą na filmy-bajki (przeważnie wg braci Grimm) do kina przy ul. Dworcowej (Banhofstr.). Z polskiej przed wojną Dąbrówki Wielkiej, pociągiem, z przesiadką w Starym Chorzowie. A teraz można tramwajem... Tylko, że już tam od dawna nie mieszkam... Ale Bytom zawsze mi się podobał - i żal było, jak przyszły lata, kiedy się walił...
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Panie Redaktorze, z kwoty 4 mln zł odszkodowania niestety ani złotówka nie została przekazana na remont kamienic przy ul.Musialika 1-3. Tak miało być ale niestety nie zostało to zrealizowane przez obecną władzę. Kto udzielił Panu takich informacji? Dział promocji? Proszę sprawdzić w jak opłakanym stanie są owe kamienice. Jest tam wyremontowane podwórko (z innych środków) a budynki są zamieszkane częściowo - raczej "na dziko".
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    A co ze szpitalem wss nr 4, który od ulicy legionów straszy każdego dnia. A wystarczy tylko wypiaskować cegły i wymienić stolarkę
    @dyd20
    Tylko skąd wziąść pieniądze na to???? Zła zmiana tępi finansowo Bytom przy każdej okazji!!! Chcąc zrobić badanie rezonans magnetyczny w Bytomiu termin ponad 90 dni a w tej samej firmie w Sosnowcu termin ok 20 dni!!!!!!!!!!
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Tekst sponsorowany. Bytom to katastrofa. Pudrowanie nosa, nic więcej.
    już oceniałe(a)ś
    3
    4