Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Każde miasto wytwarza codziennie ogromną ilość danych. Urzędy prowadzą dziesiątki rejestrów, gromadzą i przetwarzają mnóstwo informacji, które dotyczą każdego aspektu działalności miasta. Bazy danych często są jednak rozproszone, istnieją w różnych formatach, bywają też trudno dostępne.

Tymczasem informacje, które „produkuje" i otrzymuje każde miasto, mogą być skarbnicą wiedzy dla urzędników, mieszkańców, przedsiębiorców czy inwestorów. Aby tak się jednak stało, dane te muszą zostać odpowiednio przetworzone, a później udostępnione.

Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia już kilka lat temu zaczęła pracę nad stworzeniem platformy otwartych danych (GZM Data Store).

Budowa platformy otwartych danych w metropolii

Latem 2019 roku Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolita ogłosiła przetarg na zinwentaryzowanie danych wytwarzanych przez gminy i budowę GZM Data Store.

– Jeden autobus, w zależności od zainstalowanych systemów pokładowych, może każdego dnia dostarczyć od kilkudziesięciu megabajtów do nawet kilkunastu gigabajtów danych. Aktualnie tylko niewielka część tego potoku danych jest udostępniana publicznie, ale to się wkrótce zmieni – mówił wtedy o projekcie GZM Data Store Paweł Krzyżak, zastępca dyrektora Departamentu Projektów i Inwestycji.

Plan z pozoru był prosty. Chodziło o stworzenie miejsca (portalu internetowego), gdzie dane z miast Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii zostaną udostępnione, uporządkowane i gdzie tego rodzaju zbiory zostaną opracowane, a nawet zwizualizowane.

– Udostępnianie wysokiej jakości danych to nowe możliwości dla obywateli, przedsiębiorców i administracji wszystkich szczebli. Otwarte dane mogą być wykorzystane w biznesie przy opracowywaniu innowacyjnych produktów i usług, ale mogą też zwiększać zaangażowanie mieszkańców w życie publiczne. Utworzenie platformy otwartych danych pozytywnie wpłynie także na jakość zarządzania w administracji. Decyzje będą mogły być podejmowane w oparciu o informacje pozyskane z wielu źródeł, które będą dostępne na wyciągnięcie ręki – wyjaśnia Paweł Krzyżak.

Inteligentna Metropolia – w stronę platformy otwartych danych

Prace nad projektem inwentaryzacji danych powierzono firmie PwC, której oferta była najkorzystniejsza. Na początek zinwentaryzowano ponad 1700 zbiorów danych z dwudziestu ośmiu gmin metropolii. Zaczęto w jednym miejscu gromadzić informacje z gmin GZM dotyczące np. planów zagospodarowania przestrzennego, zamówień publicznych, zawartych umów czy udzielonych zezwoleń dla przedsiębiorców, inwestycji oraz budżetów i majątku gmin.

– GZM Data Store jest nie tylko ogromnym źródłem wiedzy dla inwestorów i przedsiębiorców, którzy zainteresowani są rozpoczynaniem lub zwiększaniem swoich inwestycji. Dzięki udostępnianiu danych chcemy przede wszystkim nawiązać bliższy i konstruktywny dialog z mieszkańcami – mówi Paweł Krzyżak. Dodaje, że projekt otwartych danych oznacza większą transparentność działań i znacznie zwiększa szanse na bardziej oczekiwane przez mieszkańców szybkie decyzje samorządu.

Na początku na portalu otwartedane.metropoliagzm.pl umieszczono informacje o rozkładach jazdy i lokalizacji przystanków, historyczną bazę lokalizacji GPS autobusów oraz dane dotyczące wyposażenia pojazdów komunikacji miejskiej. To dziesiątki gigabajtów informacji, z których potem mogli korzystać twórcy aplikacji do planowania podróży.

W tym roku zbiory zostały uzupełnione o informacje dotyczące rzeczywistego czasu odjazdu autobusów, tramwajów i trolejbusów. Dane te zostały przeformatowane do otwartego zapisu GTFS-RT, dzięki czemu może z nich korzystać każda aplikacja do planowania podróży.

W efekcie firma Vooom opracowała ogólnodostępny serwis, który na bieżąco prezentuje informacje o rzeczywistych czasach odjazdów autobusów, trolejbusów i tramwajów.

– Ta współpraca pokazuje, jak duży potencjał tkwi w otwieraniu danych przez metropolię. Dzięki udostępnieniu danych na naszej platformie Otwarte Dane GZM, a także współpracy nawiązanej z firmą Vooom, możemy zaoferować mieszkańcom wartość dodaną – oceniają w GZM.

Obliczanie opóźnienia pojazdu względem rozkładu jazdy możliwe jest dzięki zamontowanym w autobusach odbiornikom GPS, które regularnie, co kilkanaście sekund, przekazują pozycję pojazdu do centralnego systemu. – Porównanie pozycji pojazdu z rozkładem jazdy pozwala na udostępnianie aktualizacji rozkładu jazdy w postaci serwisu GTFS-RT, z którego mogą korzystać wszyscy chętni. Format GTFS-RT umożliwia również udostępnienie tych informacji w aplikacji i na mapach Google, co stało się możliwe dzięki współpracy metropolii z Google Polska – wyjaśnia Hubert Morawski, kierownik projektu z ramienia GZM.

Co dalej z otwartymi danymi? Paweł Krzyżak zapowiada, że platforma będzie w kolejnych etapach uzupełniana o nowe informacje, gotowe wykresy i analizy, a dodatkowo planowane jest również wdrożenie narzędzia klasy business intelligence. – Będzie źródłem wiedzy na temat różnych dziedzin funkcjonowania samorządu w Polsce, który podlega dynamicznym zmianom w związku z procesem cyfryzacji. Dlatego z biegiem czasu w bazie danych pojawią się informacje, które w tej chwili nie są jeszcze dostępne w formie cyfrowej. Do projektu będą mogły przystąpić również kolejne gminy – podkreśla Krzyżak.

Budowa portalu jak konstruowanie domu

Pierwsza część budowy portalu Otwarte Dane jest już prawie gotowa i prace, które powierzono PwC, dobiegają końca.

– Do tej pory zebraliśmy w jednym miejscu ogromną ilość rozmaitych danych z 28 gmin GZM. Naszym celem jest zebranie jeszcze większej ilości informacji i danych z pozostałych gmin, ale też z ich jednostek organizacyjnych, instytucji czy spółek miejskich – mówi Krzyżak.

Wtedy nie tylko wszystkie dane będą w jednym miejscu, ale będą też w formacie, który pozwala na dalszą pracę nad nimi.

– Budowa portalu otwartych danych i projekt ich inwentaryzacji przypomina nieco konstruowanie domu. Rozpoczęliśmy od fundamentów, czyli sprawdziliśmy, jakimi zbiorami danych dysponują poszczególne miasta. Potem stworzyliśmy z nich „hurtownię" danych sprowadzonych do jednolitego sposobu ich przedstawienia w postaci plików odpowiedniego rodzaju. Mówiąc inaczej: różnego rodzaju zbiory i dane sprowadziliśmy do wspólnego mianownika, by było łatwo z nich korzystać – mówi Krzyżak.

Dodaje, że GZM stworzyła przy okazji coś w rodzaju podręcznika dla urzędów miast w sprawie miejskich danych. – Zaprezentowaliśmy warte utrzymania standardy tworzenia i przetwarzania danych, a także pokazaliśmy przykłady, jak można to robić i jak się tymi danymi posługiwać – mówi.

Dodaje, że teraz proces integracji danych będzie się pogłębiał. – Przed nami zatem wykończenie naszego domu. Dane z dużej liczby miast metropolii już mamy. Należy je uzupełnić o kolejne miasta. Potem zamierzamy zająć się wizualną stroną naszego serwisu – mówi Krzyżak. Chodzi m.in. o graficzną oprawę serwisu, a więc możliwość generowania szeregu wizualizacji w lepszej niż obecnie jakości czy interaktywnych wykresów. Oprócz tego mogą się pojawić działy przeznaczone dla inwestorów, mieszkańców czy urzędników. Ważne, że danych ma cały czas przybywać.

– Planujemy również zorganizowanie kilkudniowego hackatonu, czyli zawodów programowania, żeby uczestnicy mogli zaprezentować własne pomysły na wykorzystanie zebranych przez nas danych – dodaje Krzyżak.

Wyjaśnia, że sposób wykorzystania danych zależy przede wszystkim od pomysłowości oraz potrzeb osób, które ich szukają. Gdy np. zbierze się dane o kosztach utrzymania zieleni w miastach, ktoś może uznać, że warto na przykład organizować wspólne przetargi na prace z tym związane czy na zakupy specjalistycznego sprzętu. Gdy będzie precyzyjnie wiadomo, ilu uczniów chodzi do której szkoły oraz gdzie mieszkają, łatwiej będzie np. zorganizować komunikację publiczną, a nawet dostosować część kursów do pory rozpoczęcia i zakończenia lekcji.

– Korzystając z danych, także biznes może proponować własne rozwiązania i usługi tam, gdzie przedsiębiorca dostrzeże dla siebie szansę czy też może jakąś niszę. Z kolei urzędnicy dostaną narzędzie do lepszej analizy danych i tego, w jaki sposób funkcjonuje miasto. To również usprawni proces podejmowania decyzji. Wyobraźmy sobie, że burmistrz chce zainwestować w szpital, ale nie wie do końca, jak najlepiej wydać pieniądze. Ma sprzeczne informacje, więc może sięgnąć po dane i sprawdzić, na jakie choroby najczęściej leczą się mieszkańcy – mówi Krzyżak.

Dlaczego to takie ważne? To nie technologia sprawia, że miasto jest inteligentne. Danymi i informacjami jesteśmy bombardowani przez cały dzień. Ważne jest z zalewu danych wybrać te, które są istotne, przetworzyć je, a potem nauczyć się wyciągać z nich wnioski.

Eksperci uważają, że mądre korzystanie z danych obniży koszty funkcjonowania urzędów, a mieszkańcom pozwoli więcej wiedzieć i lepiej rozumieć, jak i dlaczego są podejmowane decyzje, które mają wpływ na jakość życia.

– Mądrze wykorzystane i opracowane dane miejskie zapewniają miastu przewagę konkurencyjną. Oblicza się, że w globalnej gospodarce wartość danych wynosi dzisiaj ponad 300 mld euro, i ta kwota cały czas rośnie. Dodatkowo, dzięki dostępowi do różnych zbiorów otwartych danych, pracę ma około miliona osób. W Polsce obliczono, że dzięki udostępnianiu danych udało się przez pięć ostatnich lat zaoszczędzić około 200 mln zł – dodaje Krzyżak.

Miasta Idei z Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolią. Otwieramy dane

Skąd brać informacje o mieście? Jak ich szukać? Jak interpretować dane, by dobrze je zrozumieć? Jak można je wykorzystać, by lepiej się nam żyło w mieście?

Zapraszamy na kolejne spotkanie z cyklu Miasta Idei. Spotkamy się 23 listopada o godz. 16 w Strefie Centralnej w gmachu Instytucji Kultury Miasto Ogrodów (dawny GCK, plac Sejmu Śląskiego 2 w Katowicach).

Tym razem Miasta Idei w Metropolii poświęcimy danym, które każdego dnia gromadzą urzędnicy. Postaramy się znaleźć sposób na dotarcie do nich oraz jak mogą nam służyć.

Podczas warsztatów dla mieszkańców sprawdzimy, jakich informacji oraz danych o ich miastach brakuje im dziś najbardziej, z jakich narzędzi chcieliby korzystać i czy są one dla nich dostępne.

Następnie wspólnie nauczymy się sprawnego szukania danych za pomocą już dostępnych rejestrów oraz zbiorów danych. W dalszej części ekspert nauczy nas właściwego interpretowania danych tak, by nie popełnić błędu podczas ich interpretacji oraz analiz.

Liczba miejsc na warsztatach ograniczona. Prosimy o zapisy na adres: przemyslaw.jedlecki@agora.pl.

Bezpośrednio po warsztatach (o godz. 17.30) o otwartych danych będziemy rozmawiać z naszymi gośćmi. Wspólnie z mieszkańcami będziemy rozmawiać m.in. z Pawłem Krzyżakiem, zastępcą dyrektora departamentu projektów i inwestycji w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, Wojciechem Łachowskim z Obserwatorium Polityki Miejskiej, redaktorem podręcznika dla samorządów „Zarządzanie danymi w miastach", Mateuszem Handlem, zastępcą burmistrza Mikołowa oraz, dr. Radosławem Nielkiem z Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.