Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

„Nad mostem góruje huta. Siedem olbrzymich kominów jak harfa siedmiostrunna. W górze, gdzieś nad dźwigami, nad chmurą pary, nad czarnymi pazurami windy węglowej, trzy otwory pieców, przymknięte drzwiami. Przez szpary tylko żarzy się ogień, już zbyt dla oczu jaskrawy. Jak tabernakulum w świątyni" – tak o hucie w Chorzowie pisał kilkadziesiąt lat temu Jarosław Iwaszkiewicz.

Do trzech razy sztuka

Historia huty sięga 1796 r. Wtedy król Fryderyk Wilhelm II dał zielone światło do budowy. Prace rozpoczęły się dwa lata później pod nadzorem inżyniera Johna Baildona.

Huta Królewska została uruchomiona w 1802 r., po tym, jak przy jej budowie zmarło z zimna kilkudziesięciu robotników. Dokładnie 25 października 1802 r. odbył się tu pierwszy wytop surówki. Od razu okazało się, że piec Reden źle działa. Gasł lub miał zbyt niską temperaturę. Po kilkunastu tygodniach całkowicie go wygaszono. Taki sam los spotkał drugi piec. Dla usprawiedliwienia budowniczych warto przypomnieć, że była to druga (po gliwickiej) huta w kontynentalnej części Europy, w której do produkcji żelaza wykorzystywano koks.

Koniec końców w 1807 r. zaczął działać trzeci piec. Tym razem wszystko było jak należy, surówkę z Huty Królewskiej wyprawiono w drogę do odlewni w Gliwicach.

Królestwo żelaza w Chorzowie

W kolejnych latach zakład powiększano, wyrosła przy nim huta cynku, a produkcja była coraz większa. Dobudowano więc bocznicę kolejową, przedsiębiorstwo połączono też z Hutą Laura (potem Jedność) w Siemianowicach Śląskich. Gdy Chorzów (wtedy jeszcze pod nazwą Królewskiej Huty) przyłączono w 1922 r. do Polski, zakład kilka razy zmieniał właściciela. W 1936 r. zmienił na krótko patrona. Do wybuchu wojny funkcjonował jako Huta Piłsudski. Produkcja nie ustała nawet na chwilę ani po wkroczeniu Wehrmachtu, ani po wejściu Armii Czerwonej. W czasach PRL patronem zakładu został Tadeusz Kościuszko. Potem część hal i górujące nad centrum miasta kominy rozebrano, a to, co zachowano, należy do koncernu ArcelorMittal Poland SA.

W 2010 r. samorząd Chorzowa kupił część terenów pohutniczych przy ul. Metalowców. Stała tam hala hutniczej elektrowni z 1898 r. Urzędnicy uznali, że to najlepsze miejsce na siedzibę muzeum hutnictwa. Zaczęto prace nad dokumentacją ekspozycji przyszłego muzeum. Planowano, że eksponaty będą pochodzić nie tylko z Chorzowa, ale również z dawnych hut działających w sąsiednich miastach. Przygotowano też wart ok. 35 mln zł remont hali, tak by dało się ją przerobić na muzeum hutnictwa z takimi eksponatami jak młot Ansaldo, prasa hydrauliczna czy walcarki. W hali od kilku lat można też podziwiać XIX-wieczny młot parowo-powietrzny Brinkmanna.

W lutym 2021 r. podpisano umowę na przygotowanie wystawy stałej pt. „Królestwo żelaza". Zadanie wykonania głównego szlaku zwiedzania placówki powierzono firmie A+V z Wrocławia. Koszt wystawy to ok. 2,7 mln zł. – Wystawa stała to serce muzeum. To opowieść o hutnictwie, o Chorzowie i o Śląsku przez pryzmat tego przemysłu i o mieszkańcach Chorzowa, którzy żyli w czasach, kiedy huty były ważnym miejscem pracy. Dzisiaj zaczynamy ostatni etap związany z powstaniem Muzeum Hutnictwa – mówi Marcin Michalik, wiceprezydent Chorzowa. Przypomina, że prace przygotowawcze związane z gromadzeniem obiektów przez cały 2020 r. prowadził zespół Muzeum Hutnictwa.

Teraz wszystko jest już niemal gotowe i czeka na otwarcie.

Młoty, prasa i prostownica

Na wystawie stałej Muzeum Hutnictwa w Chorzowie będzie można zobaczyć m.in. pamiątki oraz obiekty związane z funkcjonowaniem hut Kościuszko i Batory, przekazane przez byłych pracowników zakładów. W hali będą prezentowane maszyny hutnicze:

* prostownica stemplowa firmy Otto Froriep Rheydt, rok budowy 1897. Prostownica była wykorzystywana do prostowania szyn wąskotorowych, pracowała na terenie zakładu Huta Królewska do 2015 r;

* młot parowy firmy G. Brinkmann & Co z Witten, rok budowy 1898. Urządzenie służyło do kucia przedkuwek do młotów matrycowych. Waży 34 tys. kg, potrafi wykonać 145 uderzeń na minutę i posiada żuraw o nośności 400 kg. Młot był użytkowany na terenie kuźni Huty Batory do 2013 r.;

* młot mostowy firmy Eschweiler Maschinen z 1907 r. – układ nośny młota mostowego jest złożony z zespołu elementów wykonanych z nitowanej blachy stalowej oraz elementów odlewanych z żeliwa, jak również klasycznie wykonanych ze stali poddanej obróbce plastycznej, obróbce skrawaniem i obróbce cieplnej;

* prasa mimośrodowa PMS 40B warszawskiej Fabryki Pras i Młotów z 1955 r. Korpus prasy jest wykonany z żeliwa. Prasa jest napędzana indywidualnie silnikiem elektrycznym;

* młot sprężarkowy Beche. Układ nośny młota to jednostojakowy żeliwny korpus monolityczny z płytą fundamentową;

* fragment zespołu walcowniczego wraz z zespołem napędowym z 1874 r. Urządzenie pracowało na hali walcowni bruzdowej średnio-drobnej zakładu dolnego Huty Batory w Chorzowie i służyło do walcowania prętów.

Otwarcie Muzeum Hutnictwa w Chorzowie zaplanowano na 27 i 28 listopada. Dzień wcześniej odbędą się oficjalne uroczystości wraz z sesją naukową.

Na festiwal otwarcia gospodarze Muzeum Hutnictwa planują szereg wydarzeń: warsztatów, pokazów, koncertów, doświadczeń i eksperymentów, a wszystko to i o wiele więcej odbędzie się w akompaniamencie huku armat, okolicznych młotów kuźniczych i hutniczych orkiestr dętych.

* Miasta Idei i pierwsze zwiedzanie Muzeum Hutnictwa

26 października zapraszamy na kolejne spotkanie z cyklu Miasta Idei.

Naszymi gośćmi będą: Andrzej Kotala, prezydent Chorzowa, Marcin Michalik, wiceprezydent Chorzowa, Adam Kowalski, dyrektor Muzeum Hutnictwa oraz Przemysław Bral, przedsiębiorca.

Tego dnia odbędzie się wyjątkowe i przedpremierowe zwiedzanie obiektu dla wcześniej zaproszonych gości oraz Czytelników. Mamy dla Państwa pięć miejsc (zgłoszenia mailem: przemyslaw.jedlecki@agora.pl).

Zwiedzanie Muzeum Hutnictwa przy ul. Metalowców 4a rozpocznie się o godz. 16.30. Oprowadzi nas dyrektor Muzeum Hutnictwa Adam Kowalski. Później, o godz. 17.30, zapraszamy do śledzenia dyskusji na temat roli i przyszłości poprzemysłowego dziedzictwa Górnego Śląska. Rozmowa będzie transmitowana na naszej stronie internetowej.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.