Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Spotkanie na temat bezpieczeństwa w Katowicach zorganizowaliśmy kilka dni po tym, jak prezydent Katowic ogłosił program jego poprawy. Chodzi m.in. o wykup dodatkowych patroli policji, zatrudnienie 24 strażników czy montaż 20 nowych kamer miejskiego monitoringu.  

Podczas Miast Idei zapytaliśmy naszych gości, jak oceniają poczucie bezpieczeństwa. Średnia ocen (w szkolnej skali) to 3,5. Katowiczanie mówili, że wpływ na to mają zaczepki różnych osób, obecność nietrzeźwych, zachowanie kibiców, słabo oświetlone i zaniedbane miejsca czy wiadomości od znajomych o drobnych kradzieżach i dewastacjach. 

W kolejnej części warsztatów katowiczanie podzielili się na trzy grupy. Każda z nich miała zadeklarować, jakie do końca tego roku podejmie działania, by poprawić bezpieczeństwo w Katowicach.  

Mieszkańcy Katowic zwiększyliby liczbę patroli policji

Pierwsza grupa była policją. Zapowiedziała m.in. większą liczbę patroli, intensywne działania w miejscach weekendowych spotkań, kontrolę trzeźwości kierowców i tempo ich jazdy w mieście. Inne postulaty i obietnice przekazywane naszej „policji" to ułatwienie procedur zgłaszania wykroczeń i częstsze spotkania dzielnicowych z mieszkańcami.  

Druga grupa stała się na chwilę urzędem miasta. Co samorząd może zrobić? - Zwiększymy zatrudnienie w straży miejskiej oraz liczbę kamer. Zwołamy też rady dzielnic i poprosimy mieszkańców o przygotowanie precyzyjnej mapy zagrożeń - deklarowali tymczasowi samorządowcy. 

Obiecali też postawić weekendowy posterunek policji na ul. Mariackiej i bezwzględnie karać (za pośrednictwem straży miejskiej) sprawców drobnych wykroczeń. W ich ujęciu ma pomóc fundowanie nagród dla osób, które wskażą np. te osoby, które dewastują wspólną własność.  

Kluczowa była jednak rola mieszkańców. Co oni chcą zrobić? Lista była długa. To przede wszystkim reagowanie na zagrożenia, przestrzeganie przepisów oraz dawanie dobrego przykładu. Chodzi o drobne codzienne rzeczy takie jak np. sprzątanie po psie, dbanie o czystość w okolicy. - Respektuję prawo i tego samego oczekuję. Informuję też służby o różnych niebezpieczeństwach - mówił jeden z mieszkańców.  

Rola mieszkańców w zwiększeniu bezpieczeństwa bardzo duża

Bardzo ważna jest też współpraca i zwykła znajomość z sąsiadami oraz przywrócenie życia między domami. Chodzi o to, by pod blokami i kamienicami były wspólne miejsca, gdzie można się spotkać, porozmawiać z sąsiadem, poznać się, a gdy trzeba, poprosić o pomoc.  

Inne propozycje mieszkańców to udział i organizacja spotkań z policją czy strażą miejską oraz akcji edukacyjnych i prewencyjnych.  

Po warsztatach rozmawialiśmy z ekspertami. Naszymi gośćmi byli: Maciej Stachura, sekretarz miasta, prof. Jadwiga Stawnicka z Akademii Wychowania Fizycznego, która zajmuje się badaniem bezpieczeństwa w Katowicach, dr Paulina Polko z Akademii WSB w Dąbrowie Górniczej oraz mł. insp. Artur Orman, zastępca komendanta policji w Katowicach. 

Wprowadzeniem do debaty było zaprezentowanie sondy, którą przeprowadziliśmy wśród mieszkańców Katowic kilka dni temu. Zapytaliśmy ich, czy czują się bezpiecznie w swoim mieście. 

- Poza niektórymi wyjątkowymi przypadkami na ulicy Mariackiej, gdzie dochodzi do różnych pobić, jest bezpiecznie - powiedział jeden ze starszych mieszkańców. 

- Są ulice, którymi wolę się nie przechodzić wieczorami, bo nie czuję się tam komfortowo - przyznała mieszkanka Katowic.

- Przyjeżdżają do nas ludzie z całego Ślaska, bo w ich miastach nic się nie dzieje, no i jest coraz mniej bezpiecznie - stwierdził inny z mieszkańców. 

- Zwiększyłbym liczebność i częstotliwość patroli policji w Katowicach, szczególnie w miejscach bardzo zaludnionych - dodał kolejny mieszkaniec. 

Tylko 1 proc. mieszkańców Śródmieścia Katowic nie czuje się bezpiecznie

Do tych opinii odniosła się prof. Jadwiga Stawnicka. Opowiedziała o badaniach dotyczących bezpieczeństwa, które przeprowadzała w ostatnich latach w Katowicach. Wynikało z nich m.in., że w dzielnicy Zawodzie aż 35 proc. mieszkańców stwierdziło, że zdecydowanie nie czuje się bezpiecznie (na kolejnym miejscu uplasowało się Załęże). Z kolei w Śródmieściu taką odpowiedź zaznaczył tylko 1 proc. mieszkańców (aż 96 proc. ankietowanych czuje się "raczej bezpiecznie). 

Patrol policjiPatrol policji Arch. GW

- Ta odpowiedź może być dla niektórych zaskakująca, bo z różnych artykułów sprzed kilku lat wynika, że to centrum jest jednym z najniebezpieczniejszych obszarów Katowic. Sami mieszkańcy Śródmieścia zapytani o tę kwestię, nie potwierdzili tego jednak. Ja, jako mieszkanka Śródmieścia od lat, mogę to tylko potwierdzić - przyznała prof. Stawnicka. 

Dr Paulina Polko przyznała, że aktualne statystyki - w porównaniu do tych z lat 90. XX wieku - świadczą o tym, że w Katowicach jest znacznie bezpieczniej, a policja i wymiar sprawiedliwości są znacznie bardziej skuteczne. 

- Poczucie bezpieczeństwa jest jednak subiektywne. Jako przykład mogę podać pytanie o najmniej bezpieczny środek transportu. Najwięcej osób wskazuje na samolot, choć według twardych danych wypadków jest tu najmniej. Ludzie najbezpieczniej czują w swoich samochodów, mimo że prawdopodobieństwo wypadku jest zdecydowanie większe - zauważyła. 

Z badań dotyczących bezpieczeństwa w miejskich parkach i przestrzeniach zielonych Katowic, które współtworzyła dr Polko, wynika, że mieszkańcy najbezpieczniej czują się w miejscach zadbanych i dobrze oświetlonych. Unikają natomiast przestrzeni zaśmieconych, z widocznymi aktami wandalizmu.

Katowice nie są jak Gotham City 

Maciej Stachura przypomniał, że choć tragiczne zdarzenia na ulicach Katowic budzą emocje mieszkańców, to władze miasta nie mogą podejmować jakichkolwiek decyzji pod wpływem emocji. 

- W jednym z artykułów mieszkaniec Katowic przyznał, że nasze miasto jest jak Gotham City z "Batmana", miasto bezprawia i strzelanin. Gdybyśmy tak myśleli jako władze miasta, to musielibyśmy wyprowadzić na ulice wojsko i dodatkowe posiłki policji z innych miast.  A wcale nie jest tak, że policja z Katowic budzi się po jednym czy dwóch incydentach. Policja świetnie wywiązuje się ze swojej pracy, współpracujemy z nią od lat - powiedział Maciej Stachura. 

Dodał też, że władze Katowic w najbliższym czasie wdrożą działania mające na celu zwiększenie poczucia bezpieczeństwa i zmniejszenie liczby incydentów. - Z rok na rok jest coraz bezpieczniej, ale mamy świadomość, że dla części mieszkańców poziom bezpieczeństwa nie jest wystarczający. A bezpieczeństwo w oczywisty sposób wpływa na jakość życia - wyjaśnił. 

Mł. insp. Artur Orman zapowiedział, że w kolejnych latach, w okresach wzmożonego ruchu w Śródmieściu (m.in. w wakacje), liczba patroli policji w tym rejonie Katowic będzie się zwiększać. - W ostatnich tygodniach faktycznie można było zaobserwować większą liczbę policjantów. Będzie to trwało prawdopodobnie do końca sezonu ogródków letnich. Specyfika naszego Śródmieścia jest jednak taka, że nie funkcjonuje ono w jednakowym natężeniu przez cały rok - przyznał.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.