Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zapraszamy na spotkanie z cyklu Miasta Idei. Tym razem zajmiemy się właśnie bezpieczeństwem w centrum Katowic.

Co takiego się tu dzieje, że wiele osób nie czuje się tu bezpiecznie?

Co jest źródłem problemów? Jak im zaradzić? Jakie oczekiwania mieszkańcy mają wobec miasta, policji i straży miejskiej, a co mogą zrobić sami?

Odpowiedzi poszukamy na warsztatach. Spotkamy się 20 września o godz. 16 w Galerii Teatru Korez. Zapisy jak zawsze, mailem: przemyslaw.jedlecki@agora.pl.

Po warsztatach o godz. 17.45 odbędzie się debata. Naszymi gośćmi będą: Maciej Stachura, sekretarz miasta, prof. Jadwiga Stawnicka, która zajmuje się badaniem bezpieczeństwa w Katowicach, dr Paulina Polko w Akademii WSB w Dąbrowie Górniczej oraz mł. insp. Artur Orman, zastępca komendanta policji w Katowicach.

Bezpieczeństwo wpływa na jakość życia

Marcin Krupa, prezydent Katowic, nie ukrywa, że działania na rzecz większego bezpieczeństwa w Katowicach to efekt serii zdarzeń w centrum miasta. Niedawno doszło tu do pobicia młodej kobiety, a bójka na ul. Mickiewicza miała tragiczny finał – pod kołami autobusu zginęła 19-letnia mieszkanka Świętochłowic.

– Bezpieczeństwo w naszym mieście to bardzo ważny element, który wpływa na jakość życia. Już parę lat temu zostały podjęte pewne działania, które obraz poczucia zagrożenia w naszym mieście miały zmienić. Od dłuższego czasu finansujemy więc dodatkowe, tzw. ponadnormatywne patrole – mówi prezydent Katowic.

Przyznaje, że nie ma możliwości, by uniknąć wszelkich przestępstw, szczególnie tych o charakterze chuligańskim. – Często mają szybki przebieg, mimo że patrol policji czy straży miejskiej jest w pobliżu, to takie sceny mają miejsce. Wszystkie miasta świata mają takie problemy – mówi.

Nie ukrywa, że na poczucie bezpieczeństwa ma wpływ współczesna technika. Z każdego, poważnego i błahego zdarzenia, są nagrania, które szybko trafiają do sieci. – I wtedy wszyscy stajemy się w jakimś sensie świadkami zdarzenia, które wpływa na nasze odczucia, zmienia się nasze nastawienie wobec bezpieczeństwa. Stąd działania, by je zwiększyć – mówi prezydent Katowic. Całość chce oprzeć na czterech filarach.

I filar – współpraca z policją

– Zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom i gościom Katowic jest dla katowickich policjantów sprawą priorytetową. Stolica Śląska jest bardzo atrakcyjnym miejscem nie tylko pod kątem inwestycyjnym, ale również jako miejsce organizacji wielu imprez sportowych, eventów artystycznychh czy też konferencji gospodarczych. Przyciąga to do naszego miasta wielu gości. Dlatego też funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Katowicach od wielu już lat wspólnie z mundurowymi z katowickiego Oddziału Prewencji Policji codziennie dbają o bezpieczeństwo w naszym mieście. Nie tylko podczas licznie organizowanych imprez masowych czy też zabezpieczeń zgromadzeń, ale przede wszystkim w codziennej służbie na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców. W ramach współpracy z miastem do zapewnienia bezpieczeństwa w mieście poza standardową służbą kierowani są policjanci patrolujący miasto w ramach tzw. służby ponadnormatywnej. Są to dodatkowe patrole finansowane przez Urząd Miasta w Katowicach. Wspomagają one patrole w regularnej służbie w centrum Katowic w weekendy, kiedy wieczorem i w nocy można zaobserwować większą liczbę osób, które swój wolny czas spędzają w lokalach gastronomicznych i klubach – mówi Paweł Barski, komendant policji w Katowicach.

Katowice w latach 2018–2020 przeznaczyły 600 tys. zł na patrole ponadnormatywne. W ramach tych działań zorganizowano dodatkowe służby dla 2562 policjantów, tj. 1281 patroli, które realizowały swoje zadania szczególnie w rejonie śródmieścia. W trakcie tych służb policjanci ujawnili 10 697 wykroczeń i zatrzymali 48 osób – sprawców przestępstw na gorącym uczynku. Bez wątpienia obecność dodatkowych patroli w przestrzeni miejskiej była jednym z kluczowych elementów dla odnotowanej w latach 2018–2020 skali przestępczości na terenie Katowic, która rokrocznie spada. W roku 2018 katowicka policja wszczęła 9608 postępowań o popełnienie przestępstwa, a w roku 2020 – 8626 postępowań, czyli o 982 (ponad 10 procent) mniej. Podobnym trendom podlegała kategoria przestępstw w siedmiu wybranych przestępstwach najbardziej dotkliwych społecznie (bójki i pobicia, przestępczość rozbójnicza, uszczerbek na zdrowiu, kradzież z włamaniem, kradzież cudzej rzeczy, kradzież pojazdu, uszkodzenie rzeczy), kiedy to w 2018 roku wszczęto w ich sprawie 3255 postępowań, a w roku 2020 – 3012, czyli mniej o 243 postępowania. Wskaźniki wykrywania dla trzech głównych kategorii statystycznych katowickiej policji w roku minionym odnotowano na najwyższym od ponad pięciu lat poziomie.

II filar – więcej patroli straży miejskiej

W straży miejskiej zostanie zatrudnione 20 nowych osób, których zadaniem będzie przede wszystkim patrolowanie Śródmieścia.

Strażnik miejski na początku zarabia ok. 2800 zł brutto. To niewiele, ale prezydent liczy na to, że chętni się znajdą.

Dodatkowo straż miejska zatrudni czterech pracowników cywilnych, którzy przejmą obowiązki realizowane dziś przez strażników miejskich, co pozwoli, by w terenie pojawiło się jeszcze więcej funkcjonariuszy. W sumie na terenie Katowic służbę w ramach patroli będzie pełniło 82 strażników, z których większość będzie skierowana do działań w ścisłym centrum miasta. Dodatkowo funkcjonariusze pracujący w terenie otrzymają miesięczne dodatki w wysokości 300 zł brutto.

– Decyzja prezydenta o zwiększeniu normatywu etatowego katowickiej straży miejskiej wprost przełoży się na zwiększenie liczby patroli na terenie miasta, realnie – jak ustalono – to dodatkowo dwa patrole na każdej zmianie dobowej. Patrole te, realizując swoje zadania na terenie miasta, ze szczególnym uwzględnieniem Śródmieścia, będą bezpośrednio podporządkowane operatorowi KISMiA (Katowickiego Inteligentnego Systemu Monitoringu i Analizy), co pozwoli na poprawę czasu reakcji na zdarzenie i zapewni niezwłoczne egzekwowanie prawa wobec osób je naruszających – mówi Paweł Szeląg, komendant Straży Miejskiej w Katowicach.

III filar – zwiększenie obsługi monitoringu i nowe kamery

Katowicki Inteligentny System Monitoringu i Analizy to m.in. system monitoringu wykorzystujący analityki wideo do wykrywania określonych zdarzeń zarejestrowanych przez kamery monitoringu wizyjnego. W KISMiA działa obecnie 277 kamer, w tym kamery rejestrujące tablice rejestracyjne pojazdów wjeżdżających i wyjeżdżających z miasta w dziesięciu punktach na głównych ciągach komunikacyjnych.

KISMiA jest na bieżąco użytkowany przez funkcjonariuszy Straży Miejskiej w Katowicach, która tylko w roku 2020 na podstawie zdarzeń zgłoszonych przez system podjęła ogółem 2229 interwencji, ujawniając 886 wykroczeń. Katowicka policja, która od roku 2017 również jest odbiorcą systemu KISMiA, w roku 2020 na potrzeby prowadzonych postępowań w sprawach o przestępstwa i wykroczenia dokonała 409 zabezpieczeń materiału wizyjnego.

Teraz system zostanie powiększony w samym centrum o co najmniej 20 nowych kamer. Urządzenia zostaną rozmieszczone w taki sposób, by znacząco zwiększyć pole obserwacji głównych punktów w centrum miasta. – Dodatkowo do obsługi kamer monitoringu zostanie zatrudnionych pięciu nowych operatorów. Dzięki temu jeden z operatorów będzie zajmował się wyłącznie centrum miasta i współpracował bezpośrednio z patrolami straży miejskiej w centrum, co umożliwi szybsze działania, jeżeli będzie dochodziło do różnego rodzaju zdarzeń – podkreśla prezydent Marcin Krupa.

IV filar – współpraca z mieszkańcami

Ważnym elementem programu „Bezpieczne Śródmieście" będzie także włączenie w działania miasta wspólnot lokalnych. Na zlecenie miasta, przy współpracy z policją, we wszystkich dzielnicach zostaną wykonane badania poczucia bezpieczeństwa. Jednocześnie policjanci z Komendy Miejskiej Policji rozpoczęli cykl spotkań z przedstawicielami rad dzielnic. – Na podstawie tych działań i informacji płynących od mieszkańców będziemy optymalizować nasze działania na rzecz bezpieczeństwa. Będziemy kłaść także nacisk na akcje edukacyjne kierowane do różnych grup wiekowych – podkreśla prezydent Krupa.

Pytany o wydatki miasta na zwiększenie bezpieczeństwa, mówi, że już przygotował projekt zmian w tegorocznym budżecie. Szacuje się, że na zatrudnienie nowych strażników, montaż kamer i na dodatki do pensji Katowice w tym roku wydadzą ok. 3 mln zł.

Spotkania z właścicielami knajp w centrum Katowic

Prezydent Katowic zapowiedział też, że dojdzie do spotkań nie tylko z mieszkańcami czy dzielnicowymi radnymi, ale również z właścicielami pubów, klubów i dyskotek. – A może nawet też z właścicielami nieruchomości, w których tego typu miejsca działają – mówi prezydent Krupa.

Jego zdaniem to kwestia odpowiedzialności właścicieli lokali za to, co się w nich dzieje. Przypomniał, że w skrajnych wypadkach miasto może odebrać lokalowi koncesję na sprzedaż i podawanie alkoholu.

– Musimy ze sobą współpracować. Bezpieczeństwo to system naczyń połączonych – podkreśla Krupa.

Działania po wypadku na ul. Mickiewicza

Pierwsze dodatkowe działania po tragedii na ul. Mickiewicza Katowice przeprowadziły jeszcze na początku września. Wtedy tylko podczas jednego weekendu w samym centrum Katowic służbę pełniło 110 policjantów. Byli to policjanci pionu prewencji i ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Katowicach oraz podległych komisariatów, policjanci Oddziału Prewencji Policji w Katowicach i policja konna z Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie. W działaniach udział wzięło również 27 policjantów, którzy pełnili służbę w ramach patroli ponadnormatywnych, finansowanych przez urząd miasta. W trakcie działań policjanci przeprowadzili blisko 100 interwencji, podczas których wylegitymowano ponad 200 osób. Za popełnione wykroczenia osoby zostały ukarane mandatami karnymi, a w przypadku dziewięciu osób skierowano wnioski o ukaranie do sądu. Ujawniono również dwie osoby poszukiwane przez wymiar sprawiedliwości do odbycia kary.

– Policjanci katowickiej drogówki podczas weekendowych działań zatrzymali 16 kierujących prowadzonych pojazdy pod wpływem alkoholu. Aż połowa z nich to osoby poruszające się hulajnogami. Najczęściej interwencje podejmowane były wobec osób nietrzeźwych, które z powodu upojenia alkoholowego zagrażały swojemu zdrowiu, a nawet życiu. Te osoby we współpracy z katowicką strażą miejską opiekuńczo umieszczane były w miejskiej izbie wytrzeźwień. Katowiccy policjanci, kontrolując ulice centrum miasta, kilkukrotnie zapobiegli eskalacji agresji osób, które swoim zachowaniem stwarzały zagrożenie dla siebie oraz innych – informowała wówczas Agnieszka Żyłka, rzeczniczka katowickiej policji.

Badania o bezpieczeństwie w Katowicach

Katowicka policja ma też wrócić do badań bezpieczeństwa w mieście. Ostatnie przeprowadzono w 2019 roku.

Przeprowadziła je profesor Jadwiga Stawnicka z Katedry Bezpieczeństwa Powszechnego Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach. Przepytano wówczas aż 7700 mieszkańców Katowic.

Okazało się, że aż 97 proc. mieszkańców Śródmieścia oraz Dębu czuje się bezpiecznie w miejscu swojego zamieszkania. Podobne odczucia miało 94 proc. mieszkańców Brynowa i Załęskiej Hałdy, 88 proc. mieszkańców Ligoty i Panewnik, 85 proc. mieszkańców Koszutki, 70 proc. mieszkańców osiedla Tysiąclecia i 69 proc. mieszkańców osiedla Paderewskiego oraz Szopienic.

Na drugim biegunie jest Załęże, gdzie aż 79 proc. mieszkańców zadeklarowało, że nie czuje się bezpiecznie w swojej dzielnicy. Podobnie jak 64 proc. mieszkańców Wełnowca i Józefowca, 63 proc. mieszkańców Nikiszowca i 58 proc. mieszkańców Podlesia.

Największą poprawę bezpieczeństwa zauważyli mieszkańcy Kostuchny. Taką deklarację złożyło aż 41 proc. mieszkających tam respondentów. W Bogucicach było to 40 proc. badanych, 31 proc. w Ligocie i Panewnikach, 30 proc. na Dębie. Na wzrost przestępczości poskarżyło się za to aż 55 proc. mieszkańców Dąbrówki Małej, 49 proc. mieszkańców Wełnowca i Józefowca i 41 proc. mieszkańców Załęża.

W trakcie badań pytano katowiczan, w jakich miejscach czują się najbardziej zagrożeni. 23 proc. mieszkańców osiedla Paderewskiego wskazało, na autobusy i tramwaje, 37 proc. mieszkańców Szopienic na przystanki autobusowe, 22 proc. mieszkańców Kostuchny na obiekty sportowe, 47 proc. mieszkańców Załęża na małe lokalne uliczki, 60 proc. mieszkańców osiedla Zgrzebnioka na parki, a 28 proc. mieszkańców Ligoty i Panewnik na blokowiska.

Podczas badań pytano również mieszkańców o największe zagrożenia występujące w ich dzielnicy. Mieszkańcy Bogucic skarżyli się na nieprawidłowe parkowanie i przekraczanie prędkości, Dąbrówki Małej na spożywanie alkoholu w miejscu publicznym i nieprawidłowe parkowanie, na Giszowcu na przekraczanie prędkości i nieprawidłowe parkowanie, Brynowa i Załęskiej Hałdy na niewłaściwą infrastrukturę drogową i spożywanie alkoholu w niedozwolonym miejscu, Kostuchny na wandalizm i nadmierną prędkość, Koszutki na nieprawidłowe parkowanie i złą organizację ruchu drogowego, Ligoty i Panewnik na spożywanie alkoholu w niedozwolonym miejscu i przekraczanie prędkości, Murcek zbyt szybką jazdę i niewłaściwą infrastrukturę drogową, Nikiszowca spożywanie alkoholu w niedozwolonym miejscu i złą organizację ruchu, osiedla Witosa na akty wandalizmu i nieprawidłowe parkowanie, osiedla Paderewskiego na niszczenie zieleni i wandalizm, osiedla Tysiąclecia na nieprawidłowe parkowanie i złą organizację ruchu, osiedla Zgrzebnioka na przekraczanie prędkości i nieprawidłowe parkowanie, Piotrowic i Ochojca na przekraczanie prędkości i złą organizację ruchu, Podlesia na grupowanie małoletnich zagrożonych demoralizacją i spożywanie alkoholu w niedozwolonym miejscu, Szopienic na wandalizm i spożywanie alkoholu, Śródmieścia na nieprawidłowe parkowanie i spożywanie alkoholu, Wełnowca i Józefowca na wandalizm i grupowanie małoletnich zagrożonych demoralizacją, Załęża na spożywanie alkoholu i środków odurzających w miejscu publicznym.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.