Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Dron – po wpisaniu takiego hasła w internetową wyszukiwarkę w ciągu sekundy dostaniemy 25 mln odnośników do rozmaitych stron internetowych. Jeżeli ktoś szuka specjalistycznej wiedzy, musi jednak pominąć pierwszą, dość dużą, grupę wyników, które prowadzą do rozmaitych sklepów, które sprzedają nie tylko drony z kamerami, ale nawet rekreacyjne.

Niewiele lepiej jest przy przeszukiwaniu „wiadomości” na temat dronów. Znowu trafimy najpierw na zakupowe poradniki, informacje o egzaminach czy kursach dla amatorów, którzy chcą kontrolować własnego drona. Jest też o dronie Ingeunity, którego NASA dostarczyła na Marsa, ale też o policjantach, którzy za pomocą drona tropią kierowców łamiących przepisy.

Można więc zaryzykować tezę, że o dronach wiemy dużo i są codziennością. Czy tak jest naprawdę?

Co wiemy o dronach w Metropolii?

Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia niedawno zleciła badanie opinii mieszkańców na temat bezzałogowych statków powietrznych nazywanych zwykle dronami.

Okazało się bowiem, że bezzałogowe statki powietrzne kojarzą się najczęściej z dronami, choć nie zawsze nimi są. To także według mieszkańców statki bez załogi i pasażerów oraz samoloty. „Zdecydowanie rzadziej respondenci wskazywali na: rakietę, coś bez załogi, UFO, urządzenie latające, latawiec, wojsko, helikopter, maszynę. Co istotne, liczna grupa respondentów zadeklarowała, że nie ma żadnych skojarzeń z bezzałogowymi statkami powietrznymi” – czytamy w raporcie z badania.

Same drony kojarzą się najczęściej z kamerami, inne skojarzenia to: urządzenie latające, statek, zabawka, zdalnie sterowane urządzenie, urządzenie robiące zdjęcia, aparat/fotografia, filmowanie.Przy czym ponad połowa osób pytanych o opinię uznała, że drony to raczej profesjonalne urządzenia, służące do zastosowań specjalistycznych.

Do jakich? Mieszkańcy Metropolii najczęściej słyszeli o wykorzystaniu dronów do filmowania oraz fotografowania (76,5 proc.). Większość ankietowanych słyszała także o wykorzystaniu dronów w ochronie środowiska (60,9 proc.). Przykład to chociażby działania Katowic rozpoczęte wspólnie z Gliwicami oraz Instytutem Chemicznej Przeróbki Węgla oraz firmą Flytronic już trzy lata temu. Używano wówczas drona, by wykryć przypadki łamania przepisów antysmogowych. Urządzenie umożliwiało m.in. analizę składu chemicznego dymu wydobywającego się z domów jedno- i wielorodzinnych. Testowany dron pozwolił na zdalny pomiar zanieczyszczeń pod kątem spalania odpadów i niedozwolonych substancji, np. plastikowych butelek. Dodatkowo czujniki pozwalały na analizę zawartości: etanolu amoniaku, chlorku wodoru, formaldehydu oraz PM10, PM2,5, PM1 z wykorzystaniem laserowego licznika rozsianych cząstek stałych.

– Docelowo dron będzie skanował znaczne obszary miasta, informując operatora o prawdopodobnym wykorzystaniu niedozwolonego paliwa. Następnie dyspozytor będzie podejmował decyzję o wysłaniu funkcjonariuszy pod wskazany adres w celu potwierdzenia podejrzenia i wystawienia mandatu. Pomimo że procedura wydaje się dość prosta, nastręcza kilku problemów technicznych, proceduralnych i prawnych, które musimy rozwiązać. Wnioski z pierwszych prób są jednak bardzo optymistyczne, a metodykę będziemy dalej weryfikować wraz z ICHPW – wyjaśniał wówczas Dawid Bielecki z firmy Flytronic, wchodzącej w skład Grupy WB.

Z badania na zamówienie GZM wynika też, że nieco rzadziej badani wskazywali na monitorowanie (57,2 proc.), sport i rekreację (55,7 proc.), służby porządku publicznego (55 proc.) oraz mapowanie (54,3 proc.).

Straszny dron na niebie?

Do czego powinno się wykorzystywać drony? Jaki najlepiej robić z nich użytek? Mieszkańcy Metropolii najczęściej popierali wykorzystywanie tych urządzeń do ochrony środowiska (61,7 proc.), fotografowania i filmowania miasta (niemal taki sam wynik – 61,4 proc.). Mieszkańcy popierają ich wykorzystanie również w służbach medycznych (60 proc.) oraz rolnictwie (54 proc.).

„Ponad połowa ankietowanych przyznała, że nie ma żadnych obaw w związku z wykorzystaniem dronów (51,3 proc.). Jednocześnie co czwarty respondent zadeklarował, że ma obawy odnośnie do wykorzystywania bezzałogowych statków powietrznych (25,1 proc.) – osoby te najczęściej obawiają się naruszenia prywatności, działalności szpiegowskiej oraz wypadków z udziałem dronów. Nieco mniejszy odsetek badanych nie potrafił odpowiedzieć na to pytanie (23,6 proc.) – wynika z opracowania ankiet.

Co ciekawe, obawy wobec używania dronów najczęściej deklarowały osoby w wieku od 25 do 59 lat (33 proc.).

Mieszkańcy regionu są również przekonani, że w przyszłości drony będą używane coraz częściej. Tak twierdzi niemal 70 proc. pytanych. Co ciekawe, aż 40 proc. osób uważa, że tryb całkowicie autonomicznego lotu powinien być dopuszczalny i rozwijany.

Wiele osób zwraca też uwagę na to, że drony mogą być szansą na rozwój gospodarczy. Z takim stwierdzeniem zgodziło się prawie dwie trzecie pytanych, przy czym jednocześnie zdania na temat, czy państwo jako instytucja powinno wspierać rozwój rynku i usług świadczonych z wykorzystaniem dronów, są podzielone. Z tą opinią zgodziła się nieco ponad jedna czwarta mieszkańców Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (26,8 proc.). Co trzynasta osoba jest przeciwnego zdania (7,6 proc.), a dwie trzecie opinii w tej kwestii nie miało.

Metropolia stawia na drony

Branża BSP (bezzałogowe statki powietrzne) wg ekspertów jest zaliczana do jednej z najbardziej przyszłościowych gałęzi rynku nowoczesnych rozwiązań technologicznych. Już dzisiaj drony doskonale sprawdzają się w monitoringu środowiska, nadzorze technicznym, fotografii geodezyjnej, archeologii, rolnictwie, leśnictwie czy meteorologii. Są także wykorzystywane jako pomoc dla służb ratunkowych, policji, straży granicznej i pożarnej.

Ministerstwo Infrastruktury i Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia już od ponad trzech lat współpracują w ramach inicjatywy CEDD – Centralnoeuropejskiego Demonstratora Dronów.

Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia przyjęła również „Manifest na rzecz wielopoziomowego zarządzania przestrzenią powietrzną nad obszarami zurbanizowanymi”.

– Miasta powinny brać udział w kształtowaniu sposobu zarządzania przestrzenią powietrzną nad ich terenem. Sposób, w jaki będzie się to odbywało, podział zadań i odpowiedzialności musi być wypracowany w procesie partycypacyjnym, który my w Polsce już prowadzimy w ramach programu CEDD – mówiła w 2020 roku Małgorzata Darowska, pełnomocnik ministra infrastruktury ds. bezzałogowych statków powietrznych i programu CEDD.

Manifest został opracowany przez społeczność miast działającą w ramach Inicjatywy na rzecz Miejskiej Mobilności Powietrznej (UIC2) Rynku Inteligentnych Miast UE – poprzednio znanej jako Inicjatywa na rzecz Miejskiej Mobilności Powietrznej EIP-SCC (UAM).

– Chcemy przekonać władze samorządowe, jak i samych mieszkańców, że technologie dronowe to przyszłość dla rozwoju miast i biznesu. Dlatego popieramy manifest, ponieważ uważamy, że miasta powinny być zaangażowane w ten proces od początku – wyjaśniał Kazimierz Karolczak, przewodniczący zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

W manifegście wyszczególniono, że to miasta i regiony odgrywają decydującą rolę w zapewnieniu zbieżności pomiędzy działaniami służb użyteczności publicznej a potrzebami i preferencjami ich obywateli. Mają decydująca rolę w określeniu, w jakim zakresie działania U-Space (to infrastruktura dla BSP, która ma w przyszłości umożliwiać bezkolizyjne, zintegrowane operacje z użyciem dronów w przestrzeni powietrznej, w szczególności operacje o charakterze komercyjnym, gospodarczym oraz państwowym) mogą być prowadzone na ich terenach.

Manifest adresowany jest zarówno do władz europejskich, jak i krajowych, a także instytucji europejskich w zakresie zarządzania przestrzenią powietrzną. Dokument poparło czternaście miast i regionów w całej Europie: Akwizgran, Amsterdam, Nowa Akwitania, Ingolstadt, Hamburg, Lublana, Li?ge, Malaga, Tampere, Hesja Północna, Oulu, Enschede, Trikala oraz właśnie Metropolia.

Zadbać o akceptację

W GZM działa też Metropolitalny Zespół ds. BSP. Do jego zadań należy m.in. wymiana informacji, polegająca na identyfikacji działań miast podejmowanych w obszarze BSP i przekazywanie wiedzy o nich. Ważne będzie także wspieranie Metropolii w realizacji testów, pilotaży oraz demonstracji usług dronowych.

Członkami zespołu są pracownicy GZM oraz przedstawiciele miast: Katowice, Sosnowiec, Dąbrowa Górnicza, Gliwice, Zabrze, Będzin, Łaziska Górne, Bieruń, Siemianowice Śląskie, Mysłowice i Mikołów.

Ambicją zespołu oraz samorządowców jest m.in. budowanie akceptacji społecznej dla technologii bezzałogowych. Póki co drony sprawdziły się w czasie pandemii koronawirusa. Na francuskiej Riwierze drony nadzorowane przez tamtejszą policję wysyłają komunikaty głosowe, przypominające o obowiązku zachowania bezpiecznej odległości między ludźmi. We włoskim Treviolo policja wykorzystuje drona z kamerą termowizyjną do mierzenia temperatury ciała mieszkańców. W Chinach i Indiach wykorzystano drony do oprysków przestrzeni publicznych środkami dezynfekującymi. W taki sposób wykorzystano dronoida na katowickim rynku.

BSP są także wykorzystywane do transportowania przesyłek na długich dystansach. 29 kwietnia 2020 roku w Warszawie wykonano automatyczny lot drona z modułem cargo, w którym przetransportowano próbki z materiałem do badań na obecność koronawirusa. Przelot dronoida transportowego odbył się na trasie pomiędzy szpitalem MSWiA przy ul. Wołoskiej a Centralnym Szpitalem Klinicznym UCK WUM przy ul. Batorego. Wcześniej testy tego lotu prowadzono na obszarze Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.