Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Władze Mysłowic wraz ze Stowarzyszeniem Architektów Polskich wkrótce ogłoszą konkurs na wizję urbanistyczno-architektoniczną historycznego centrum Mysłowic. Po raz pierwszy o przemianie rynku i jego okolic rozmawialiśmy tu rok temu. Teraz wróciliśmy z Miastami Idei, by razem z mieszkańcami i ekspertami poszukać tropów dla architektów.

Spotkanie rozpoczęliśmy od warsztatów. - Mysłowice mają piękne Stare Miasto, które z jakiegoś powodu zostało w minionych dekadach zaniedbane, wręcz doprowadzone do ruiny. Są miejsca, które wyglądają bardzo źle. Ale cały ten obszar ma ogromny potencjał - mówili nam mieszkańcy.

- Lubię tu spacerować. Chciałabym jednak, żeby dało się tu spędzać czas aktywnie - dodawała mieszkanka okolicy ul. Moniuszki.

- Centrum ma swój urok, choć wymaga zmian. Atutem tego miejsca jest również lokalizacja. Stąd jeszcze wszędzie blisko. To zresztą zaleta całych Mysłowic - dodawał nasz gość.

Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta

Zdaniem mieszkańców, o wartości centrum stanowi przede wszystkim często zabytkowa zabudowa. Jej część została zniszczona w czasach PRL-u, ale wciąż jest tu wiele pięknych kamienic, które po remontach mogą stać się perełkami. Goście podkreślali też, że w mieście żyje bardzo dużo osób młodych, które chcą mieć miejsce spotkań. Dziś bawią się i odpoczywają w innych miastach, ale tylko dlatego, że nie mają dobrej przestrzeni do spotkań w Mysłowicach. Konkurs może być szansą na zmianę tego nawyku.

Największą wartością mysłowickiego śródmieścia jest historia

Mieszkańcy zastanawiają się też, czy w snuciu wizji przebudowy centrum Mysłowic nie należy spojrzeć nieco szerzej i nie poprosić też architektów o propozycje zmian na terenie dawnej kopalni Mysłowice, w dzielnicy Piasek, ale też po drugiej stronie Przemszy, czyli w Sosnowcu.

- Musimy pamiętać, że największą wartością tego miejsca jest historia. Dziedzictwa nie da się kupić, nie da się kupić dobrze położonego rynku, osi urbanistycznych. Klimatu. Musimy tylko to wydobyć. I działać już teraz w innych sprawach - mówią mieszkańcy.

Chodzi im np. o doprowadzenie centralnego ogrzewania do kamienic w centrum, tak by zniknął stąd smog, a mieszkania zyskały na atrakcyjności. Trzeba też budować łazienki w mieszkaniach, likwidować przelewowe szamba w podwórzach.

- Raz weszłam na strych kamienicy przy ul. Bytomskiej. Było tu puste mieszkania. Podeszłam do jego okna i wyjrzałam przez nie. Moim oczom ukazał się pełen zieleni park Zamkowy. To widok za miliony. Takich miejsc, które trzeba oddać ludziom, mamy więcej - mówi jedna z uczestniczek warsztatów.

Pytaliśmy też o to, co zdaniem mieszkańców jest tu najpilniejsze do zmiany. Zależy im m.in. na szybkim remoncie kamienicy nr 16 na rynku i tej pod „9” na ul. Grunwaldzkiej. Dziś straszą, a remont byłby pierwszym znakiem zmiany.

- Na pewno można też zadbać o czystość. Wiem, że to może być trudne, ale chyba warto spróbować. Inna sprawa na już to pozbycie się samochodów. Blokują wąskie chodniki, przewracają kubły na śmieci. Do tego warto uporządkować zieleń i trochę jej dodać w postaci np. gazonów z kwiatami. No i bezpieczeństwo. Na rynku w i okolicy przydałoby się więcej kamer monitoringu - wyliczali mieszkańcy.

Mieszkańcy Mysłowic oczekują likwidacji rurowiska

Liczą też na to, że miasto będzie zachęcać przedsiębiorców, by otwierali tu swoje lokale. - Dobry biznes, sklep, kawiarnia czy coś podobnego przyciągnie ludzi do centrum - mówią mysłowiczanie.

Wszyscy czekają też na likwidację słynnego rurowiska i odbudowę pierzei rynku. Co jednak powinno być w nowym budynku? Tu też pomysłów nie brakuje. Może mediateka, która będzie nowym miejscem spotkań i wydarzeń? A może obiekt z wieloma funkcjami? Dlaczego nie może być tu sklep, bank, restauracja czy kawiarnia a na piętrach mieszkania? - To akurat bardzo ważne, by sprowadzić do centrum nowych mieszkańców - podkreślali nasi goście.

Na samym rynku chcą zaś wymiany ławek na wygodniejsze, nowego oświetlenia i naprawy albo wymiany fontanny.

- Sam rynek wbrew pozorom prezentuje się dość dobrze. Przyda mu się jednak jeszcze nieco zieleni - dodawali.

Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta

Po warsztatach odbyła się debata. Wzięli w niej udział: Dariusz Wójtowicz, prezydent Mysłowic, Małgorzata Książek-Grelewicz, dyrektor MZGK w Mysłowicach, Mikołaj Machulik, prezes SARP w Katowicach, oraz Piotr Śmierzewski, architekt i twórca wizji nowego centrum Dąbrowy Górniczej, a także Aleksander Krajewski z fundacji Napraw Sobie Miasto. Dyskusję poprowadził Przemysław Jedlecki, dziennikarz "Wyborczej".

Dariusz Wójtowicz przyznał, że metamorfoza mysłowickiego rynku ma być motorem napędowym przemian w mieście, które doprowadzą do tego, że Mysłowice ponownie staną się miejscem “ekskluzywnym”, gdzie tętni życie społeczne i kultura.

Efekty przebudowy centrum Mysłowic już w 2023 roku

- W dobie pandemii koronawirusa moglibyśmy spocząć na laurach i trwać w senności. Nie stać nas jednak na to, mamy spore zapóźnienia, ale także wielkie pieniądze i ogromną chęć zmian w centrum miasta. Stare Miasto ma ogromny potencjał i wiele cudownych, historycznych miejsc. Dlatego chcemy zebrać doświadczenia z innych miast i wykorzystać je u nas - zapowiedział prezydent Mysłowic.

- W tym roku rusza ogromna przebudowa centrum. Zmiany obejmą też północną pierzeję, w której stoją teraz rury. Mam nadzieję, że już za dwa lata te rury zostaną zastąpione budynkami zbliżonymi wizualnie do innych znajdujących się na rynku i nawiązującymi zarazem do naszej pięknej historii - dodał Dariusz Wójtowicz.

Władze Mysłowic szukają pomysłów na obszar od urzędu miasta i placu Wolności aż do parku Zamkowego. Granicami tej przestrzeni są też tory kolejowe i Czarna Przemsza. Konkurs na koncepcję przemiany centrum miasta ma mieć charakter dwuetapowy. Najpierw, w pierwszym etapie, zostaną ocenione koncepcje urbanistyczne, a do drugiego przejdzie kilka najlepszych pracowni. - Zostaną one poproszone o przygotowanie szczegółowego opracowania poszczególnego, wybranego fragmentu centrum Mysłowic. Najlepsza praca zostanie zrealizowana - powiedział Mikołaj Machulik.

Ogłoszenie konkursu planowane jest jeszcze wiosną. Jego rozstrzygnięcie nastąpi prawdopodobnie pod koniec 2021 roku.

Mysłowicki rynek może stać się atrakcją całej metropolii

Dlaczego władze miasta zdecydowały się na ogłoszenie dwuetapowego konkursu na przebudowę rynku? - W projektach, które polegają na tworzeniu dobrej przestrzeni i dobrej architektury, formuła konkursowa sprawdza się najlepiej. Przyciąga one bardzo szerokie grono projektantów, spośród których można wybrać tych najlepszych. Dzięki konkursowi możemy poznać bardzo szerokie spektrum wizji i koncepcji na przebudowę rynku - wyjaśniła Małgorzata Książek-Grelewicz.

- Konkurs SARP jest fantastycznym narzędziem, które pozwoli na spojrzeć na historię, problemy i wyzwania Mysłowic architektom z różnych części Polski, wywodzącym się z różnych środowisk. Taka konfrontacja będzie bardzo cenna - zauważył Piotr Śmierzewski.

Aleksander Krajewski przyznał jednak, że dużym wyzwaniem dla projektantów będzie obecne "odizolowanie" mysłowickiego rynku od reszty miasta. - To problem nie tylko przestrzenny, ale także m.in. ekonomiczny: mieszkańcy są pozbawieni wielu dóbr, które kojarzą się ze śródmieściem. Z drugiej jednak strony mysłowicki rynek ma ogromny potencjał na przyciągnięcie ludzi z innych miast. Jeśli chodzi o liczbę zabytków czy różne wątki historyczne, Mysłowice mogą śmiało konkurować z innymi miastami. Ważne jednak, żeby o tutejszym rynku myśleć w kontekście całej Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Bliskość dworca kolejowego jest czynnikiem, który z pewnością pomoże w łatwym docieraniu do tego miejsca - powiedział Krajewski.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.