Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

To słowa Zygmunta Frankiewicza, senatora i byłego prezydenta Gliwic, który był jednym z gości zakończonej w grudniu konferencji „Miasto. Zarządzenie miastem”, którą zorganizował poseł PE Jan Olbrycht.

Frankiewicz podkreślał, że dziś większość usług na rzecz mieszkańców jest realizowana przez samorządy. – Tam, gdzie samorząd ma zostawioną wolną rękę, jakość usług jest wyższa. Gdzie narzucane są zadania, tzw. nadregulacja, tam jest znacznie gorzej – mówił i jako dowód podał działania miast w czasie pandemii. – W tym niewielkim zakresie, w którym coś od nich zależy, walka z koronawirusem wyszła bardzo dobrze – dodał.

Prof. Dawid Sześciło, prawnik z Uniwersytetu Warszawskiego, zwracał jednak uwagę, że to, co od początku pozostawało słabością samorządu w Polsce, to słabość finansowa. – Mieliśmy problem z przekroczeniem wskaźnika ponad 50 proc. dochodów własnych w ogólnym bilansie dochodów samorządowych. Dziś już na dobre ten wskaźnik spadł poniżej 50 proc. i nie sądzę, żeby w najbliższych latach do tego poziomu powrócił – mówił.

Podkreślał, że samorząd obroni się tylko siłą mieszkańców.

– Obecna władza jeżeli się w swoich zamierzeniach cofa w ogóle, to robi to pod naporem tłumu. Robi to, gdy czuje realną mobilizację przeciwnika, którym w tym wypadku są samorządy. Tylko mieszkańcy stanowią tamę, która może tę centralizacyjną falę zatrzymać – uważa prof. Sześciło.

Apelował też do samorządowców, by odkryli mikrozarządzanie w samorządzie. – Da się osiągać w samorządzie wielkie rzeczy małymi krokami i stosunkowo niskim nakładem sił i środków. Chodzi o to, by z poziomu dużych inwestycji umiejętnie przejść na rozwiązywanie wręcz sąsiedzkich problemów na poziomie osiedli, czasem mniejszych organizmów, żeby mieszkańcy na co dzień widzieli tę „rękę samorządu” – mówił.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.