Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Trwająca od wiosny pandemia coraz mocniej odbija się na gospodarce. Zmiany w tej dziedzinie śledzą naukowcy z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.

Aby dokładniej sprawdzić, jak zmienia się zatrudnienie w śląskich firmach sięgnęli po dane dotyczące ubezpieczonych w ZUS.

- Według danych ZUS w województwie śląskim w III kwartale 2020 roku działało prawie 300 tys. płatników składek. Zgłosili oni do ubezpieczenia 1,845 mln osób. Jest to wynik co prawda lepszy niż za II kwartał (kiedy to zgłoszono o 51,5 tys. osób mniej niż w III kw.), jednak gorszy od wyników za III kwartał sprzed roku (o 31 tys. osób) i dwóch lat (o 19 tys. osób) - czytamy w najnowszym opracowaniu Uniwersytetu Ekonomicznego.

Z ich wyliczeń wynika też, że w okresie wiosennego zamrożenia gospodarki w regionie być może nawet ok. 70-80 tys. osób zostało pozbawionych jakiejś formy dochodu.

- W układzie branżowym, w odniesieniu do danych o ubezpieczonych w ZUS, trzeba zwrócić uwagę na istotne spadki w zakresie górnictwa i wydobywania. Oczywistym wydaje się być to, że w tej branży nie można ich wszystkich złożyć na karb pandemii. Jednakże duże spadki odnotowane zarówno między I a II kwartałem br. oraz w III kwartale br. r/r wskazują, że stała się ona istotnym impulsem dla zmniejszania zatrudnienia. Tąpnięcie nastąpiło w II kwartale, kiedy to branża zmalała o niemalże 7 proc., czyli prawie 6 tys. osób. (…) Natomiast w przetwórstwie przemysłowym (które jest ponad 4,3 razy większe niż górnictwo), choć zmiany procentowe nie były tak znaczące, to jednak ze względu na skalę przełożyły się na duże wahnięcia (po części również mające naturę sezonową) w odniesieniu do liczby ubezpieczonych. W II kwartale wystąpił spadek o 10,3 tys. osób (-2,8 proc.), przy czym w kolejnym kwartale odnotowano wzrost o 4,4 tys. osób (1,2 proc.) - piszą ekonomiści.

Optymizm? To już za nami

Podkreślają również, że w województwie śląskim rosną wynagrodzenia, liczba oddanych mieszkań, czy sprzedaż detaliczna, ale ich zdaniem to nie daje podstaw do optymizmu. Ponieważ są to dane jeszcze sprzed wprowadzenia ograniczeń i objęcia całej Polski „strefą czerwoną”.

- W żaden więc sposób nie można z nich wnioskować o dalszej perspektywie wychodzenia z zapaści. W szczególności za ostrożnością przemawiają oceny koniunktury gospodarczej dokonane przez przedsiębiorców w październiku – i to im należy poświęcić więcej uwagi - podkreślają pracownicy Uniwersytetu Ekonomicznego.

Zwracają uwagę, że w październiku przedsiębiorcy oceniali koniunkturę gospodarczą istotnie gorzej niż we wrześniu tego roku. Najniższe oceny korzystności koniunktury odnotowano w budownictwie (-23,4 punktu, spadek o 6,4 względem września), zakwaterowaniu i turystyce (-17,0 punktu, spadek o 55,8 punktów względem września), handlu detalicznym (-15,7, spadek o 1,3 punktu względem września) i handlu hurtowym (-9,1 punktu, spadek o 6 punktów).

- Można zasadnie przypuszczać, że bezpośrednimi przyczynami znaczących spadków oceny koniunktury były przede wszystkim wprowadzone na nowo restrykcje związane z wysokimi dziennymi liczbami nowych przypadków zachorowań w ciągu ostatnich tygodni - wynika z raportu.

Niepokoją też informacje płynące z ankiety skierowanej przez GUS do przedsiębiorców. Respondenci jednoznacznie wskazali, że konsekwencje pandemii koronawirusa dla prowadzonej przez nich działalności mogą być zdecydowanie bardziej dotkliwe, niż skłonni byli sądzić uprzednio (w porównaniu do danych z września).

- Wszystko to wskazuje, że w najbliższych miesiącach duża liczba podmiotów gospodarczych będzie potrzebowała wymiernego wsparcia finansowego, a jego brak może powodować lawinę bankructw oraz likwidacji działalności gospodarczych. To z kolei pociągnie za sobą dalszy wzrost bezrobocia - alarmują ekonomiści.

Lokalne akcje są bardzo ważne

Zwracają też uwagę na liczne akcje wspierające lokalnych przedsiębiorców. Ich zdaniem może nie podnoszą istotnie wskaźników, ale dają nadzieję przedsiębiorcom, że w obliczu trudności nie zostają sami.

- A to w wielu przypadkach zachęca do walki o utrzymanie miejsc pracy i daje siłę na przetrwanie najgorszego. Niemniej, dane o koniunkturze świadczą o szybko pogłębiającym się kryzysie, który zdecydowanie dotkliwiej odbierany jest przez przedsiębiorców w październiku niż przed miesiącem. (…) Chyba nie jest możliwe zamrożenie gospodarki na skalę wiosenną, a już na pewno decyzja o nim zostanie podjęta z o wiele większą ostrożnością, jednak wychodzenie z sytuacji spowodowanej pandemią będzie dłuższe - czytamy.

Na koniec eksperci zwracają uwagę, że zamknięcie restauracji i instytucji kultury, czy ograniczenie ruchu turystycznego, oznaczają, że pandemia bezpośrednio dotknęła ok. 10 tys. firm w województwie śląskim i zagroziła 50 tys. miejsc pracy.

- Ograniczenia w handlu wstrząsną źródłami utrzymania kolejnych dziesiątek tysięcy mieszkańców regionu. Natomiast przemysł, nawet nieograniczany administracyjnie, i tak zmniejszy swoje moce wytwórcze ze względu na wahania kadrowe. Jeśli obecna sytuacja pandemiczna potrwa krótko, istnieje szansa, że pojawi się przedświąteczne odbicie i relatywnie szybka poprawa nastrojów. Jeśli rozciągnie się do okresu świąteczno-noworocznego, grozi nam spirala recesji, z której być może gospodarka, mocno poturbowana, zacznie się odbudowywać dopiero w sezonie letnim 2021 roku - obawiają się ekonomiści.

Miasta pomagają w czasie pandemii

Ważną rolę we wspieraniu lokalnych firm mają samorządy. W Tarnowskich Górach radni już na początku pandemii podjęli decyzję, że zwolnią lokalnych przedsiębiorców, których dotknęła pandemia koronawirusa, z podatku od nieruchomości.

Inną uchwałą było zwolnienie z opłaty i zwrot części opłaty pobranej od przedsiębiorców za korzystanie z zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia w miejscu sprzedaży za rok 2020.

– Tegoroczne ograniczenia dały w kość wielu przedsiębiorcom, my staramy się im pomóc w miarę możliwości, jakie daje nam prawo – mówił na niedawnej sesji burmistrz Arkadiusz Czech, wskazując, że możliwość takiego zwolnienia dała samorządom ustawa o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych.

Z uwagi na fakt, że przyjęcie uchwały wypadło już po 31 maja 2020 roku, czyli po terminie zapłaty drugiej raty opłaty za korzystanie z zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych, a opłata należna w momencie jej wniesienia nie podlega zwrotowi, zwolnienie z opłaty obejmować może wyłącznie jej nieopłaconą część, stanowiącą trzecią część opłaty rocznej. Co z przedsiębiorcami, którzy uiścili opłatę za cały rok z góry? – Otrzymają od nas zwrot trzeciej raty – zapowiada Piotr Skrabaczewski, zastępca burmistrza Tarnowskich Gór ds. gospodarczych. Ubytek w miejskiej kasie, jaki powstanie z tytułu zwolnienia, szacuje się na 80 tys. zł.

Wcześniej zdecydowano o możliwości umorzenia opłat za wynajem miejskich lokali przedsiębiorców, którzy w czasie wprowadzenia ograniczeń w działalności zakładów usługowych ponieśli straty. W przypadku spadku dochodów o więcej niż 50 procent gmina zwolniła z opłat za wynajem lokali w 100 procentach.

Tarnowskie Góry wydają pieniądze na walkę z epidemią

Miasto nie tylko rezygnuje z części dochodów, ale też wydaje gotówkę. Tylko do czerwca Tarnowskie Góry wydały na walkę z epidemią koronawirusa 454 tys. zł. Pieniądze przeznaczono m.in. na zakup maseczek, środków dezynfekcyjnych i innego sprzętu ochronnego, a także na obiady wydawane przez MOPS oraz zakup ambulansu dla Wielospecjalistycznego Szpitala Powiatowego im. B. Hagera.

Znacznie kosztowniejsze będą dla gminy ubytki w budżecie spowodowane zmniejszonymi dochodami z podatków z powodu COVID-u, jak również zniżki i ulgi, które zaproponowała gmina przedsiębiorcom oraz mieszkańcom lokali komunalnych.

– Śląski Związek Gmin i Powiatów wykonał ankietę dotyczącą wsparcia dla przedsiębiorców i okazało się, że jesteśmy w czołówce – na całe województwo liczące 180 gmin tylko 24 podjęły takie uchwały. Trudno na dziś oszacować straty w budżecie z tytułu obniżonych wpływów podatkowych i udzielonych zniżek. Musimy być przygotowani, że koszty wyniosą kilkanaście milionów złotych, a nawet 30 milionów – mówił na sesji rady miejskiej Piotr Skrabaczewski, zastępca burmistrza miasta ds. gospodarczych.

Ale urząd miasta pomaga też w inny sposób. Niedawno odwołano planowany zjazd food trucków, który miał się odbyć na tarnogórskim rynku.

Wcześniej food trucki zjeżdżały na rynek w Tarnowskich Górach już kilkakrotnie. Za każdym razem ustawiały się do nich duże kolejki. Jednak tegoroczną imprezę, która 26 i 27 września miała się odbyć podczas Industriady, odwołano. Przesądziły złe doświadczenia z przeprowadzonego latem zlotu zabytkowych samochodów. W tłumie ludzi mało kto przestrzegał pandemicznych zasad bezpieczeństwa, więc urzędnicy uznali, że zorganizowanie zjazdu food trucków wiązałoby się ze zbyt dużym niebezpieczeństwem.

Ale Piotr Korab, który odpowiada za promocję w urzędzie w Tarnowskich Górach, mówi, że ważny jest też inny powód.

– Z powodu koronawirusa przez długi czas nie działały restauracje, które prowadzą nasi przedsiębiorcy. Staramy się im pomagać np. zwolnieniami z czynszu. Pytanie, czy taką pomocą jest ściąganie do miasta konkurencji z obcych miast? – pyta Piotr Korab.

Już dziś zapowiada akcję pomocy dla właścicieli lokali gastronomicznych w Tarnowskich Górach. Od nowego roku każdy, kto zorganizuje u siebie jakieś wydarzenie kulturalne (może to być koncert, pokaz zdjęć, wystawa obrazów), będzie mógł otrzymać od miasta 500 zł wsparcia na organizację tego wydarzenia. W ten sposób miasto chce pomóc animować zamrożone życie kulturalne w Tarnowskich Górach i wesprzeć przedsiębiorców. Planowany budżet na wsparcie wydarzeń kulturalnych to 100 tys. zł.

Dodatkowo, gdy już będzie można ponownie odwiedzać lokale gastronomiczne, mieszkańcy będą mogli zbierać podczas wizyt pieczątki na specjalnych kartach. Po skorzystaniu z oferty kilku miejsc będzie można odebrać miejskie gadżety, które rozda urząd miasta.

Jak pomóc Kopalni Srebra?

Jedną z pereł Tarnowskich Gór jest tutejsza zabytkowa Kopalnia Srebra. Trzy lata temu, dzięki staraniom grupy pasjonatów ze Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, miasto zostało wpisane na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Wniosek zawierał nie tylko podziemia, jak Sztolnia Czarnego Pstrąga i Zabytkowa Kopalnia Srebra, ale również inne obiekty związane z górnictwem w mieście, jak szyby, hałdy, pogórnicze łąki, park miejski czy stacja wodociągowa.

Historia górnictwa zaczęła się tu w 1784 r., kiedy na polach bobrownickich odkryto bogate złoża rud srebra i ołowiu. I wybudowano kopalnię Fryderyk. Do odwadniania podziemi wykorzystano nowatorską jak na owe czasy technikę parową. Pierwszą maszynę sprowadzono z Wielkiej Brytanii i uruchomiono na terenie miasta w 1788 r.

Według obliczeń ekspertów stowarzyszenia pod Tarnowskimi Górami biegnie labirynt korytarzy, który może mieć nawet 150 km.

Fot. Bartłomiej Barczyk / Agencja Gazeta

Są to dawne wyrobiska górnicze, chodniki transportowe i sztolnie odwadniające. Tylko niewielka ich część jest dziś udostępniana turystom. Na terenie miasta ponad sto lat temu powstał park miejski uważany za pierwszą znaną rekultywację terenu pogórniczego w Europie. Znaczenie kopalń tarnogórskich wynika z ich wielowątkowej, bogatej historii i ogromnego wpływu, jaki miały na rozwój Śląska i gospodarki europejskiej.

Niespotykany w skali światowej jest również system gospodarowania wodą pogórniczą do celów spożywczych i przemysłowych, zasilającą Tarnowskie Góry oraz inne miasta aglomeracji. Bezprecedensowa jest także historia wydobycia cynku w rejonie Tarnowskich Gór, gdzie przez cały XIX w. był to największy rejon wydobywczy tego minerału.

Zabytkowa Kopalnia Srebra i Skansen Maszyn Parowych w Tarnowskich Górach są jednak dziś zamknięte dla zwiedzających. To jedno z obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa.

- Wiemy, że to spowoduje kłopoty Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, które jest gospodarzem tego miejsca - mówią nam urzędnicy.

Już teraz szukają sposobów, jak finansowo wesprzeć Stowarzyszenie. Nie chcą jednak, by pomoc spowodowała utratę przez nie samodzielności. Urzędnicy wiedzą, że muszą być ostrożni, nie chcą zgasić swoimi działaniami energii społeczników, dzięki którym kopalnia w ogóle przetrwała. Dlatego myślą np. o kupnie lub dzierżawie części nieruchomości zabytkowego kompleksu, czy np. kupnie którejś z zabytkowych lokomotyw. Chodzi o to, by Stowarzyszenie mogło dysponować gotówką. Działania barterowe. czyli wymiana np. usług lub rzeczy nie wchodzą w tym wypadku w grę.

- Nie możemy jednak stać obojętnie - podkreślają urzędnicy, z którymi rozmawialiśmy.

*

Miasta Idei w Tarnowskich Górach. Samorząd jest najbliżej

W czasie pandemii koronawirusa najważniejsze jest to, co nam najbliższe. To los rodziny, przyjaciół, sąsiadów. Od samego początku to samorządy stoją w pierwszym szeregu walki z wirusem.

O tym, co już zrobiły, jak zmieniają się ich priorytety i zadania będziemy rozmawiać podczas spotkania z cyklu Miasta Idei. Spotkamy się w internecie 19 listopada.

Spotkanie rozpoczniemy o godz. 16 od warsztatów z mieszkańcami, zastanowimy się, jak lokalna wspólnota może stawiać wspólnie czoła nowym wyzwaniom? Jak się integrować? Jak sobie pomagać? Jak dbać o lokalne firmy oraz kulturę, która znalazła się w wyjątkowo trudnej sytuacji?

Zapisy na warsztaty online przyjmujemy pod adresem: przemyslaw.jedlecki@agora.pl

Tę tematykę będzie kontynuować podczas debaty z ekspertami, którą rozpoczniemy tego samego o godz. 17.45. Będziemy pytać o misję miasta w czasie pandemii, o to, czy siła lokalnych społeczności jest w stanie pomóc w przetrwaniu nie tylko sklepów czy restauracji, ale też galerii czy organizatorów koncertów i innych wydarzeń kulturalnych.

* Pomoc dla restauratorów.

- By wesprzeć restauratorów, prowadzimy profil Tarnowskie Góry Smakują - mówią urzędnicy. Wszystko dlatego, że zgodnie z decyzją rządu tarnogórscy restauratorzy po raz drugi już - nie mogąc gościć mieszkańców w swoich lokalach - skazani są na gotowanie na wynos.

Zamawianie u nich to być może jedyny sposób na to, aby przetrwali czas pandemii. Dlatego codziennie na profilu Tarnowskie Góry Smakują promowane są oferty dnia, ceny, godziny otwarcia, numery telefonów oraz zasady zamawiania jedzenia.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.