Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Istnieje związek między smogiem a COVID-19, ale moje badania są jeszcze na wstępnym etapie. Trudność polega na tym, że nie wystarcza zbadać związek między liczbą zgonów i zakażeń oraz smogiem. Musimy brać pod uwagę zagęszczenie ludności, liczbę osób mieszkających w jednym gospodarstwie domowym, specyfikę warunków pracy. Ważna jest też struktura wiekowa – mówi prof. Piotr Kleczkowski z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, autor książki „Smog w Polsce”.

Do tej pory badał korelacje na poziomie województw, ale zapowiada także badania na poziomie powiatów. – Podstawowe dane medyczne mówią, że zanieczyszczone powietrze zwiększa naszą podatność na infekcje. Brudne powietrze osłabia nasze systemy obronne. Gdy mamy wysoki poziom pyłów, nasz organizm jest w stanie hiperaktywności systemów obronnych, które są ciągle pobudzone, co powoduje powstawanie stanów zapalnych. A kiedy organizm musi się jeszcze dodatkowo zmobilizować do walki z koronawirusem, może być z tym problem – mówi prof. Kleczkowski. Dodatkowo smog wywołuje choroby, które podnoszą ryzyko śmierci przy zakażeniu koronawirusem.

Walka ze smogiem nabiera teraz wagi

Prof. Kleczkowski mówi, że walka ze smogiem nabiera teraz wyjątkowej wagi. – Mogą nas czekać kolejne fale epidemii oraz inne choroby. W tych województwach, gdzie jest problem ze smogiem, przygotowanie służb musi być lepsze. Należy tam skupić pierwszy wysiłek – podkreśla naukowiec.

Wiele zależy od samorządów. Katowice oraz Łódź i Wałbrzych zostały właśnie partnerami projektu „Paneuropa versus Smog”. To komiks, który powstał z inicjatywy przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce.

Komiks opowiada o starciu z podstępnym i nieuchwytnym wrogiem. Najwięksi herosi kontynentu: Atena, Sawa, Szczurołap, Romulus i Remus stawiają czoła potężnym potworom pustoszącym południe Polski. Tymczasem mistrz sztuk tajemnych – Twardowski – poszukuje starożytnej broni, mogącej przechylić szalę zwycięstwa na stronę sił dobra. Czy mag zdoła odwrócić bieg wydarzeń? Czy ludzkość zabrnęła już za daleko w swoim dążeniu do autodestrukcji? Jeśli nie pomoże mądrość alchemika Sędziwoja, będzie musiała wystarczyć wojowniczość opiekunki rzek – Sawy. Od wyniku walki zależy przyszłość całej ludzkości, nie tylko Europejczyków.

– Zanieczyszczenie powietrza, w coraz większym stopniu wynikające ze stosowania przestarzałych paliw kopalnych wykorzystywanych do ogrzewania domów i napędzania samochodów, prowadzi do powstawania smogu. Oddychanie powietrzem skażonym tymi substancjami może z kolei prowadzić do poważnych schorzeń, takich jak nowotwory. Zanieczyszczenie atmosfery gazami cieplarnianymi odpowiada za globalne ocieplenie. Postępujące zanieczyszczenie powietrza i wzrost globalnej temperatury skutkować będą nieodwracalnymi zmianami klimatycznymi, zmniejszeniem się różnorodności biologicznej środowiska naturalnego i – w przypadku zaniechania koniecznych zmian dotyczących stylu życia – spadkiem poziomu życia u wszystkich mieszkańców Ziemi – napisał we wstępie do komiksu Marek Prawda, dyrektor Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce.

Katowice i miasta metropolii walczą ze smogiem

Walka o czyste powietrze to jedno z największych wyzwań dla wielu miast województwa śląskiego. Jednym z miast, które najaktywniej walczą ze smogiem, są Katowice.

22 października miasto rozpoczęło akcję #nieTruj, w ramach której wszystkie dzielnice Katowic odwiedzi specjalny smogobus. Podróżować nim będą pracownicy urzędu miasta, którzy będą zachęcać mieszkańców do wymiany kotłów węglowych przy wsparciu finansowym miasta. – Jak podkreślają eksperci, główną przyczyną powstawania smogu w naszym regionie są stare kotły węglowe. Choć jako jedno z niewielu miast w Polsce nie mamy limitów na dotacje do ich wymiany, to wciąż tysiące osób nie skorzystało z tej możliwości. A szkoda, bo dla wszystkich chętnych spełniających proste kryteria mamy zarezerwowane pieniądze. Szacujemy, że w Katowicach aktualnie jest około 18 tysięcy systemów grzewczych opartych na węglu. Dlatego postanowiliśmy wysłać do katowickich dzielnic smogobus, by w ten sposób zmotywować mieszkańców do składania wniosków o wymianę kopciuchów. Oferujemy dofinansowanie w wysokości do 10 tys. zł – mówi Marcin Krupa, prezydent Katowic. Dodaje, że w latach 2015-2019 dzięki miejskiemu programowi udało się dofinansować wymianę 3735 źródeł ciepła kosztem 30,7 mln zł. Dotacje mogą otrzymać osoby fizyczne, wspólnoty mieszkaniowe, osoby prawne i przedsiębiorcy.

– Chcemy dotrzeć bezpośrednio do mieszkańców. Dzięki smogobusowi katowiczanie nie będą musieli przyjeżdżać do urzędu, by złożyć wniosek o wymianę kotła. Poza przyjmowaniem wniosków będziemy informować o ekologicznych sposobach ogrzewania mieszkań i domów, finansowych systemach wsparcia miasta, w tym o programie dotacji celowych na zmianę systemu ogrzewania oraz montażu odnawialnych źródeł energii czy o programie „Czyste powietrze” – mówi Daniel Wolny, kierownik Biura Zarządzania Energią.

Lepsze powietrze, ale…

W Katowicach z roku na rok jakość powietrza się poprawia. Dane „Systemu monitoringu jakości powietrza” Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska pokazują, że 2019 rok charakteryzował się najlepszą jakością powietrza w historii pomiarów. Dla wskaźnika PM10 (parametr określający ilość cząsteczek o średnicy nieprzekraczającej 10 mikrometrów, zawieszonych w metrze sześciennym powietrza) średnia miesięczna w 2019 r. wyniosła 33. Dla porównania w 2018 r. było to 40, a w 2017 r. – 41, natomiast w 2010 r. średnioroczny wskaźnik PM10 wyniósł aż 52. Również tegoroczne dane za okres styczeń – wrzesień są najlepsze w historii. Niestety, do ideału wciąż daleko. Pomimo wszystkich działań w sezonie grzewczym wciąż zdarzają się mroźne, bezwietrzne dni, podczas których smog jest szczególnie dotkliwy.

Jednym z elementów kampanii #nieTruj jest wykorzystanie wyników przeprowadzonych na Śląsku badań, pokazujących model opadania pyłów wydobywających się z indywidualnego źródła spalania, np. domowej kotłowni opalanej węglem, wraz z ukazaniem jego wpływu na bezpośrednie sąsiedztwo emitenta. Badania potwierdziły, że działający kocioł starego typu najbardziej zanieczyszcza powietrze w bardzo bliskim otoczeniu.

– Przedmiotem prezentowanego badania była analiza opadu pyłu emitowanego przez indywidualne źródło ciepła w gospodarstwie domowym zlokalizowanym na Śląsku. Badanie wykonano we wrześniu 2020 roku z wykorzystaniem modelowego urządzenia, na podstawie wskaźników emisyjnych opublikowanych przez Instytut Chemicznej Przeróbki Węgla. Przyjęta wysokość komina to 5 metrów. Do obliczeń i wyznaczenia zasięgu opadu i dyspersji pyłów wykorzystano model matematyczny ADMS 5, działający na oprogramowaniu dostarczonym przez Cambridge Environmental Research Consultants Ltd. – mówi Gabriela Procyk, specjalista ds. ochrony środowiska w SGS Polska.

W wyniku przeprowadzonego modelowania otrzymano mapę opadu pyłu z domu mieszkalnego w okresie zimowym (styczeń – marzec). – Największy opad pyłu odnotowano w odległości od 20 do 40 m od źródła ciepła, w kierunku zgodnym z wiejącym wiatrem. Palący w kopciuchach w największym stopniu trują więc osoby w swoim najbliższym otoczeniu. Dla przykładu 20-40 metrów to dwa lub trzy najbliższe domy jednorodzinne lub budynki mieszkalne – dodaje Procyk. To obszar, w którym poruszają się domownicy, by wyjść do szkoły, na zakupy czy na spacer z psem. Dlatego ważnym aspektem kampanii jest również zwiększanie zainteresowania problemem niskiej emisji, pokazanie jej szkodliwego wpływu na najbliższe otoczenie emitenta zanieczyszczeń oraz obywatelskie włączenie się do walki ze smogiem.

Sosnowiec kontra smog

Wśród miast, które starają się poprawić jakość powietrza, jest także Sosnowiec. Jak obliczyli eksperci z firmy Atmoterm, prawie połowa urządzeń grzewczych w sosnowieckich domach wciąż zasilana jest węglem. Na 2789 domów wielorodzinnych w 789 budynkach wciąż stoi pojemnik na popiół. W Sosnowcu jest ponad 10,1 tys. budynków jednorodzinnych i 4628 z nich nadal deklaruje konieczność odbioru popiołu.

Dużo lepiej jest w 173 obiektach użyteczności publicznej należących do miasta. Aż 75 proc. z nich przeszło termomodernizację. Wiadomo też, że nieekologiczne piece zachowały się jeszcze w 10 obiektach.

Jednocześnie w Sosnowcu radykalnie zmieniło się podejście straży miejskiej do kontroli palenisk, co dobrze oddają statystyki: w 2017 r. kwota mandatów nałożona w związku ze spaleniem w piecach niedozwolonego paliwa lub innych przedmiotów wynosiła zaledwie 2370 zł. Rok później było to już 7,5 tys. zł. Rekord padł w 2019 r., gdy mieszkańcy zapłacili 20 550 zł.

Metropolia sprawdziła, jak miasta walczą ze smogiem

Jakości powietrza przyjrzała się też Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia. W swoim raporcie na temat smogu przypomina, że oddychanie zanieczyszczonym powietrzem powoduje negatywne skutki w ludzkim organizmie, wpływając na układ oddechowy, układ krążenia, układ pokarmowy, rozrodczy oraz odpornościowy. Truje nas nie tylko pył zawieszony, ale też benzen, dwutlenek azotu, tlenek węgla, dwutlenek siarki czy benzoapiren.

GZM sprawdził też, jak wyglądają wydatki gmin na ochronę powietrza atmosferycznego i klimatu w 2019 roku w przeliczeniu na mieszkańca. Okazało się, że takie gminy jak Chorzów, Lędziny, Łaziska Górne oraz Mierzęcice nie wydały na ten cel ani złotówki. Podobnie jest w Mysłowicach, Wojkowicach i Wyrach. Mniej niż 10 zł na mieszkańca wydały Bojszowy, Bytom, Ruda Śląska czy Ożarowice.

Liderem tak obliczonych wydatków okazały się Psary (ponad 250 zł na mieszkańca), Piekary Śląskie (niemal 150 zł) oraz Imielin (ponad 100 zł). Generalny wniosek jest taki, że większość gmin na ochronę powietrza wydaje mniej niż 50 zł rocznie na mieszkańca.

Jak smog wpływa na zakażenia koronawirusem?

Eksperci od kilku miesięcy badają też związek smogu z koronawirusem. Według badania Office for National Statistics w Wielkiej Brytanii zanieczyszczenie powietrza zwiększa śmiertelność z powodu zakażenia koronawirusem aż o 6 proc. Inne badania z USA i Holandii przyniosły informację, że ryzyko śmierci po zakażeniu koronawirusem w przypadku, gdy pacjent oddycha zanieczyszczonym powietrzem, rośnie nawet od 8 do 15 proc.

Z kolei na łamach „Cardiovascular Research” (czasopismo Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego) postawiono tezę, że brudne powietrze przyczynia się aż do 15 proc. zgonów z powodu zakażenia koronawirusem. Przy czym we wschodniej Azji wskaźnik ten wynosi aż 27 proc., w Ameryce Północnej 19 proc., zaś w Europie 17 proc.

Pulmonolog: Mamy trzy zarazy

Dr Tadeusz Zielonka z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, przewodniczący Koalicji Lekarzy i Naukowców na rzecz Zdrowego Powietrza, od miesięcy ostrzegał, że w tym roku w Polsce czekają nas trzy zarazy: COVID-19, grypa oraz smog. – Na razie mieliśmy szczęście, ponieważ październik był w miarę ciepły i nie był to miesiąc smogowy. Ale przed nami chłodniejsze miesiące, więc wzrośnie znaczenie zanieczyszczonego powietrza w kontekście jego wpływu na zakażenia koronawirusem – mówi dr Zielonka.

Podkreśla jednak, że analizując tę kwestię, trzeba wziąć pod uwagę uwarunkowania lokalne. O ile np. w Warszawie głównym źródłem smogu jest ruch samochodowy, a w Krakowie i okolicy niska emisja, to w miastach Górnego Śląskiego i Zagłębia obydwa te czynniki się łączą i są dodatkowo wzmacniane przez zanieczyszczenie przemysłowe. – Nie ma wątpliwości, że jakość powietrza ma wpływ na pandemię COVID-19 i jej efekty. Wiosną, na samym jej początku, największe problemy we Włoszech były w dolinie Padu, a więc w uprzemysłowionej części kraju. Podobnie było we Francji. Zakażeń i przypadków śmiertelnych najwięcej było na obszarach przemysłowych. Identycznie było w przypadku USA, gdzie pierwsze uderzenie koronawirusa było na wschodnim i zachodnim wybrzeżu. Mówię o sytuacji sprzed lockdownu – podkreśla dr Zielonka.

Zwraca też uwagę, że w marcu i kwietniu w Polsce dużo zakażeń było w Łodzi, Warszawie i Krakowie oraz na Śląsku, gdzie jakość powietrza też nie była najlepsza. – Wiemy też, że zanieczyszczenie powietrza ma wpływ na rozwój infekcji wirusowych. Wynika to m.in. z faktu, że smog jest czynnikiem, który uszkadza drogi oddechowe. Gdy wdychamy zanieczyszczone powietrze, cała chemia powoduje uszkodzenie nabłonka nosa i gardła oraz oskrzeli. W ten sposób otwierają się wrota do naszego organizmu i łatwo o infekcję – mówi lekarz.

Wirus „taryfą” wjeżdża do dróg oddechowych

Dr Zielonka podkreśla też jeszcze jeden fakt. Wirusy to drobne cząsteczki, które unoszą się w powietrzu, a składowe smogu, w tym pyły zawieszone, są od nich większe. – Wirus osadza się na pyle zawieszonym i taką „taryfą” wjeżdża do naszych dróg oddechowych – mówi pulmonolog.

Co radzi? Pierwsza rzecz, którą może zrobić każdy z nas, to używanie maseczek z filtrem HEPA, z kolei w domu warto mieć oczyszczacz powietrza. Owszem, to znaczący wydatek, ale jeśli ktoś troszczy się o zdrowie i mieszka tam, gdzie często jest smog, powinien rozważyć taki zakup. – Proszę pamiętać, że w domu mamy średnio połowę zanieczyszczenia z zewnątrz – mówi dr Zielonka.

Przypomina też, że rocznie w Polsce z powodu smogu umiera około 50 tys. osób. – A na grypę choruje nawet ponad milion osób w sezonie. Do tego proszę dodać kilkaset tysięcy potwierdzonych zakażeń koronawirusem w Polsce. Dlatego mówię, że grożą nam trzy zarazy. Efekty już widać. W październiku mieliśmy tygodniowo o 2,5 tys. zgonów więcej niż rok temu w tym czasie. Proszę też zwrócić uwagę, że można mieć jednocześnie koronawirusa i grypę albo przechodzić jedną chorobę po drugiej – mówi dr Zielonka. Tym bardziej że nie jesteśmy chronieni szczepieniami przed grypą, bo w tym roku szczepionek nie można było kupić, a na szczepionkę przeciw COVID-19 przyjdzie nam jeszcze poczekać kilka miesięcy.

Zwraca jednak uwagę, że nadzieją może być lockdown i przestrzeganie wszystkich obostrzeń oraz zasad bezpieczeństwa. – Zamknięcie gospodarki będzie tym skuteczniejsze, im bardziej efektywnie zmniejszy się zanieczyszczenie powietrza. Spodziewam się jednak, że Górny Śląsk będzie miał trudną sytuację ze względu na zróżnicowane źródła zanieczyszczeń powietrza – mówi dr Zielonka.

Czy w czasie pandemii powinniśmy zwracać uwagę na jakość powietrza?

Zapraszamy na kolejne „Miasta Idei”. Internetowe spotkanie rozpoczniemy 16 listopada o godz. 16 od warsztatów z mieszkańcami (zapisy mailem pod adresem: przemyslaw.jedlecki@agora.pl). Wspólnie zastanowimy się, jak możemy zachęcić samorządy do bardziej zdecydowanej walki ze smogiem. Co możemy zrobić sami, a co razem z sąsiadami z kamienicy albo tymi z domu obok? Czy w czasie, gdy martwimy się o nasze zdrowie, możemy przestać choć na chwilę troszczyć się o to, czym oddychamy? Czy nasze miasta będzie stać na inwestycje w lepsze powietrze?

Po warsztatach odbędzie się debata online na ten temat. Naszymi gośćmi będą: Blanka Romanowska, dyrektor Departamentu Infrastruktury i Środowiska w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, prof. Piotr Kleczkowski z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, Tomasz Misztal, główny specjalista w Wydziale Środowiska Urzędu Miasta Gliwice oraz Rafał Psik z Zagłębiowskiego Alarmu Smogowego.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.