Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przemysław Jedlecki: Czym jest dla pani centrum Zabrza?

Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza: Centrum miasta jest dla mnie przestrzenią ważną dla mieszkańców. To ośrodek aktywności kulturalnej, naukowej i edukacyjnej, miejsce spotkań. To nie tylko wyznaczony obszar, ale przede wszystkim sfera bazująca na tradycji i tożsamości miejskiej. W Zabrzu centrum powstało wokół trasy wybudowanej dla transportu węgla. Dlatego, chociaż nie mamy klasycznego Rynku, staramy się ożywiać tę przestrzeń. Aktywizujemy też poszczególne dzielnice. Służy temu działalność instytucji miejskich oraz współdziałanie z organizacjami pozarządowymi, stowarzyszeniami, parafiami, klubami, a także oczywiście radami dzielnic i osiedli.

A podoba się pani centrum Zabrza?

Centrum miasta zwraca uwagę różnorodną architekturą wieku XIX i XX, a także współczesnym budownictwem. Warto wymienić np. rozpoznawalną bryłę hotelu „Monopol” czy biurowiec „Mostostalu” projektu prof. Dominika Boehma. Wzrok przyciąga wiele odrestaurowanych – często przy wsparciu z budżetu miasta – przepięknych kamienic. Przez śródmieście przebiega również jedna z najdłuższych ulic w Europie, czyli ul. Wolności porządkująca komunikację w mieście. W samym centrum Zabrza mamy też dwa duże parki. Zapraszam ponadto do „Kwartału Sztuki” i odwiedzenia miejskich placów: Wolności, Teatralnego, Krakowskiego i Warszawskiego. To w centrum funkcjonują obiekty kultury jak Teatr Nowy, Filharmonia Zabrzańska, Dom Muzyki i Tańca, Muzeum Miejskie czy Sztolnia Królowa Luiza. Osobiście bardzo lubię śródmiejskie restauracje mające swój klimat, żeby wymienić takie jak np. „Impresja”, „Sorento”, „Mandala”, „Calavera” czy „Japan Sun”. Myślmy o nich obecnie, zamawiając posiłki na wynos.

Małgorzata Mańka-Szulik Małgorzata Mańka-Szulik  JAN KOWALSKI

Serdecznie dziękuję wszystkim osobom, które wzięły udział w dyskusji podczas warsztatów zorganizowanych w ramach „Miasta Idei”. Większość wypowiedzi świadczyła o trosce i zaangażowaniu w życie Zabrza. Pojawiły się konkretne sugestie i uwagi. Dla mnie ważny był np. głos młodych ludzi polecających aplikację miejską. Ułatwia ona poruszanie się w przestrzeni infrastrukturalnej i kulturalnej, choć obecnie musimy liczyć się z obostrzeniami związanymi z pandemią koronawirusa

Ważne jest też coś innego. Mimo pandemii ludzie chcą się spotykać…

Podejmujemy wiele inicjatyw mających na celu dalsze ożywienie społeczne i gospodarcze zarówno śródmieścia, jak i całego miasta. Proponujemy przedsiębiorcom z branży usługowej, gastronomicznej i rozrywkowej preferencyjne warunki prowadzenia działalności. Trzeba jednak zauważyć, że liczne obiekty w atrakcyjnych lokalizacjach przed wieloma laty dość pochopnie sprywatyzowano. Nowi właściciele dyktują wysokie czynsze, a w konsekwencji nie zawsze znajdują najemców albo są to innego rodzaju biznesy. Na przykład zamiast kultowej kawiarni „Pod gronem”, mamy obecnie sklep spożywczy… Natomiast w miejscach, gdzie miasto zapewnia preferencyjne warunki, powstaje coraz więcej oczekiwanych lokali. Staramy się prowadzić akcje zachęcające mieszkańców do spędzania czasu w Zabrzu.

I tu chyba dochodzimy do sedna. Mieszkańcy, z którymi rozmawialiśmy, podkreślają, że miasto powinno się mocniej promować. Ale nie na zewnątrz, tylko do wewnątrz. Mówią: Musimy się nauczyć kochać miasto. Czy to ważna wskazówka?

Oczywiście. Chcąc emocjonalnie podchodzić do miasta, trzeba zadać sobie trud jego poznania. Przecież Zabrze zmienia się na naszych oczach. Po dotkliwej restrukturyzacji przemysłu ciężkiego nie pozostała tutaj ani jedna państwowa kopalnia. Musieliśmy zmierzyć się z problemem przekształcenia monokultury węgla i stali w ośrodek medycyny, nauki, innowacyjnej gospodarki, kultury, sportu, turystyki dziedzictwa postindustrialnego. Priorytetem samorządu pozostanie ciągła poprawa jakości życia mieszkańców. Mając świadomość dorobku poprzednich pokoleń, wciąż chcemy rozwijać nasze miasto. W tym celu konsekwentnie pozyskujemy dofinansowanie z Unii Europejskiej i innych źródeł zewnętrznych na projekty infrastrukturalne, ekologiczne i społeczne. Rozważnie gospodarując, z determinacją przeprowadziliśmy trudne projekty modernizacyjne, jak np. wymianę wodociągów i kanalizacji, termomodernizację obiektów użyteczności publicznej, rekultywację 180 hektarów wokół Bytomki itd. Z samego śródmieścia wywieźliśmy ok. 400 ton smoły, aby uzyskać zrekultywowane tereny dla inwestycji i na potrzeby rekreacji dla mieszkańców. Inny przykład: stawiając na edukację, urzeczywistniamy wizję miasta opartego na wiedzy. Temu służy tworzenie w Zabrzu prężnego ośrodka akademickiego z wydziałami Politechniki Śląskiej, Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, Wyższej Szkoły Technicznej, a także placówkami ukierunkowanymi na transfer technologii jak Kardio-Med Silesia.

Rozmawialiśmy też o dzielnicach. Co się ciekawego w nich dzieje?

Całe osiedla podlegają kompleksowej rewitalizacji jak Osiedle Ballestrema w Rokitnicy czy Zandka, gdzie symbolem zmian jest budynek szkoły czy tzw. Stara Gazownia, czyli wyjątkowy obiekt liczący już niemal 150 lat, w którym po finalizowanym właśnie gruntownym remoncie, powstanie Centrum Usług Społecznych nastawione na wszechstronne wspieranie całej społeczności lokalnej Zandki. Jednocześnie kompleksowo modernizowany jest na terenie dzielnicy system dostaw ciepła i wody. To tylko jeden z licznych przykładów. We wszystkich dzielnicach powstają obiekty sportowe – od dużych sal gimnastycznych po małe siłownie, boiska czy bieżnie. Tworzone są miejsca spotkań, modernizowane kluby, domy kultury, skwery, ścieżki rowerowe itd.

Jakie jeszcze ma pani plany do końca tej kadencji? Co będzie kluczowe?

Od 2006 roku konsekwentnie pracuję na rzecz poprawy jakości życia mieszkańców. W wymiarze ekonomicznym majątek gminy wzrósł z poziomu niespełna 900 mln zł do ponad 3,5 mld zł, a w Zabrzu zrealizowaliśmy wiele wyczekiwanych inwestycji. Należą do nich, m.in. rozbudowany Szpital Miejski z Centrum Zdrowia Kobiety i Dziecka i nowoczesnym Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym, kryty basen, zmodernizowany układ komunikacyjny z Drogową Trasą Średnicową i nowymi nawierzchniami ulic powstałymi w ramach największego po II wojnie światowej projektu wymiany wodociągów i kanalizacji. Do tego 200 mln zł zainwestowane w ekologię, aby mieszkańcy mogli cieszyć się czystszą wodą i powietrzem, a także zrekultywowanymi terenami zielonymi. Doprowadziliśmy do poszerzenia Specjalnej Strefy Ekonomicznej i kosztem 65 mln zł stworzyliśmy dogodne warunki dla przedsiębiorców. W efekcie strefa została zapełniona już w ok. 90 proc. Nieruchomości zakupiło 31 podmiotów, a 18 już uruchomiło swoje zakłady. Do tej pory zainwestowano pół miliarda złotych i zatrudniono ok. 1500 osób. Równolegle z polityką inwestycyjną realizujemy działania społeczne, których osią jest systemowe wspieranie rodziny. W ten obszar wpisuje się strategia tworzenia nowych mieszkań, czego przykładem są osiedla przy ul. Trocera i Żywieckiej, Słoneczna Dolina czy powstająca z rozmachem Zielona Dolina. Koncentrujemy się jednocześnie na projektach rewitalizacyjnych. Pamiętny program wykupu mieszkań pohutnicznych, gdy otoczyliśmy opieką lokatorów sprzedanych wraz z budynkami zyskał uznanie w skali ogólnopolskiej. Zabrze w regionie rozpoznawalne jest także poprzez takie wydarzenia jak Międzynarodowy Festiwal im. Krzysztofa Pendereckiego, bogatą ofertą instytucji kultury, aktywne życie sportowym z ukochanym przez kibiców „Górnikiem Zabrze”. Od kilkunastu lat przyciąga uwagę turystów Zabrzański Szlak Zabytków Techniki z kopalnią Guido i Sztolnią Królowa Luiza. Nasz kompleksowy program rewitalizacji zabytków i nadawania im nowego życia został nagrodzony najwyższym europejskim wyróżnieniem w dziedzinie dziedzictwa kulturowego – Grand Prix „Europa Nostra”.

Przed nami nowe wyzwania. Program konkretnych działań wynika z przekształceń konsekwentnie realizowanych już od kilkunastu lat. Ten kierunek chcemy kontynuować koncentrując się obecnie na nowoczesnych rozwiązaniach w zakresie komunikacji publicznej, ale też np. ścieżkach rowerowych. Nadal będziemy więc pracować dla dobra mieszkańców, którzy są największym potencjałem Zabrza. Opieramy tę pracę o system wartości uniwersalnych, w którego centrum znajduje się rodzina i poszanowanie ludzkiej godności. Priorytetem samorządu pozostaje ciągła poprawa jakości życia. Miasto jest przecież naszą wspólną przestrzenią, naszym domem. Domem, o który trzeba codziennie dbać.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.