Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W rozmowie z nami (ukazuje się dziś w miesięczniku „Miasta Idei", dodatku do „Gazety Wyborczej") Paweł Silbert mówi, że teoria podporządkowania samochodom ruchu w mieście nie sprawdziła się. Prezydent Jaworzna podkreśla też, że nie da się pogodzić wygodnego życia w mieście z możliwością wjechania i zaparkowania w dowolnym miejscu.

– Wiem, że dziś niełatwo nam, „samochodziarzom”, pogodzić się z wizją żadnego lub najmniej jednego samochodu w rodzinie. Ale im szybciej wszyscy – urbaniści, odpowiedzialni za ład przestrzenny i sami ludzie – zrozumiemy, że to droga donikąd – tym lepiej dla nas. Dobre, wygodne miasto to takie, w którym w przestrzeni dominują ludzie, a nie samochody, a transport, oczywisty i konieczny, oparty jest na dobrej komunikacji publicznej – mówi prezydent Paweł Silbert.

O takie urządzanie miasta od dawna apelują eksperci. Olivier Schneider, członek rady bezpieczeństwa ruchu drogowego we Francji i prezes Francuskiej Federacji Użytkowników Rowerów, mówi, że samochody, choć są cudownym wynalazkiem, mają również dużo wad.

– To nie wina kierowców, po prostu tak jest. Chodzi nie tylko o negatywny wpływ na środowisko, lecz także o zawłaszczanie olbrzymich połaci przestrzeni publicznej. Jeśli spojrzymy na ulicę z równo podzieloną przestrzenią, to zobaczymy najwięcej pieszych, trochę mniej rowerzystów i pasażerów komunikacji miejskiej, a najmniej kierowców. Samochód zajmuje 8 m kw., kiedy stoi. A im szybciej jedzie, tym więcej potrzebuje przestrzeni, także za i przed sobą. By wszyscy mogli jechać 50 km na godz., powinno przypadać nie mniej niż 65 m kw. wolnej drogi na samochód, a by jechać 90 km na godz. obwodnicą – już 200! Łatwo więc zrozumieć, że więcej aut w miastach się już po prostu nie zmieści – wyjaśniał na łamach „Wyborczej”.

Samochody są droższe, niż się wydaje

W dodatku samochody są drogie w utrzymaniu. I kosztuje nas to więcej, niż się często wydaje. To nie tylko paliwo, ale też ubezpieczenie, utrata wartości już w momencie wyjechania za bramę salonu, serwis, opłaty za parkowanie czy autostrady.

Trudno w to uwierzyć, ale z danych The Royal Automobile Club Foundation for Motoring z Londynu można się dowiedzieć, że przeciętny samochód jeździ zaledwie sześć godzin tygodniowo. Pozostały czas spędza na parkingu przed domem, pracą, sklepem czy w garażu.

Pytanie zatem, czy w naszych miastach bycie pieszym musi być trudne? Niekoniecznie. Już widać zmianę podejścia do tej kwestii. W ramach akcji „Przystanek Miasto 2017” dokładnie przebadaliśmy kilkanaście największych polskich miast oraz Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolię. Zapytaliśmy wtedy respondentów, na co są skłonni wydać 5 zł miesięcznie w swoim mieście. 59 proc. badanych stwierdziło, że chętnie dołoży się do remontów ulic. Tyle samo osób jest gotowych sięgnąć do kieszeni, by poprawić stan chodników, choć o prawie pieszych do miasta mówi się w Polsce wciąż mało.

– W Polsce obowiązuje złe prawo, które pozwala na parkowanie na chodnikach. A samochody niestety parkują nawet tam, gdzie jest to zabronione, bo nikt nie egzekwuje przepisów parkingowych – komentuje dr Jakub Nowotarski, jeden z założycieli federacji Piesza Polska. Dodaje, że miasta powinny nauczyć się stosowania bezpiecznych rozwiązań, na przykład wyniesionych przejść dla pieszych na poziomie chodnika, gdzie samochód musi nieco podjechać. Takie przejście jest jednocześnie progiem zwalniającym dla kierowców w miejscu, w którym to najbardziej potrzebne.

Zmiany w Jaworznie

Inaczej rzecz wygląda w Jaworznie. Tutaj od lat władze miasta próbują przywrócić więcej przestrzeni pieszym (najlepszy przykład to odzyskany rynek, przez który prowadziła kiedyś droga krajowa nr 79, czy ulica Mickiewicza, która stała się woonerfem, zanim o takich projektach zrobiło się głośno), przebudowując ulice, by stały się bezpieczniejsze dla pieszych i samych kierowców. To liczne zwężenia, szykany, wyniesione skrzyżowanie, różnego rodzaju nawierzchnia. Wszystko po to, żeby samochody jeździły wolniej, a kierowcy byli uważniejsi. Efekt?

Pod koniec 2017 roku Jaworzno stało się sławne na całą Polskę, ponieważ okazało się, że od wielu miesięcy nie było tu ani jednego śmiertelnego wypadku drogowego. Urzędnicy i drogowcy z dumą opowiadali w telewizji o tym, co zrobili. Ale od samego początku zdawali sobie sprawę, że prędzej czy później do nieszczęścia może dojść. Statystyka i ludzkie błędy są bowiem nieubłagane.

W styczniu na jednej z ulic samochód potrącił kobietę. Piesza zmarła. – Wilgotny, ciemny wieczór. Stara, nietknięta przebudową ulica, szeroka w tym miejscu na 10,5 metra. W pobliżu przystanku. Przejście dla pieszych dopiero za skrzyżowaniem. Kierowca spoza miasta potrącił pieszą, która przechodziła w miejscu niedozwolonym – opisuje Tomasz Tosza, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów w Jaworznie.

Wicedyrektor podkreśla, że śmierć pieszej to o jedną śmierć na drogach za dużo. – Jestem tego pewny, bo mam przed sobą projekt przebudowy ulicy Podwale. W miejscu, w którym doszło do wypadku, w projekcie jezdnia jest o prawie pięć metrów węższa. Przejście dla pieszych nie jest już za skrzyżowaniem, lecz dokładnie w miejscu, w którym doszło do potrącenia. Przejście i skrzyżowanie są wyniesione, czyli uspokojenie ruchu wymusza twarda infrastruktura. Jestem pewien, że na przebudowanej w tej sposób drodze szanse na wydarzenie się śmiertelnego wypadku spadną praktycznie do zera – wyjaśnia.

Tego typu zmian będzie w mieście więcej. Drogowcy już zapowiedzieli, że wydadzą w tym roku 250 tys. zł na kilkanaście doświetleń przejść dla pieszych. Taki projekt, ale na znacznie większą skalę, mieszkańcy chcą również realizować w ramach Jaworznickiego Budżetu Obywatelskiego. – Nie mam najmniejszych wątpliwości, że to jest efekt dobrej roboty. Pokazaliśmy sobie wszyscy w Jaworznie, że na drogach może być bezpiecznie. Że możemy mieć trzy razy mniej kolizji i wypadków niż sąsiedzi – mówi Tosza.

Kolejne inwestycje, które zmienią ruch

Na ten rok miasto zapowiada kolejne inwestycje, które zmienią ruch w centrum i sposób, w jaki się z niego korzysta. Dotyczy to kierowców, pasażerów autobusów, pieszych i rowerzystów.

Wizualizacja Miejskiego Centrum Integracji Transportu w JaworznieWizualizacja Miejskiego Centrum Integracji Transportu w Jaworznie MATERIAŁY PRASOWE

W budowie jest już Miejskie Centrum Integracji Transportu. Projekt zakłada budowę wiat przystankowych wraz z przebudową zatok autobusowych oraz przebudowę placu Górników, gdzie powstanie zadaszony parking rowerowy, który będzie jednocześnie stacją roweru miejskiego. Parking wyposażony zostanie w kilkadziesiąt stojaków dwustanowiskowych, co da pojemność prawie 180 rowerów. W północnej części płyty postojowej przewidziano miejsce na ławki, na których będzie można odpocząć lub przygotować się do jazdy.

Projekt przebudowy zatok autobusowych zakłada m.in. wykonanie dodatkowej zatoki, budowę chodnika w rejonie obecnego zieleńca za wiatą przystanku oraz budowę budynków usługowo-socjalnych, w skład których wchodzić będą pomieszczenia toalet publicznych, punktu prasowego i kawiarenki prasowej. Prace mają kosztować 5,2 mln zł i potrwają do końca września.

Przy hali widowiskowo-sportowej, która stoi tuż obok, trwa budowa parkingu podziemnego i kładki dla pieszych, która połączy halę z centrum przesiadkowym. Koszt inwestycji to nieco ponad 11 mln zł, a wszystko będzie gotowe w kwietniu przyszłego roku. Parking będzie zadaszony i będzie tu miejsce na prawie 100 samochodów. Będą też stanowiska umożliwiające doładowanie samochodu elektrycznego. Dach parkingu ma być skwerem z chodnikami.

Wizualizacja Miejskiego Centrum Integracji Transportu w JaworznieWizualizacja Miejskiego Centrum Integracji Transportu w Jaworznie MATERIAŁY PRASOWE

Dodatkowo władze Jaworzna rozmawiają z PKP PLK o budowie centrum przesiadkowego przy centrum handlowym Designer Outlet Center w Sosnowcu. Chodzi przede wszystkim o utworzenie tutaj przystanku kolejowego. – Przy sklepie znajduje się parking na 1200 samochodów. Osoby z okolicy, w tym z naszego miasta, mogłyby pozostawiać tu swoje pojazdy i przesiadać się do pociągu w kierunku Katowic. Codziennie do Sosnowca i do stolicy województwa komunikacją publiczną podróżuje około 2,5 tysiąca osób. Drugie tyle jedzie do pracy własnym transportem. Na granicy przepustowości jest dziś zarówno droga S1, jak i odcinek autostrady w kierunku Katowic. Już dziś powinien działać tam trzeci pas – przekonuje Tomasz Tosza.

Jaworzno buduje też pierwszą w Polsce velostradę. Będzie to bezkolizyjna droga, posiadająca dwie jezdnie i chodnik dla pieszych, którzy chcieliby wzdłuż trasy rowerowej poruszać się między dzielnicami. Na 10-kilometrowej trasie dla rowerzystów – między osiedlem Stałym a centrum – znajdą się dwie kładki i jeden tunel. Prace potrwają do końca września, a koszt przekracza 16 mln zł.

Liczy się nie tylko śródmieście

Przy okazji warto wspomnieć, że inwestycje nie są zauważalne tylko w centrum Jaworzna. W tym roku powstanie też m.in. nowy rynek w Dąbrowie Narodowej. Projekt ma nawiązywać częściowo do twórczości Friedensreicha Hundertwassera, austriackiego artysty, którego sztuką zainspirowali się mieszkańcy Wspólnoty „Betlejem” podczas remontu swojego domu.

Na nowym rynku znajdą się m.in.: plac zabaw dla dzieci, siłownia pod chmurką, scena, ławki do wypoczynku oraz miejsca parkingowe. Wartość prac szacowana jest na 1 mln zł.

Trwa też budowa osiedla Sfera w okolicy Ośrodka Edukacji Ekologiczno-Geologicznej GEOsfera. Jaworznickie Towarzystwo Budownictwa Społecznego buduje tam ponad 400 mieszkań. Pierwsze rodziny wprowadzą się na osiedle wiosną. Mieszkańcy będą mieli do dyspozycji m.in. boisko wielofunkcyjne i plac zabaw.

Pojazdy autonomiczne

Jaworzno cały czas przymierza się też do tego, by w mieście pojawiły się pojazdy autonomiczne. O szczegółach będziemy rozmawiać 28 lutego podczas spotkania z cyklu „Miasta Idei” (więcej w ramce obok).

Serwis Energy Market Observer, który popularyzuje wiedzę o energetyce, podkreśla, że nad pojazdami w pełni samosterującymi pracują m.in. Google, Uber, Apple i Tesla, ale najnowszy mercedes klasy E potrafi jeździć w dużym stopniu autonomicznie.

Z kolei autopilot w audi A8 potrafi całkowicie przejąć kontrolę nad autem podczas jazdy na autostradzie. Samochodów całkowicie autonomicznych jeszcze nie można kupić w salonach, ale najprawdopodobniej zostaną wprowadzone do sprzedaży w ciągu najbliższych dziesięciu lat. Ford zamierza dysponować takimi pojazdami do 2021 r., podobne daty podają Volvo, Renault, BMW czy Daimler. General Motors już zapowiedział, że na ulice wybranych miast chce już za rok wysłać autonomiczne taksówki. Na razie trwają testy.

– Pojazdy samosterujące mają zrewolucjonizować nasze życie. Zwiększyć komfort podróżowania i bezpieczeństwo pasażerów, a także przyczynić się do redukcji korków i poprawy stanu środowiska. Wyzwaniem jest dopracowanie technologii i uregulowanie prawne tego rynku – ocenia Jan Wiśniewski z Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych.

ZAPRASZAMY 28 LUTEGO NA MIASTA IDEI W JAWORZNIE

Po co mieszkańcy Jaworzna zaglądają do śródmieścia? Jak się tam dostają i jak dużo czasu spędzają w tym miejscu? Jakie aktywności w centrum są dla nich najważniejsze, co poleciliby znajomym, z kim przychodzą do centrum? Czy w mieście pojawią się pojazdy autonomiczne? – o tym będziemy rozmawiać podczas kolejnego spotkania z cyklu Miasta Idei.

Spotkamy się 28 lutego w Teatrze Sztuk w Jaworznie przy ul. Mickiewicza 2. Najpierw odbędą się zamknięte warsztaty z mieszkańcami Jaworzna, społecznikami i specjalistami. W trakcie warsztatów zapytamy też, co decyduje o wyborze środka transportu czy spacerze. Sprawdzimy, co mieszkańców w centrum drażni i jakie rozwiązania chcieliby tu przenieść z innych miast.

Drugi wątek dotyczył będzie pojawienia się w mieście pojazdów autonomicznych. Czy mieszkańcy chcieliby takich autobusów? Gdzie ich zdaniem najlepiej by się sprawdziły? Jak w przyszłości mogłaby wyglądać siatka takich połączeń? Jakie wiążą się z tym szanse i obawy?

O godz. 12.30 rozpocznie się bezpłatna i otwarta dla wszystkich debata. Do rozmowy o roli pieszych w mieście zaprosimy: prezydenta Pawła Silberta, Tomasza Toszę, Iwonę Król, wicedyrektora ZIKiT w Krakowie, Grzegorza Layera (architekta) oraz przedstawicieli fundacji Napraw Sobie Miasto (Anna Karłowska).

Będą z nami także przedstawiciele firm zajmujących się pojazdami autonomicznymi: Tomasz Białek (ADAS & Autonomous Driving – FEV Polska), Dariusz Skonieczny (Comtegra S.A), dr Michał Niezgoda (Instytut Transportu Samochodowego), Michał Kowalski (3M Poland), Krystian Konarzewski (Safety Engineering Research), dr Mateusz Tykierko (Wrocławskie Centrum Sieciowo-Superkomputerowe).

Debatę rozpoczniemy od kwestii pojazdów autonomicznych. Kiedy mogą się pojawić w Jaworznie? Dlaczego akurat tutaj? O tym opowie prezydent Paweł Silbert. Następnie partnerzy miasta zaprezentują możliwe rozwiązania i opowiedzą o swoich propozycjach dla Jaworzna oraz idei takich pojazdów. W dalszej kolejności będziemy mówić o tym, jakie są doświadczenia innych miast po testach takich pojazdów. Jak przekonać pasażerów do korzystania z nich? Jakie korzyści ma z tego miasto? Czy pojazdy autonomiczne lepiej rozwiązują problemy komunikacji w mieście, czy może to tylko gadżet? Będziemy też kontynuować tematykę z warsztatów, dotyczącą obecności pieszych w centrum Jaworzna.

Zapraszamy na debatę!

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.