Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

19 kwietnia podczas spotkania z cyklu Miasta Idei będziemy rozmawiać o turystyce przemysłowej w Zabrzu. To świetny moment na rozmowę o takim sposobie spędzania czasu. Wielkimi krokami zbliża się bowiem otwarcie dla turystów Kluczowej Sztolni Dziedzicznej, która biegnie pod miastem.

To zaplanowane na czerwiec wydarzenie będzie ukoronowaniem drogi Zabrza, która została wytyczona dziesięć lat temu. Wtedy władze Zabrza przygotowały strategię rozwoju miasta. Jednym z najważniejszych założeń było to, że jako miasto wyrosłe na przemyśle postawi na turystykę poindustrialną.

Zabrze to nie tylko Górnik Zabrze

Dziesięć lat temu brzmiało to jak marzenie ściętej głowy. Wystarczyło rozglądnąć się dookoła, by przekonać się, co dzieje się z miejscami po dawnych kopalniach. Niektóre zamieniły się w ruiny i nieużytki, które pomogli oczyścić z cennych rzeczy złomiarze. W innych miejscach wyrosły osiedla oraz galerie handlowe.

W Katowicach w miejscu kopalni Ferdynand (przemianowanej z czasem na Katowice) powstało Międzynarodowe Centrum Kongresowe, NOSPR oraz nowa siedziba Muzeum Śląskiego.

Mamy też inne wzory. To zamieniona w niezwykłe górnicze muzeum i centrum kultury kopalnia Julia w Wałbrzychu, teraz nazywana Starą Kopalnią, oraz niemiecki kompleks Zollverein, który od 2001 roku jest na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Jak widać, rewitalizacja niejedno ma imię.

Zabrze odnalazło się tu znakomicie. Powoli i konsekwentnie inwestowało w poprzemysłowe atrakcje turystyczne. To kopalnia Guido, Królowa Luiza z jej łaźnią łańcuszkową, Park C12 czy wreszcie Kluczowa Sztolnia Dziedziczna, która będzie ukoronowaniem działań Zabrza. Dość powiedzieć, że już dziś miasto odwiedza miesięcznie nawet 25 tys. osób.

Zabrze znalazło swoją niszę. Wybrało specjalizację i możliwość, którą odrzuciły inne miasta. Są przecież w regionie takie, które od lat robią wszystko, by odciąć się od wspomnień od kopalni i górniczych pióropuszy. Tymczasem w Zabrzu jest inaczej. Węgiel przez parę wieków dawał regionowi potęgę gospodarczą, dziś nieczynne kopalnie dały Zabrzu jeszcze raz miejsca pracy, dochody i sławę.

Zabrze w Polsce kojarzy się dziś nie tylko z Górnikiem Zabrze, Śląskim Centrum Chorób Serca, ale też właśnie z kopalnią Guido, a za chwilę Kluczową Sztolnią Dziedziczną.

Turystyka poprzemyłowa to szansa dla Zabrza

O turystyce poprzemysłowej i o tym, jakie daje Zabrzu szanse, będziemy rozmawiać podczas spotkania z cyklu Miasta Idei, które organizujemy 19 kwietnia w łaźni łańcuszkowej kopalni Królowa Luiza.

Na początku, o godz. 10 odbędą się zamknięte warsztaty. Nasi goście wraz z ekspertami przeanalizują sytuację Zabrza i razem poszukamy pomysłów, jak sprawić, by turystyka postindustrialna przyciągała tu jeszcze więcej osób.

Zastanowimy się, jak można jeszcze lepiej zagospodarować obiekt przemysłowy (na przykładzie kopalni Guido), co konkretnie można zrobić, żeby przyciągnąć więcej turystów do miasta, jak sprawić, by zostawiali dłużej niż jeden dzień?

Zastanowimy się też nad obecną i przyszłą ofertą dla szkół. Będziemy też mówić o nowych szansach, jakie da otwarcie Kluczowej Sztolni Dziedzicznej.

Następnie o godz. 12.30 podczas panelu dyskusyjnego będziemy rozmawiać o tym, w jakim kierunku powinno zmierzać miasto. Zapytamy naszych gości, czy na zmianie można wygrać, czyli jak miasto może wykorzystać upadek wielkich zakładów przemysłowych? Jakie błędy często popełniają inne miasta? Czego inni już teraz mogą się uczyć od Zabrza? Jak walczyć z konkurencją takich miejsc jak Ostrawa, Wałbrzych czy nawet Tarnowskie Góry? A może to jednak nie konkurencja? Jeśli nie, to jak takie miasta mogą ze sobą współpracować. Zapytamy też naszych gości o dalszy rozwój turystyki poprzemysłowej.

Do wspólnej rozmowy zaprosiliśmy Małgorzatę Mańkę-Szulik, prezydent Zabrza, Bartłomieja Szewczyka, dyrektora Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, Adama Hajdugę, twórcę Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego, Agnieszkę Sikorską, prezes Śląskiej Organizacji Turystycznej, Krystynę Papiernik, prezes Śląskiej Izby Turystycznej, dr. Krzysztofa Wodarskiego z Politechniki Śląskiej oraz Walentego Wróbla, architekta zaangażowanego m.in. w łaźnię łańcuszkową.

Udział w konferencji jest bezpłatny. Dla pierwszych 100 osób, które przyjdą na konferencję, mamy w prezencie 3-miesięczną subskrypcję na bezpłatny dostęp do cyfrowego wydania „Wyborczej”.
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.