Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na spotkanie w Teatrze Sztuk w Jaworznie zaprosiliśmy mieszkańców, społeczników oraz specjalistów. Postanowiliśmy zapytać naszych gości, jak wyobrażają sobie korzystanie z prądu na co dzień. Co jeszcze da się podłączyć do gniazdka? Zastanawialiśmy się też, jak przy wykorzystaniu prądu będziemy się poruszać w przyszłości? Elektrycznymi rowerami, samochodami, autobusami?

Potrzebna jest wypożyczalnia elektrycznych rowerów

Dużo czasu poświęciliśmy autonomicznym pojazdom. Czy Jaworzno jako miasto może się stać wielkim terenem eksperymentalnym dla nich? Czy mieszkańcy są na to gotowi? Jakie widzą korzyści dla siebie z takiego rozwiązania? Gdzie takie pojazdy powinny się pojawić w pierwszej kolejności? Czy ma to być np. taksówka, która będzie krążyć po centrum?

Warsztaty prowadził Rafał Stefański. Część zastanawiała się, co jeszcze można podłączyć do prądu, druga grupa szukała pomysłów na dalszą poprawę komunikacji publicznej, a trzecia grupa od razu zaczęła się spierać o miejsce autonomicznych pojazdów w mieście.

'Wyborcza' wraz z Urzędem Miasta w Jaworznie zorganizowały kolejne spotkanie z
cyklu Miasta Idei. Tym razem rozmawialiśmy o e-mobilności. 'Wyborcza' wraz z Urzędem Miasta w Jaworznie zorganizowały kolejne spotkanie z cyklu Miasta Idei. Tym razem rozmawialiśmy o e-mobilności.  GRZEGORZ CELEJEWSKI

Pierwsze pomysły pojawiły się bardzo szybko. Skoro prąd jest w całym mieście, to można myśleć o wypożyczalni elektrycznych rowerów, konieczne zdaniem gości jest wyposażenie całej floty PKM Jaworzno w elektryczne autobusy. Zalety? To przede wszystkim mniejszy ruch i hałas w mieście.

Mieszkańcy, którzy zajmowali się komunikacją, postulowali np. więcej zielonych parkingów w mieście (płatnych), pojawiła się też propozycja wprowadzenia publicznego transportu towarowego dla mieszkańców. Na tablicy zawisł postulat współdzielenia samochodów elektrycznych w mieście.

Grupa, która zajmowała się autonomicznymi pojazdami, zwracała uwagę na wady i zalety takich rozwiązań. Okazuje się np., że samochód bez kierowcy może rodzić niepokój innych kierowców. Całkowite zaufanie do maszyn wymaga też akceptacji ryzyka. Z drugiej jednak strony technologia jest mniej zawodna od człowieka, za ewentualne błędy odpowiada producent. I wreszcie, gdy pojazdy będą prowadzić komputery, to ruch będzie bardziej płynny.

Służby na elektrycznej hulajnodze?

Później każda grupa przedstawiła swoje najciekawsze pomysły. I tak, jeśli chodzi o komunikację w mieście, ważne okazały się: budowa piętrowych parkingów zasilanych prądem, zwiększenie prędkości autobusów i wzrost częstotliwości ich poruszania się. Padł też postulat likwidacji zatok autobusowych. Chodzi o to, żeby autobus nie miał problemu z włączeniem się do ruchu.

GRZEGORZ CELEJEWSKI

Grupa, która szukała pomysłów na wykorzystanie prądu w mieście, zwracała uwagę, że dobrze byłoby, gdyby z elektrycznych pojazdów korzystały służby miejskie. Poruszałyby się po mieście sprawniej, a jednocześnie byłaby to promocja takich urządzeń. Mogą to być nawet hulajnoga czy rower. Zwracano jednak uwagę, że elektryczne pojazdy mogą być niebezpieczne dla pieszych. Chodzi o to, że można ich nie usłyszeć. Padła też propozycja budowy indukcyjnych stacji ładowania. To jednak melodia przyszłości.

Trzeba walczyć z obawami

Grupa, która zajmowała się autonomicznymi samochodami, podkreślała, że maszyny będą nam ułatwiać życie. Odpierano zarzuty o niebezpieczeństwie. Dziś wypadki w komunikacji powodują zawsze ludzie.

Autonomiczne samochody rozwiązują też problem parkingów w mieście. – Co nas interesuje samochód, gdy go nie potrzebujemy? Niech sobie jedzie do stacji ładowania albo przewiezie kogoś innego. A my go wezwiemy przez telefon, gdy znowu będziemy go potrzebować – wyjaśniali zwolennicy takich pojazdów.

Ważne jest też to, że maszyna dopasuje się do ruchu w mieście i cały czas będzie „czytać” miejską infrastrukturę, a dzięki temu będzie się poruszała sprawniej.

– Musimy też walczyć z obawami. Wyobrażam sobie tablice na rogatkach Jaworzna z informacją, że w mieście są pojazdy autonomiczne. Chodzi o to, żeby pokazać, że nie ma się czego bać – mówił Tomasz Tosza, wicedyrektor Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów.

Po długich dyskusjach mieszkańcy uzgodnili wnioski. Po pierwsze, PKM Jaworzno zadeklarowało, że chętnie przetestuje autobus autonomiczny, gdy tylko taki się pojawi w Polsce. W mieście muszą się pojawić też parkingi ze stacjami ładowania pojazdów elektrycznych. Konieczne jest też przygotowanie infrastruktury pod pojazdy autonomiczne i elektryczne. Chodzi np. o zatoki dla takich samochodów. Można wyznaczyć obszar, na którym będą się poruszały pojazdy autonomiczne. Ale były też głosy, że powinno być to całe Jaworzno.

Mieszkańcy zadeklarowali, że chcą wypożyczalni elektrycznych pojazdów. Nie chodzi tylko o samochody, ale też rowery i np. hulajnogi. Miasto powinno promować taki sposób poruszania się w mieście.

Jaworzno powstało dzięki energii

Po warsztatach, o godz. 12.30, rozpoczęła się konferencja. Udział w niej wzięli: Paweł Silbert – prezydent Jaworzna, Zenon Torba – wiceprezes PKM Jaworzno, Rafał Zajas – regionalny dyrektor sprzedaży w Solaris Bus & Coach, Kacper Winiarczyk – dyrektor generalny Uber Polska, prof. Jakub Bernatt – dyrektor Instytutu Napędów i Maszyn Elektrycznych „Komel”, Jędrzej Dąbrowski – dyrektor zarządzający firmy Ele-DriveCo (producenci elektrycznych pojazdów), oraz Anna Badeńska z Urzędu Miasta we Wrocławiu. Debatę poprowadził Przemysław Jedlecki, dziennikarz „Wyborczej”.

Uczestnicy konferencji wspólnie zastanawiali się, jakie korzyści daje e-mobility, jakie wyzwania i koszty wiążą się z postawieniem na pojazdy elektryczne i jak umiejętnie w nie inwestować.

Jako pierwszy głos zabrał Paweł Silbert. Podkreślił, że Jaworzno ma wszystko, aby na długie lata być liderem w dziedzinie e-mobilności.

– Jaworzno to miasto, które powstało dzięki energii i nieustannie emanuje tą energią. Do odważnego stawiania na e-mobilność zobowiązuje nasze dziedzictwo – to przecież właśnie tutaj powstała pierwsza w Polsce elektrownia systemowa. Chcemy, żeby w niedalekiej przyszłości 80 proc. taboru jaworznickiego PKM było napędzane elektrycznie. Mamy zamiar odważnie promować też car-sharing. Jesteśmy partnerem Polskiego Funduszu Rozwoju i wielu innych przedsięwzięć związanych z e-mobilnością – powiedział prezydent Jaworzna.

Z Wrocławia też można brać przykład

Jednym z obecnych liderów e-mobilności w Polsce jest niewątpliwie także Wrocław. Niebawem otwarta zostanie tam miejska wypożyczalnia elektrycznych samochodów. Anna Badeńska z wrocławskiego magistratu opowiedziała, skąd wziął się pomysł na jej uruchomienie.

– Pomysł na wypożyczalnię samochodów elektrycznych pojawił się w 2014 roku. Myśleliśmy początkowo o 50-100 samochodach, współpracujące z nami firmy podsunęły nam jednak pomysł, żeby było ich łącznie 200. Miasto do stworzenia systemu i budowy niezbędnej infrastruktury nie dopłaci ani złotówki. Ile będzie kosztowało wypożyczenie samochodu? Najprawdopodobniej około złotówki za każdą minutę korzystania – podkreśliła Anna Badeńska.

Kacper Winiarczyk, dyrektor generalny Uber Polska, podkreślił z kolei, że car-sharing cieszy się coraz większą popularnością w Stanach Zjednoczonych.

– Kiedyś dla młodych ludzi samochód był synonimem wolności. Na amerykańskim rynku coraz więcej osób rezygnuje z jego posiadania i zamawia przewóz przez smartfona. W Polsce problem wciąż tkwi w naszych głowach. Trzeba stworzyć na tyle dobrą propozycję, żeby korzystanie z car-sharingu czy Ubera było wygodniejsze od innych rozwiązań – dodał Winiarczyk.

„Elektryk” jest o blisko 30 proc. droższy, ale...

Samochody elektryczne coraz częściej pojawiają się na polskich drogach. Trudno jednak powiedzieć, że w naszym kraju jest to już zjawisko powszechne. Kiedy tak się stanie? Na to pytanie próbował odpowiedzieć prof. Bernatt, który na „Miasta idei” do Jaworzna przyjechał elektrycznym Re-voltem.

– Niewątpliwą barierą jest obecnie cena. „Elektryk” jest o blisko 30 proc. droższy od pojazdów klasycznych. W głównej mierze cena zależy od pojemności baterii. Często samochód postrzegany jest też jako wyznacznik statusu społecznego. Dla wielu osób 10-letni diesel nadal bije na głowę w tej kwestii miejskie elektryczne samochody. Mało kto wie jednak, że eksploatowanie „elektryków” może być tańsze i mniej problemowe. Odpadają przecież wszelkie wymiany filtrów, oleju itp. Warto znać te korzyści – zaznaczał prof. Bernatt.

Mieszkańcy lubią elektryczne autobusy

Ważnym elementem konferencji była też dyskusja o autobusach elektrycznych. Wiceprezes PKM Jaworzno Zenon Torba przyznał, że miasto do kupna takich pojazdów zaczęło się przymierzać już sześć lat temu.

'Wyborcza' wraz z Urzędem Miasta w Jaworznie zorganizowały kolejne spotkanie z cyklu Miasta Idei. Tym razem rozmawialiśmy o e-mobilności'Wyborcza' wraz z Urzędem Miasta w Jaworznie zorganizowały kolejne spotkanie z cyklu Miasta Idei. Tym razem rozmawialiśmy o e-mobilności GRZEGORZ CELEJEWSKI

– Testowaliśmy „elektryki” w tym samym czasie, kiedy robiły to Warszawa i Kraków. Okres testowy był jednak zbyt krótki. Postanowiliśmy więc kupić taki model, żeby go sprawdzić w każdym aspekcie. To był strzał w dziesiątkę. Dzisiaj wiemy, jakich autobusów potrzebujemy. Co ważne, zewsząd docierają do mnie sygnały, że mieszkańcy Jaworzna lubią nimi jeździć – mówił Torba.

Ważne, aby przed zakupem autobusów elektrycznych zrobić odpowiednią analizę ich przyszłego wykorzystania – jakie dystanse będą pokonywały i ilu ludzie będą przewoziły. Nie chodzi o to, żeby był to sympatyczny gadżet w miejskich zajezdniach. Autobusy elektryczne kosztują przecież ok. 2 mln zł – to dwa razy więcej niż model spalinowy. Po kilkunastu latach użytkowania koszty te mogą się jednak zwrócić – podkreślił Rafał Zajas z firmy Solaris Bus & Coach.

Zarówno podczas warsztatów, jak i debaty poruszony został również temat samochodów autonomicznych. Na sam koniec „Miast idei” prezydent Paweł Silbert zadeklarował, że jest gotowy na to, aby przetestować to rozwiązanie w Jaworznie: – Wiele polskich uczelni konstruuje pojazdy autonomiczne, które tak naprawdę nie mają gdzie być sprawdzone. Ważne przecież, żeby przetestować je w warunkach innych niż laboratoryjne. Deklaruję więc w imieniu swoim i, mam nadzieję, także wszystkich mieszkańców Jaworzna: jesteśmy gotowi na takie wyzwanie.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.