Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wraz z nastaniem cieplejszych dni tysiące płazów rozpoczęło wędrówkę z kryjówek, w których odpoczywały w czasie zimowej hibernacji, do zbiorników wodnych. Nastała pora godowa i zwierzęta te szukają miejsca, w którym będą mogły bezpiecznie się rozmnażać.

Niestety, bardzo często trasy ich wiosennej migracji przebiegają przez ruchliwe drogi. W kolizji z samochodem traszki, salamandry, ropuchy czy żaby nie mają żadnych szans i wiele z nich ginie pod kołami. Szczególnie te ostatnie bardzo często stają się ofiarą ruchu samochodowego.

Godzinna wędrówka przez szosę

– Ruchliwe drogi są dla migrujących płazów śmiertelnym zagrożeniem. Traszka zwyczajna potrzebuje około godziny, by przejść szosę. W tym czasie musi przeciąć drogę wielu jadących samochodów. Aby umożliwić płazom bezpieczną migrację, w miejscach ich wędrówek potrzebne są tablice ostrzegawcze, ekologiczne przejścia, tunele. Innym rozwiązaniem jest zakładanie na trasach ich wędrówek siatek, które uniemożliwiają im wejście na szosę i umieszczenie w ziemi pojemników, do których wchodzą płazy. Zwierzęta te są z nich regularnie wybierane i przenoszone na drugą stronę szosy – informuje Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.

Dzięki rosnącej świadomości społecznej do regionalnych dyrekcji ochrony środowiska napływa coraz więcej informacji o miejscach, w których płazy narażone są na szczególne niebezpieczeństwo. Jednak sama wiedza o trasach i miejscach migracji nie rozwiązuje problemu. GDOŚ wyjaśnia, że konieczne jest podjęcie działań przez zarządzających drogami – powinni oni montować stałe zapory, przejścia pod szosą, tunele i przepusty. Pracownicy regionalnych dyrekcji systematycznie przeprowadzają akcje informacyjne skierowane do zarządców dróg w poszczególnych województwach.

Załóżmy oczko wodne

Innym zagrożeniem dla migrujących i rozmnażających się płazów są zbiorniki wodne o stromych brzegach, szczególnie jeśli brzegi te są wybetonowane. Dla płazów stanowią one pułapkę, z której nie są w stanie się wydostać. Dlatego projektując i tworząc zbiorniki wodne należy zadbać o łagodne spadki przynajmniej części brzegów. Dodatkowo brzegi zbiorników należy obsadzać roślinnością.

– Ponieważ płazy przebywają zazwyczaj w środowisku lądowym, a rozmnażają w środowisku wodnym, trzeba pamiętać, że za kilka tygodni będą pokonywać drogę w powrotną stronę – przypomina Generalna Dyrekcja.

Zwraca także uwagę, że miejsca, gdzie wylęgają się płazy, czyli małe zbiorniki wodne, uważane są często za nieużytki i są niekiedy po prostu zasypywane. Aby pomóc w przetrwaniu i zmniejszeniu śmiertelności płazów, potrzebna jest dobra wola i chęci. – Pomóc im możemy, na przykład zakładając w ogrodzie oczko wodne – zachęca GDOŚ.

Przyjaciele człowieka

Choć nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę, płazy to przyjaciele człowieka. Podczas swojego aktywnego życia w okresie wiosennym i letnim jako zwierzęta mięsożerne i bardzo żarłoczne w ciągu doby zjadają mniej więcej tyle samo ślimaków, owadów i innych szkodników w gospodarce leśnej, rolnej i ogrodniczej co ptaki.

Na świecie jest ponad 6 tys. gatunków płazów, w Polsce tylko kilkanaście. Traszki, ropuchy, kumaki, żaby i rzekotki same są też ważnym elementem zastępczego pokarmu dla drapieżników. Wszystkie gatunki zasiedlające Polskę są klasyfikowane jako narażone na wyginięcie albo uznane za wymierające. Zagrażają im degradacja zbiorników wodnych (zasypywanie, osuszanie, przekopywanie) oraz ruch samochodowy, który krzyżuje się z ich trasami przemieszczania. Niestety, płazy nie potrafią zmienić swoich tradycyjnych szlaków i bez względu na zagrożenie co roku wędrują tak samo.

Bardzo ważne jest, aby o płazach, które wchodzą na drogi, pamiętali kierowcy. Jeżeli jest to możliwe, powinni ograniczyć jazdę samochodem (w szczególności podczas wiosennych deszczów) w pobliżu stawów, rzek, oczek wodnych i innych zbiorników, gdzie masowo przez jezdnię przechodzą płazy. Jeżeli muszą tamtędy przejeżdżać autem, powinni maksymalnie ograniczyć prędkość i wytężyć wzrok.

Ze względu na degradację środowisk rozrodu i zimowania oraz skażenia chemiczne tereny bytowe płazów kurczą się w całej Europie. Dlatego w wielu krajach podejmowane są różne działania ochronne. W Holandii odcinki dróg, na których ginie najwięcej płazów, są specjalnie rejestrowane, by w odpowiednim czasie zostały zabezpieczone. W Wielkiej Brytanii nowe autostrady wytycza się z uwzględnieniem stałych szlaków wędrówek zwierząt. W Niemczech, Holandii i Francji uznano, że najkorzystniejsze zabezpieczenia dla płazów to niewysokie płotki wykonane z materiałów przezroczystych. Przy takich ściankach powinny znajdować się wiadra do codziennego przenoszenia płazów.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.