Leszek Jodliński: Zawsze podkreślam, że jestem z bloku

Tekst Tomasz Czoik, Zdjęcia Dawid Chalimoniuk
21.07.2017 18:47
Leszek Jodliński przed pałacem w Pławniowicach

Leszek Jodliński przed pałacem w Pławniowicach (DAWID CHALIMONIUK)

Leszek Jodliński jest człowiekiem w drodze. Czasami bywa to podróż do rodzinnych Gliwic, jednak najczęściej spotkać można go na trasie między Krakowem a Bytomiem i Muzeum Górnośląskim. Codziennie. Ostatnie 15 lat związało go z muzeami. Ważnym wspomnieniem pozostanie budowa nowego Muzeum Śląskiego i to, co stało się potem. Przyjaźnie z tego czasu ceni najbardziej. Kolejne wyzwanie zawodowe to Muzeum Górnośląskie. Chce, żeby znalazło swoją własną drogę, pozycję i reputację adekwatną do zbiorów, historii muzeum, aspiracji zespołu. Dla nas znalazł czas na spacer po rodzinnych Gliwicach i okolicy.

Wszystkie zdjęcia
  • Spacer z Leszkiem Jodlińskim po Gliwicach
  • Dworzec kolejowy w Gliwicach
  • Blok przy ul. Dworcowej 20
  • Skwer przy ul. Dunikowskiego
  • Kino Mikrus
  • V Liceum Ogólnokształcące w Gliwicach
  • Dom tekstylny Weichmanna (ul. Zwycięstwa 37)
  • Śluza w Łabędach
  • Pałac w Pławniowicach