W maskach gazowych, wśród protestujących w obronie sądów, wpadając do kałuży. Święta rodzina na rysunkach Grzegorza Chudego

1/6
>
Beata Żurek
Zdjęcie numer 0 w galerii -  W maskach gazowych, wśród protestujących w obronie sądów, wpadając do kałuży. Święta rodzina na rysunkach Grzegorza Chudego

Grzegorz Celejewski

>
Grzegorz Chudy, malarz, regionalista i muzyk w swojej pracowni w Nikiszowcu.

- W chwili kiedy tu dotarłem, zakochałem się w tym miejscu. Była to miłość od pierwszego wejrzenia! Od tej pory zabierałem na Nikiszowiec wszystkich moich znajomych. A w późniejszych latach także moją żonę, która pochodzi z Tczewa. Stwierdziła, że jeśli już zamieszka w Katowicach, to tylko wśród tych familoków z czerwonej cegły. Jej słowa okazały się prorocze - mieszkamy w Nikiszowcu - mówi artysta.
  • Zdjęcie numer 1 w galerii W maskach gazowych, wśród protestujących w obronie sądów, wpadając do kałuży. Święta rodzina na rysunkach Grzegorza Chudego
  • Zdjęcie numer 2 w galerii W maskach gazowych, wśród protestujących w obronie sądów, wpadając do kałuży. Święta rodzina na rysunkach Grzegorza Chudego
  • Zdjęcie numer 3 w galerii W maskach gazowych, wśród protestujących w obronie sądów, wpadając do kałuży. Święta rodzina na rysunkach Grzegorza Chudego
  • Zdjęcie numer 4 w galerii W maskach gazowych, wśród protestujących w obronie sądów, wpadając do kałuży. Święta rodzina na rysunkach Grzegorza Chudego
  • Zdjęcie numer 5 w galerii W maskach gazowych, wśród protestujących w obronie sądów, wpadając do kałuży. Święta rodzina na rysunkach Grzegorza Chudego
  • Zdjęcie numer 6 w galerii W maskach gazowych, wśród protestujących w obronie sądów, wpadając do kałuży. Święta rodzina na rysunkach Grzegorza Chudego