W sobotę przez Katowice przeszedł Marsz dla Klimatu. Pokojowa manifestacja ruszyła z placu Wolności po godzinie 12, po czym przeszła przez ulice Sokolską i Morcinka do alei Korfantego. Gdy czoło marszu było już przy rondzie, w przepychanki z policją wdały się osoby, które były jeszcze na ul. Morcinka. Policja zatrzymała 3 manifestantów, którym zarzuca naruszenie nietykalności funkcjonariuszy. Z relacji świadków wydarzenie to jednak miało mieć inny przebieg niż podają mundurowi.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Byłem no i niestety tak to wyglądało. Ktoś miał interes by były jakieś kwasy, no ale nasi dzielni panowie w czerni narobili tylko wstydu przed społecznością międzynarodową, bo połowa marszu to byli obcokrajowcy. Wstydu narobił im też policjant z Czech, który opowiadał jak rzucił pracę w policji i działa na rzecz Amazonii, bo jest to ważniejszy problem dla jego dzieci. Oczywiście nieuczciwe jest wrzucanie wszystkich policjantów do jednego wora, ale świadczy to o kryzysie w Policji, skoro ci normalnie myślący nie byli w stanie powiedzieć do rozumu przydupasom Błaszczaka. W końcu protestowaliśmy aby też im było lepiej w przyszłości. Jestem pewien, że była to akcja zorganizowana bo wielu ludzi zostało zatrzymanych poza Katowicami, tylu przypadków statystycznie nie ma...
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    Czyżby żandarmeria posterunkowego Brudzińskiego już wyzdrowiała??. A może leczenie polegało na aplikowaniu "pałkarzom" dopalaczy? , np. finansowych- premie za zatrzymywanie manifestujących, WOLNYCH!!, obywateli RP. A może chorowici " giganci" Brudzińskiego cierpią na napady depresji lękowych na widok bezbronnych kobiet,? Już wiem - agresję policji w Katowicach wywołuje smog , powodujący halucynacje w szeregach pisowskiego ZOMO!!!
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    `