Prokurator Zbigniew Pustelnik od ponad dwudziestu lat zajmował się najpoważniejszymi śledztwami dotyczącymi przestępczości zorganizowanej i korupcji. Na Śląsku jest legendą środowiska. Tworzył w Katowicach prokuratorskie struktury do walki z przestępczością mafijną. Jako jeden z pierwszych w Polsce przecierał szlaki związane z pracą ze świadkami koronnymi. Był wieloletnim naczelnikiem wydziału przestępczości zorganizowanej w Prokuraturze Apelacyjnej w Katowicach. Osobiście prowadził lub nadzorował sprawy dotyczące zabójstw, porwań, oszustw czy korupcji w państwowych firmach i instytucjach. – Nigdy nie unosił się ambicją, wyważony i z kręgosłupem, nie poddawał się naciskom ze strony żadnej władzy. Prawdziwy śledczy z krwi i kości, wzór do naśladowania – mówią śląscy prokuratorzy.

Zbigniew Pustelnik będzie miał sto kilometrów do pracy

Po wygranych przez PiS wyborach Zbigniew Pustelnik stracił stanowisko naczelnika, ale pozostał w Prokuraturze Regionalnej w Katowicach (nowa nazwa prokuratury apelacyjnej). Prowadził tam śledztwa dotyczące m.in. oszustów podających się za oficerów służb specjalnych czy też nieprawidłowości w JSW.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej