W sobotę 15 czerwca z dworca w Katowicach wyrusza pociąg TLK Gwarek. Podróż do Słupska ma zająć sporo, bo 9 godzin. W pociągu nie ma klimatyzacji. Nie ma też wagonu restauracyjnego. Trzeba mieć ze sobą kanapki i butelkę wody.

Temperatura 30 stopni i rośnie

Pociąg wyjeżdża z Katowic o godz. 5.41 rano. Czas i przebyte kilometry płyną, a temperatura za oknami rośnie. I przekracza 30 stopni Celsjusza. Pasażerowie pocą się, wachlują, próbują czytać, rozmawiać albo popadają w odrętwienie, zasypiają.

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej