Rząd Prawa i Sprawiedliwości chce wybudować w Baranowie, między Łodzią a Warszawą, Centralny Port Komunikacyjny – największe lotnisko w Polsce, które z czasem ma zastąpić warszawskie Okęcie. Będzie to także gigantyczny węzeł transportowy, do którego będzie można dojechać pociągiem z każdego krańca kraju. Podróż ze stu największych miast ma zająć nie więcej niż dwie i pół godziny.

Pociągi mają jeździć 250 km na godz.

Plan jest ambitny, bo zakłada wybudowanie aż 1,6 tys. km nowych linii kolejowych. Do CPK mają prowadzić tzw. szprychy z każdego kierunku Polski. Pociągi na części nowych odcinków mają jeździć z prędkością 250 km na godz., co spełnia standardy kolei dużych prędkości.

– Pierwszy etap zakłada budowę odcinka z Warszawy przez lotnisko do Łodzi. Trzeba sobie jednak jasno powiedzieć, że pozostałe odcinki na terenie kraju nie są silnie zdeterminowane połączeniem z lotniskiem. Stanowią raczej element całościowej poprawy sieci kolejowej, likwidacji wykluczenia komunikacyjnego na wielu obszarach – wyjaśniał niedawno Piotr Malepszak, pełniący obowiązki prezesa CPK. Terminy realizacji są jednak odległe. Mówi się o latach 2035–2040.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej