„Egon” to niski, łysy mężczyzna przypominający sylwetką boksera wagi średniej. Przez wiele lat brylował w śląskim półświatku. Współpracował z przestępcami z Bytomia, Zabrza, Gliwic i Chorzowa. Teraz nie rusza się bez towarzystwa uzbrojonych w broń maszynową oficerów Centralnego Biura Śledczego Policji.

Przebierańcy zabierali towar, pieniądze i narkotyki

Na wniosek śledczych ze śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej sąd w Katowicach przyznał mu status świadka koronnego. Ochroną objęto nie tylko „Egona”, ale również jego żonę i dzieci. Ich miejsce pobytu jest ściśle tajne, a sam gangster dostaje co miesiąc pensję. Może też liczyć na umorzenie wszystkich postawionych mu zarzutów, a także przychylność prokuratury w innych toczących się przeciwko niemu sprawach. To nagroda za to, że opowiada śledczym o działających na południu Polski grupach przestępczych.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej