Do ataku doszło późnym wieczorem w niedzielę w Chropaczowie, dzielnicy Świętochłowic. Kilku bandytów ostrzelało tam z rakietnic samochód, którym jechali dwaj byli członkowie gangu Psycho Fans, założonego przez pseudokibiców Ruchu Chorzów. Mężczyźni poszli na współpracę z Centralnym Biurem Śledczym Policji i ujawnili setki przestępstw popełnionych przez siebie i kolegów. W nagrodę wyszli z aresztu i jako tzw. mali świadkowie koronni mogą liczyć na nadzwyczajne złagodzenie kary. W ich ślady poszło kilku innych członków gangu.

Rakieta może zabić

Podczas niedzielnego ataku napastnicy wystrzelili w stronę samochodu byłych członków Psycho Fans siedem rakiet, a także kilkanaście metalowych kulek. Jedna z rakiet wybiła dziurę w przedniej szybie auta. – Na szczęście nie wpadła do kabiny, bo wtedy jeden z mężczyzn zostałby trafiony w głowę. Niewiele brakowało, a doszłoby do tragedii, bo taka rakieta może zabić – przyznaje oficer śląskiej policji.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej