Kilka dni temu „Wyborcza” ujawniła, że właściciel Getin Noble Bank zawiadomił prokuraturę, iż Marek Chrzanowski, szef Komisji Nadzoru Finansowego, złożył mu propozycje korupcyjną. W zamian za przychylność dla swoich banków miał zatrudnić wskazanego przez Chrzanowskiego prawnika z Częstochowy. I dać mu 40 mln zł pensji. To miało zagwarantować przychylność KNF przy restrukturyzacji banków Czarneckiego.

Prokurator Tomasz Tadla przez 12 godzin przesłuchiwał Leszka Czarneckiego

Do tekstu w „Wyborczej” dołączono stenogram z nagranej przez Czarneckiego rozmowy z Chrzanowskim. Po tej publikacji szef KNF-u podał się do dymisji, a premier Mateusz Morawiecki zapowiedział wyjaśnienie sprawy. Sprawa trafiła do śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach. To ulubiona jednostka Zbigniewa Ziobry, ministra sprawiedliwości.

Pierwszym świadkiem przesłuchanym w tej sprawie był Leszek Czarnecki. W poniedziałek miliarder przyjechał do Katowic i przez blisko 12 godzin składał zeznania. Przekazał też śledczym nośniki informatyczne i urządzenia z nagraniami kilku rozmów.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej