Oficerowie Biura Spraw Wewnętrznych zatrzymali dwóch policjantów z komendy w Katowicach. Jeden z nich pracuje w drogówce, drugi z nich zajmuje się wykroczeniami. W zeszły piątek „dorabiali” sobie jako członkowie dodatkowego patrolu opłacanego przez miasto. W nocy odebrali zgłoszenie o awanturze, do jakiej doszło w jednym z lokali na ulicy Mariackiej. Okazało się, że czterech Anglików pobiło tam trzech będących po służbie katowickich policjantów. Wśród poszkodowanych był 43-letni oficer.

Dwaj pobici policjanci trafili do szpitala, a 43-latek wsiadł do radiowozu i powiedział mundurowym z przybyłego patrolu, że jedzie z nimi poszukać napastników. Funkcjonariusze znaleźli Anglików przed hotelem w centrum miasta. Jeden z nich stawiał opór podczas zatrzymania i został skuty przez mundurowych. Kiedy obcokrajowiec leżał już na ziemi, 43-latek podszedł do niego i zaczął go kopać po głowie. W ocenie śledczych umundurowani policjanci nie reagowali i tylko przyglądali się tylko, jak oficer znęca się na Anglikiem. Dopiero po jakimś czasie zaczęli go odciągać. Brytyjczyk trafił do szpitala z pękniętym oczodołem i złamanym nosem.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.