42-letni sędzia Markiewicz jest cywilistą, orzeka w Sądzie Okręgowym w Katowicach. Jest też profesorem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego. Dwa lata temu stanął na czele Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia i rozpoczął batalię o zachowanie niezależności wymiaru sprawiedliwości.

To właśnie Markiewicz w zeszłym roku zainicjował akcję „Łańcuch światła”, w efekcie której każdego dnia w ponad 100 miastach Polski odbywały się wielotysięczne protesty przeciwko proponowanym przez PiS zmianom ustaw sądowych.

Bronił też niezależności Krajowej Rady Sądownictwa i krytycznie wypowiadał się o tych sędziach, którzy dali skusić się rządzącym i weszli w skład nowej KRS. Jest też najgłośniejszym krytykiem prowadzonego przez rząd demontażu Sądu Najwyższego. O tym, co się dzieje w Polsce, opowiada często w krajach Unii Europejskiej.

Sędzia Markiewicz: Wolę szacunek zwykłych ludzi niż poklepywanie ministra

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej