11 grudnia 2017 r. wojewoda nazwał plac imieniem Marii i Lecha Kaczyńskich. Pretekstu dostarczyła mu tzw. ustawa dekomunizacyjna. Uznał on bowiem, że Wilhelm Szewczyk, dotychczasowy patron tego miejsca, jest symbolem komunizmu.

Sąd uchylił decyzję wojewody w sprawie pl. Szewczyka.

Decyzję wojewody z inicjatywy radnych Platformy Obywatelskiej i Ruchu Autonomii Śląska zaskarżyła do sądu Rada Miasta Katowice. Stroną postępowania było także Stowarzyszenie „Bomiasto.pl”. Jego członkowie argumentowali, że wojewoda Wieczorek swoją decyzją naruszył konstytucję.

Patryk Białas, pełnomocnik stowarzyszenia Bomiasto.pl i jeden z liderów protestu przeciwko decyzji wojewody mówi, że w sądzie podkreślał fakt, że ustawa dekomunizacyjna jest niezgodna z konstytucją i że narusza zasadę decentralizacji oraz samorządności. - Drugi argument był taki, że opinia IPN w sprawie Wilhelma Szewczyka nie była wcale dla wojewody Jarosław Wieczorka wiążąca i że jej nie weryfikował. Uważamy, że ta opinia była tendencyjna. I wreszcie podkreślaliśmy, ze Szewczyk nie był i nie jest symbolem reżimu komunistycznego i nie jest tak postrzegany. Dlatego wojewoda nie miał prawa go „dekomunizować” - mówi Patryk Białas.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej